piątek, 29 stycznia 2016

Żeby wygrać trzeba grać - konkurs ;)

Mamy ostatnimi czasy prawdziwy wysyp blogowych konkursów książkowych
Dziś nagrodami są rewelacyjne książki ufundowane przez księgarnię internetową platon24.pl
Hummus, za'atar i granaty (kuchnia Bliskiego Wschodu) – tutaj opis książki
Apetyt na Francję (kuchnia francuska) – tutaj opis książki

Żeby wygrać trzeba grać, ale…. trzeba też spełnić jeden, jedyny warunek :)

Odpowiedzieć na jedno z poniższych pytań:
a.       Pytanie dla osób, które chciałyby wygrać książkę Hummus, za'atar i granaty 
 - Jakie kraje wchodzą w skład GCC (Rada Współpracy Zatoki Perskiej) ?
b.      Pytanie dla osób, które chciałyby wygrać książkę Apetyt na Francję 
Kiedy obchodzone jest święto Beaujolais

Warto również polubić profil księgarni internetowej platon24.pl na Facebooku gdzie znajdziecie zawsze aktualne informacje o fajnych promocjach i konkursach:)

Odpowiedzi wraz z nickiem lub imieniem autora prosimy przesyłać do dnia 3 lutego 2016 roku na adres lzyksiezniczki@gmail.com
Każdy z uczestników może nadesłać tylko jedną odpowiedź.
Wśród Autorów prawidłowych odpowiedzi wylosujemy po jednym zwycięzcy w każdej z kategorii.
Nagroda zostanie wysłana na wskazany przez zwycięzcę adres na terenie Polski.
Konkurs został ogłoszony jednocześnie na wszystkich naszych blogach oraz na Facebooku.

http://platon24.pl/



http://platon24.pl/

czwartek, 28 stycznia 2016

Łzy diabła - Magdalena Kozak

Na planecie Dżudda, gdzie technika wojenna jest na poziomie kawalerii i armat pojawią się Obcy.
Mimo oficjalnej neutralności wspierają jeden z krajów - Farję, w walkach z Wysokimi - plemieniem żyjącym w wysokich, niedostępnych górach.
Dla każdego następcy Tronu Smoka wyprawa przeciwko Wysokim jest nie tylko patriotycznym obowiązkiem,  tylko w ten sposób mogą wykazać, że są godni, aby zostać kolejnym władcą - Szamarem.
Obcy nie robią tego bezinteresownie - Dżudda jest dostawcą czarsu - rośliny, z której Obcy produkują tytułowe "łzy diabła"a najkrótszy szlak wiodący do miasta, gdzie mogą mieszkać Obcy wiedzie przez ziemie tolaka Wysokich.
Trzech kuzynów królewskiego rodu - następca Tronu Smoka książę Izzat, książę Malik i książę Amniat wyruszają na test męskości, aby podążyć szlakiem przodków.
Jednak walki z Wysokimi kończą się z reguły sukcesem li tylko propagandowym - nikt nigdy tak naprawdę w górach nie wygrał.
Ambitni młodzieńcy chcą to zmienić mając po raz pierwszy do dyspozycji śmigłowce Chinook, Black Hawk  i inne wynalazki technologii Obcych.
Nazwy brzmią znajomo? I tak powinno być, gdyż Obcymi są.....  Ziemianie.
Na kartach powieści pojawia się również Znajda, człowiek, który został odnaleziony przez wieśniaków w dolinie rzeki. Nie pamięta kim jest, ani skąd się wziął.
Przez zbieg różnych wypadków zostają włączony do oddziału Skorpionów - bojowników o wolność Farji.
Czym są "łzy diabła" kim okaże się Znajda, czy przyjaciele są nimi naprawdę, czy można ufać Obcym?
Tego dowiecie się z tej pasjonującej powieści, która będzie Was trzymać w napięciu i niepewności do ostatniej strony.
Jeżeli znajdziecie jakiś podobieństwa do zdarzeń, faktów bądź krajobrazów......  to może nie być przypadek :-D Warto zastanowić się dlaczego Autorka  na początku książki wyraża podziękowania grupie wojskowych, w tym operatorom 1.Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca.
Dodatkowo - wypadałoby się dowiedzieć, kim jest Autorka, poza tym, że jest pisarką świetnej fantastyki.
Porucznik Magdalena Kozak jest lekarzem wojskowym i.... "misjonarką"  która brała udział w dwóch turach PKW Afganistan. Podczas misji była ranna.
Poza tym skoczkiem spadochronowy, instruktorem i sędzią strzeleckim.
Czyli nie ma co kręcić nosem, że się niewiasta do fantastyki militarnej zabiera - jest o lata świetlne lepszym fachowcem "w realu"  niż Jej krytycy :-D

http://platon24.pl/ksiazki/lzy-diabla-84457/
http://platon24.pl

wtorek, 26 stycznia 2016

Pyszne. Na słodko - Anna Starmach

Kolejna świetna książka znanej z programu "Pyszne 25"Ani Starmach. Tym razem z przepisami na wszelakie słodkości, które bez problemu i niewielkim kosztem możecie przygotować z ogólnie dostępnych składników.
Proste i rzeczywiście pyszne przepisy to już niemalże znak firmowy Ani i zarazem recepta na cukierniczy sukces w naszej kuchni. A wszystko to podane w czytelny, przystępny sposób, opatrzone pięknymi zdjęciami i krótkim wstępem Autorki.
Książka stanowi zbiór 86 przepisów na najlepsze słodkie potrawy opublikowane dotychczas w serii "Pyszne" Ani Starmach.
Podzielona jest na pięć rozdziałów
- ciasta, torty, zapiekanki;
- ciastka, pączki, babeczki;
- kremy, musy i desery;
- naleśniki, racuchy, paluszki;
- słodka spiżarnia.
w których znajdziecie propozycje na każdą okazję i każdą porę roku, zarówno dla tych, którzy nie liczą kalorii jak i dla "dbających o linię" :)
Jedyną wadą jest dla mnie brak przelicznika miar i wag, choćby takiego jak w „Pyszne. Na każdą okazję” tej samej Autorki. Natomiast olbrzymim plusem są zamieszczone na końcu książki praktyczne  porady  m.in. jak przygotować domowy karmel czy idealne kruche ciasto.
Książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie powinna bez problemu przetrwać nasze poszukiwania kulinarnych inspiracji. Będzie też z pewnością doskonałym, bardzo eleganckim prezentem dla wszystkich łasuchów.
Książka adresowana głownie do osób, które szukają  sprawdzonych pomysłów na łatwe do przygotowania łakocie z ogólnie dostępnych składników, została wydana nakładem Wydawnictwa "Znak Literanova" w listopadzie 2015.


niedziela, 24 stycznia 2016

„Jedz inaczej. Dlaczego jemy to, co jemy” - Leanne Cooper

„Jedz inaczej. Dlaczego jemy to, co jemy” to pierwsza książka dotycząca psychologii jedzenia z którą się zetknęłam. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, jaki wpływ na ilość spożywanego jedzenia, ma kolejność spożywania poszczególnych potraw.
Nie jest to jednak książka o kolejnej diecie cud, ani poradnik jak schudnąć bez wyrzeczeń.
To pozycja, której lektura wymaga skupienia i zastanowienia się nad swoimi nawykami żywieniowymi
Autorka - łącząc w tej książce wiedzę z dwóch dziedzin - psychologii i dietetyki, podpowiada jak w prosty sposób zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Leanne Cooper nie podaje nam przepisów na zdrowe potrawy. W zamian za to otrzymujemy.....  "treningi zdrowego odżywiania" i zadania do wykonania :)
Wyjaśnia w jaki sposób czynniki - zarówno wewnętrzne jak i wewnętrzne wpływają na dokonywane przez nas wybory poszczególnych produktów żywnościowych, a zarazem uczy jak jeść świadomie.
Z książki dowiemy się również w jaki sposób prawidłowo odczytać oznaczenia na opakowaniach i na co zwracać szczególną uwagę dokonując zakupów. Dużo miejsca poświęcono działaniom marketingowym producentów żywności i ich wpływowi na nas - konsumentów. Wyjaśnione w  przystępny sposób mechanizmy, pozwolą nam, mam nadzieję, uniknąć takich pułapek.
Reasumując - jest to bardzo interesująca i przydatna pozycja dla osób, dla których hasło "zdrowe odżywianie" nie jest tylko i wyłącznie sloganem.i które chciałyby "jeść zdrowiej, lepiej i mniej i nie  sięgać po kolejne diety"


sobota, 23 stycznia 2016

Umarła wojna, niech żyje wojna - Ed Vulliamy

Reportaż o wojnie w byłej Jugosławii, skupiony na wydarzeniach w Bośni.
Opowieść zawierająca opisy zarówno wojny jak i obozów odosobnienia dla Boszniaków (taki twór językowy do określenia Bośniaków wyznania muzułmańskiego) określanych przez Autora obozami koncentracyjnymi.
Pozycja zdecydowanie antyserbska, pokazująca zbrodnie wojenne tylko jednej strony konfliktu, przy jednoczesnym umniejszeniu np. roli mudżahedinów przybywających z krajów arabskich, oraz całkowicie pomijająca agresję NATO na Jugosławię.
Owszem, Autor uczciwie określa się po jednej ze stron, bo to za zgodą Radovana Karadżicia oglądał te obozy, w których Serbowie więzili przedstawicieli innych nacji.
To nie mogło człowieka wrażliwego pozostawić obojętnym.
Swoją drogą ciekaw jestem za co sądzony był gen. Ante Gotovina, skoro to tylko Serbowie byli winni.
Zarówno gen. Gotovina w pierwszej instancji skazany na 24 lata pozbawienia wolności za zamordowanie i wypędzanie Serbów został po latach uniewinniony,  jak i Mladen Markač (tutaj wyrok opiewał na 18 lat).
To co się tam działo było przerażające i pewnie dlatego brakuje tu pewnego kontekstu historycznego bo nazywanie np. Kosowa "etnicznie albańskim"  jest sporym nadużyciem.
Ed Vulliamy był świadkiem w procesach zbrodniarzy wojennych w Hadze, a jednocześnie zarzuca Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemy powołując się np. na arcybiskupa Desmonda Tutu, że  nie skazał nigdy..... żadnego białego.
Jak widzicie, dość fundamentalnie różnię się z Autorem co do poglądów i nie uważam, że obecna sytuacja na Bałkanach jak i coraz większa sympatia Boszniaków wobec Państwa Islamskiego była konsekwencją tej wojny.
Według Autora przed nią muzułmańscy mieszkańcy Bośni byli "mało pobożni i pili alkohol i nie znosili fanatycznych mudżahedinów".
To tak, jakby  usprawiedliwiać traumą wojenną po II Wojnie Światowej czyny ludzi urodzonych w latach 50.
Autor zauważa jednak, że coś jest nie tak, bo jest twórcą bon motu, że "wojna to nie mecz piłkarski i nie kończy się z ostatnim gwizdkiem sędziego".
Dostrzega również obecną radykalizację wszystkich stron konfliktu w obecnej Bośni i Hercegowinie.
Ed Vulliamy nie zgadza się z opinią, że oczekiwanie na kolejną wojnę, na którą liczą niektórzy z jego rozmówców i przyjaciół jest czymś dobrym, bo "odda sprawiedliwość ofiarom"  poprzedniej wojny i wyrówna krzywdy.
A imigranci z Bośni to między innym rodzice tych dwóch nastolatek, które wyjechały z Austrii do Daesh jako "żony bojowników Islamu"
Ed Vulliamy pokazuje również nieprawości wojsk ONZ, oraz pracowników DynaCorp, nie zwracając jednak większej uwagi na to, skąd się ci "Żołnierze Fortuny"  tam znaleźli i kto opłacał ich żołd.
Nie zauważa tego, że na terenie uznawanym przez Serbów za odpowiednik, nie wiem - może Termopil lub Westerplatte (bardziej w sferze mentalnej niż historycznej, ale tak mi się to kojarzy)  powstaje państwo Kosowo, będące ewidentnym zarzewiem kolejnego konfliktu na Bałkanach.
Warto ją jednak przeczytać, nawet jak się ma odmienne poglądy-  pokazuje historię niesamowitej masakry w samym sercu Europy na skalę przemysłową i to całkiem niedawno.
Może być ostrzeżeniem, że konflikt bałkański wcale nie wygasł - tli się i czeka na sprzyjający moment.



czwartek, 21 stycznia 2016

Wybór Jasminy - wyniki konkursu

Jako pierwszy z krajów Zatoki Perskiej ułatwienia wizowe dla Polaków wprowadził w 2005 roku Kuwejt.

Książkę "Wybór Jasminy" otrzymuje

Karolka

Zwycięzcy gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy



źródło


środa, 20 stycznia 2016

Pyszne. Na każdą okazję - Anny Starmach

„Pyszne. Na każdą okazję” to kolejna książka kucharska Anny Starmach - jurorki polskiej edycji MasterChef . Wielu miłośników dobrej kuchni czekało na nią z ogromną niecierpliwością.
Zgodnie z dotychczasową filozofią Autorki, w książce znajdziecie przede wszystkim przepisy na proste, ale nietuzinkowe potrawy, które możecie przygotować szybko i stosunkowo niewielkim kosztem, a przy tym serwować zarówno na co dzień, jak i w przypadku wizyty niespodziewanych ale..... wymagających gości.
Korzystając z tej książki, nie będziecie musieli biegać po wszystkich sklepach, aby kupić ziarna fasoli tonka czy ser Gorau Glas. Wprost przeciwnie - do przygotowania proponowanych przez Anię Starmach smakołyków w zdecydowanej większości wystarczą produkty dostępne w najbliższym sklepie spożywczym.
Przepisy zostały podzielone tematycznie na pięć głównych działów od świąt Bożego Narodzenia, przez kolację dla dwojga, spotkanie z przyjaciółmi i piknik, po przyjęcie dla dzieci. Ostatni - szósty rozdział zatytułowany "Dodatki" zawiera m.in. porady dotyczące przechowywania żywności oraz organizacji pracy w kuchni.
Przepisy są podane w jasny, czytelny sposób. W przypadku nieco bardziej skomplikowanych receptur ogromną pomoc stanowią komentarze Autorki oraz doskonałe zdjęcia cenionej blogerki kulinarnej Agnieszki Piątkowskiej, dzięki którym widzimy krok po kroku jak przygotować poszczególne potrawy.
Proponowane przez Anię Starmach dania nie wymagają najwyższego poziomu wiedzy kulinarnej. Książka z pewnością będzie stanowiła nieocenioną pomoc dla początkujących kucharzy, a znawcom sztuki kulinarnej podsunie nowe inspiracje, jak choćby karp z orzechami, marchewkowy hummus, gazpacho z arbuzem czy biszkoptowe lizaki.
Smacznego :)
Publikacja „Pyszne. Na każdą okazję” została wydana przez  wydawnictwo Znak Literanova w 2014 roku, ale jest jeszcze dostępna w niektórych księgarniach.


wtorek, 19 stycznia 2016

Sędzia - Mariusz Zielke

"...Prawo jest jak ogrodzenie - gad zawsze się prześlizgnie, lew przeskoczy, a bydło pozostanie tam, gdzie jego miejsce.." - "Sędzia" Mariusz Zielke str 20
Książka będąca pozornie fikcją literacką, w rzeczywistości, zgodnie z deklaracją Autora jest opisem systemu, który w Polsce działa i ma się dobrze.
Bohaterami książki są biznesmen Adam Bodnar oraz dziennikarz Kuba Zimny, który, jak można domniemywać z tekstu jest w pewnym sensie alter ego Autora.
Otóż, Adam Bodnar prowadzi ze swoim przyjacielem znakomicie prosperującą firmę leasingową.
W pewnym momencie dostaje od prezesa jednego z banków propozycje nie do odrzucenia sprzedaży swojej firmy za........  1/7 wartości.
Z zaznaczeniem, że nie przyjęcie owej "atrakcyjnej"  oferty będzie miało dla Bodnara bardzo przykre skutki.
Jako, że firma jest prowadzona uczciwie właściciel Selacu ani myśli o sprzedaży.
I wtedy zaczynają się zapowiedziane nieprzyjemności.
Do Kuby Zimnego zgłasza się tajemniczy informator, przekazujący bardzo wiarygodne dokumenty, że firma Bodnara nie jest tak uczciwa, za jaką się ją powszechnie uważa i że właściciel naciął inwestorów na bagatela.... 300 baniek.
Kuba dzwoni do Bodnara, ten jednak nie ma ochoty odpowiadać na zarzuty, bo wie, że jest niewinny.
Zimny publikuje artykuł w oparciu o dokumenty przekazane przez informatora.
Na Bodnara spadają wszelkie plagi egipskie, łącznie z oskarżeniami nie tylko o malwersacje finansowe ale i molestowanie seksualne pracownicy.
Pomocy ma mu udzielić prawnicza sława, a sędzią ma być największy ekspert od spraw upadłości firm.
Właściciel Selacu z wiarą w prawo i sprawiedliwość idzie do sądu,skąd wychodzi jako.... podejrzany.
Trafia do aresztu śledczego.
Kuba Zimny zaczyna się orientować, że cała sprawa zbyt dobrze wygląda, żeby nie śmierdzieć.
Dalsza część intrygi jest coraz bardziej interesująca.
Pan Prezes Polskiego Banku Gospodarczego jest byłym słuchaczem szkoły w Kiejkutach i Legionowie, gdzie przed 1989 była szkoła Służby Bezpieczeństwa.
Ma sporo kontaktów z tamtych czasów, więc zrobienie z kogoś gwałciciela, pedofila czy chorego psychicznie frustrata jest proste jak konstrukcja cepa.
Kto jest jeszcze zaangażowany w wywłaszczenie Bodnara, czy dzisiejsi wrogowie są jutrzejszymi przyjaciółmi i odwrotnie, przeczytajcie sami.
Przeraża mnie osobiście tylko jedno - a jeżeli to prawda, tylko zapakowana tak, aby nie narazić się na proces o zniesławienie?
Tak przynajmniej twierdzi Mariusz Zielke.

http://platon24.pl/ksiazki/sedzia-93571/ 
http://platon24.pl

Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii - Mitchel Zuckoff

Mało znany, nawet miłośnikom historii II Wojny Światowej, rejon działań wojennych czyli Grenlandia.
Sam do tej pory nie wiedziałem, jak istotną rolę spełniała ta największa wyspa na Ziemi.
Okazuje się, że zajęcie tego obszaru przez wojska III Rzeszy miałoby fundamentalny wpływ na przebieg wojny w Europie, a może i na całym świecie.
I to wyjątkowo niekorzystny dla aliantów.
Dlaczego ? Bo okazuje się, że pogoda na Grenlandii ma bezpośredni wpływ na pogodę nad Wyspami Brytyjskimi i obserwacja meteorologiczna ułatwiłaby w niesamowitym stopniu przygotowywanie operacji Luftwaffe do nalotów na Anglię. Po drugie, znajdowała się tam jedyna eksploatowana przez USA kopalnia kriolitu. Ten rzadki minerał był niezbędnym składnikiem aluminium, który wykorzystywano do pokrywania kadłubów samolotów. Wyobrażacie sobie działania wojsk alianckich bez maszyn bojowych takich jak B-17, Lightningów czy Thunderboltów?
Dlatego powstała Straż Grenlandzka, wywodząca się z amerykańskiej Straży Wybrzeża.
Powstały też bazy lotnicze, ponieważ przelatywały tamtędy samoloty pomiędzy europejskim teatrem wojennym a USA.
Mitchel Zuckoff skupia się na trzech wypadkach lotniczych: pierwszy, to awaryjne lądowanie samolotu transportowego C-53 Skytrooper, którego załodze załogi udało się ujść z życiem i wezwać pomoc.
Na ratunek ruszyły kolejne maszyny
Dwa z nich również uległy wypadkom.
Jednym z nich był nowiutki, świeżo z fabryki wypuszczony B-17 w najnowszej wersji.
Z powodu małego doświadczenia pilota bombowiec rozbił się podczas burzy śnieżnej.
I tak  do 5 zaginionych lotników dołączyło....  kolejnych dziewięciu..
Na ratunek wyruszyła kolejna maszyna - uniwersalny samolot rozpoznawczy - Grumman "Duck" z pilotami doświadczonymi w akcjach ratunkowych na Grenlandii.
Jednak i oni zaginęli bez wieści.
Akcja książki toczy się dwutorowo - z jednej strony jest to opowieść o akcji ratunkowej z przełomu lat 1942-1943, z drugiej współczesna próba odpowiedzi, na pytanie co stało się z lotnikami "Kaczki" oraz maszyny C-53 Skytrooper.
Autor jest uczestnikiem  wyprawy, która stawia sobie za cel sprowadzenie do kraju szczątków załogi  samolotu Grumman "Duck"i wprowadza nas "od kuchni" do przygotowań, z których największym problemem jest pozyskanie sponsorów, bo US Army ma w tym obszarze dość skromny budżet. Dowiecie się sporo o amerykańskiej mentalności, obyczajach a także uporze w przełamywaniu pozornie niemożliwych do złamania przeszkód.
Bo poza chęciami i zapałem organizator nie ma nic - pieniędzy, sprzętu oraz.......... ;najmniejszego pojęcia gdzie szukać zaginionych samolotów.
Czy uda się odnaleźć oba samoloty i wyjaśnić po 70 latach przyczynę tragedii oraz oddać szczątki poległych lotników rodzinom ?
To już przeczytajcie sami :-D

Książka wydana przez Znak Literanova w styczniu 2016


niedziela, 17 stycznia 2016

Hummus, za’atar i granaty - Samar Khanafer

Ciągnie nas ostatnio do Libanu. Szczerze mówiąc, ciągnie nas tam od dawna. W Arabii Saudyjskiej poznaliśmy liczne grono Libańczyków i chociaż większość z nich miała podwójne obywatelstwo to nigdy nie wyrzekli się tradycji i kultury kulinarnej swojej Ojczyzny.
Z rozrzewnieniem wspominam chwile, kiedy Naser z dumą wręczył mi chleb kupiony w Jego ulubionej piekarni w Bejrucie i słoik nadziewanych liści winogron przywiezionych specjalnie dla mnie. Cieszyliśmy się oboje - On, że mógł mi przybliżyć smaki swojego kraju, a ja, że wreszcie spróbuję libańskich domowych smakołyków.
Do dziś pamiętam smak hummusu przygotowanego przez  Zainę (naszą sąsiadkę z compoundu) i długie rozmowy przy filiżance parzonej przez Pawła kawy z kardamonem. Nie zapomnę też nigdy smaku jagnięciny pieczonej przez urodzonego już w USA, ale nadal czującego się Libańczykiem Richarda.
Te wspólne międzynarodowe uczty organizowane wieczorami przy compoundowym basenie, na które każdy przygotowywał potrawy ze swojego kraju bardzo nas do siebie zbliżały i chyba dzięki temu nadal utrzymujemy ze sobą kontakt
To wszystko było jednym z powodów, dla których nie mogło na naszej półce zabraknąć książki
Hummus, za’atar i granaty autorstwa Samar Khanafer, urodzonej w Leningradzie, pół Libanki, pół Polki, która z właściwą Libańczykom serdecznością przybliża nam kuchnię Bliskiego Wschodu.
Podobnie jak w przypadku publikacji "Apetyt na Francję" autorstwa popularnej blogerki Mimi Thorisson także i książka Samar jest niezwykła. Przepełniona magią Bejrutu i tajemniczą wonią przypraw. Pełna kulinarnych i rodzinnych wspomnień, opowieści o tym jak powinien wyglądać libański stół i porad jak przygotować doskonałą tahinę czy tytułowy za’atar i hummus.
Kuchnia libańska jest uznawana za jedną z najsmaczniejszych i najbardziej urozmaiconych kuchni regionalnych. Mieszają się w niej wpływy tureckie, perskie, arabskie, ormiańskie i europejskie, co zaowocowało niezwykłym bogactwem smaków.
Warto, bazując na podanych przez Samar przepisach, wprowadzić do swojego menu niedoceniane w Polsce soczewicę i ciecierzycę czy kaszę bulgur,  które w niebanalny sposób urozmaicą nasz codzienny jadłospis.
Kuchnia libańska to także bogactwo wszelkiego rodzaju przystawek zwanych mezze, zarówno zimnych, jak i gorących poczynając od mutabal (pasta z pieczonych bakłażanów) a na falafelach i kibbeh kończąc.
W książce nie mogło oczywiście zabraknąć przepisów na słodkie i słone wypieki, z których Liban słynie. Dowiecie się więc, jak przygotować najlepsze ciasto daktylowe i aromatyczne libańskie pączki.
Samar nie zapomniała też o labnehu - najprostszym do przygotowania i najlepszym serku jogurtowym jaki w życiu jadłam. Jeśli zapomniałam zrobić sobie labneh, to w "Pandzie" lub w "Lulu" (sklepy w Al-Khobar)  zawsze kupowaliśmy labneh importowany z Libanu.
Osobny dział Autorka poświęciła przepisom na dania mięsne, gdzie znajdziecie m.in. rewelacyjne receptury na shawarmę z kurczakim i shawarmę z wołowiny oraz domowe libańskie kiełbaski
W rozdziale poświęconym zupom królują oczywiście krem z czerwonej soczewicy i pikantny krem z pomidorów, a w dziale "Warzywa" - gulasz z dyni i ciecierzycy oraz pieczony kalafior z sosem taratour.
Te wszystkie, zaprezentowane na ponad 300 stronach, wspaniałe przepisy, ilustrowane smakowitymi zdjęciami Kamila Zielińskiego wprowadzą Was w magiczny świat Bliskiego Wschodu.
Świat arabskich smaków przepełnionych aromatem kardamonu, mięty i tymianku.
W mojej opinii jest to najlepsza z obecnie dostępnych na polskim rynku wydawniczym publikacji o kuchni bliskowschodniej.

http://platon24.pl/ksiazki/hummus-zaatar-i-granaty-kulinarna-podroz-po-libanie-95386/
http://platon24.pl








półka z przyprawami w jednym ze sklepów miała jakieś 15 metrów długości

sobota, 16 stycznia 2016

Ptaki drapieżne. Historia Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora z kontrwywiadu AK. - Michał Wójcik, Emil Marat

Jeżeli lubicie książki z okresu II Wojny Światowej i interesuje Was historia Polskiego Państwa Podziemnego, ale w wersji nieupiększonej, która nie zawiera „…a na Tygrysy mają Vis-y …” oraz pudrowanego i lukrowanego wizerunku żołnierzy AK to bezwzględnie musicie "Ptaki drapieżne" przeczytać.
Bohaterem po części wywiadu, po części narracji prowadzonej w oparciu o pochodzące z zasobów IPN źródła pisane jest Lucjan „Sęp” Wiśniewski.
Członek zespołu 993/W Armii Krajowej, będącej komórką kontrwywiadu AK zajmującego się fizyczną likwidacją agentów i osób stanowiących zagrożenie dla wysokich rangą oficerów w strukturach Państwa Podziemnego.
Lucjan „Sęp” Wiśniewski trafia tam jako 17- latek, zwerbowany w mało profesjonalny sposób, bo przez kolegę, którego ojciec… naprawiał piec w jakimś domu, a jego mieszkaniec działał już wówczas w podziemiu zbrojnym.
Poziom amatorszczyzny, szkolnych błędów, które przytrafiały się nawet, wydawałoby się dobrze wyszkolonym „cichociemnym”, walki frakcyjne w samej KG AK, praca ”na prywatkach” – to wszystko opisuje naoczny świadek tamtych wydarzeń.
Wszystko to jest weryfikowane przez Autorów, więc nie jest to opowieść w stylu opowieści Leonida Breżniewa o walkach pod Noworosyjskiem o wyzwolenie ziem Kraju Krasnodarskiego w sławnej powieści „Mała Ziemia” Po dojściu Breżniewa do władzy opisy tych pobocznych zdarzeń awansowały do roli niemalże bitwy pod Kurskiem:-)
Tutaj wszystkie relacje są weryfikowane w oparciu o inne źródła – bądź relacje innych świadków bądź oryginalne dokumenty.
Bibliografia naprawdę rzetelnie przygotowana, a sama książka daje się całkiem przyjemnie czytać solidnie przy tym odbrązawiając pewne fakty, ludzi czy wydarzenia znane z kart historii.
Ma to szczególną wartość, bo działania tej grupy to m.in. na samym początku okupacji likwidacja niesławnego agenta Gestapo – przedwojennego znanego aktora Igo Syma .
Nie zobaczycie tam chłopców malowanych, jak np. w „Czasie honoru”
Tu nie ma propagandy, jest proza ówczesnego życia.

Na zachętę cytat:
- Sęp: …w Boernerowie wszyscy konspirowali, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzieli. Mówiłem wam już, że w sklepie u Banasia koncentrowało się całe nasze życie.
Tu często bywali dowódca batalionu i pułku. Obok, dwa, trzy domy dalej, mieszkała samotna kobieta, prostytutka. Spotykała się z Niemcami, zarobkowo. Banaś się trochę tego bał. Ona przecież przychodziła do sklepu, robiła zakupy, za dnia nie miała dużo zajęć i widziała wszystkich. Banaś bał się, że ona może przychodzić jako szpieg.
Dowódca pułku zadecydował, że trzeba ją zastrzelić… tak… prewencyjnie. No i myśmy to zrobili. Strzelał ”Adrian”
- Autorzy – „prewencyjnie?”
- Sęp - Trwała okupacja, Jeśli się pomylisz, to zrobisz to ostatni raz. Zastrzelił ją, akcja była moja
- Autorzy – Tylko dlatego, że była prostytutką i przyjmowała gości?
- Sęp - Dlatego, że to było trzy domy od naszej centrali.
- Autorzy – A nie można jej było zwerbować, zamiast strzelać?
- Sęp - Ale ona nie była nam do niczego potrzebna. Jakie informacje mogła wyciągnąć od niemieckich szeregowców? Nie było na nią żadnych doniesień, ale mogła stanowić zagrożenie. Za duże ryzyko. Do niej przychodziło po 3 Niemców. Miała pecha, bo za blisko mieszkała. To był pierwszy występ „Adriana”….”



czwartek, 14 stycznia 2016

Wespazjan – utracony orzeł Rzymu - Robert Fabbri

Sabinus wraz ze swoim szwagrem Klemensem chcą pomścić upokorzenia i gwałt na żonie Sabinusa (a siostrze Klemensa) dokonując zamachu na Kaligulę.
Wiadomo, że konsekwencją jest śmierć z ręki nowego cesarza, dlatego brat Wespazjana przybywa z Panonii, gdzie dowodzi legionem nie informując o tym ani wuja ani brata.
Cezarobójstwo dochodzi do skutku, ale Sabinus zostaje rozpoznany przez Heroda Agryppę – wnuka Heroda Wielkiego.
Klemens i reszta spiskowców, mimo obietnicy bezkarności zostają skazani na śmierć przez nowego cesarza- Klaudiusza.
Po prawdzie, to Klaudiusz jest jedynie figurantem. Prawdziwą władzę sprawuje trzech wyzwoleńców: Narcyz – najwierniejszy sługa (?) cesarza – kretyna, Pallas – były najważniejszy doradca i człowiek do zadań specjalnych Antonii oraz Kallistos -  wyzwoleniec Kaliguli, który przyłączył się do grona królobójców.
Narcyz, jako najważniejszy z „triumwiratu” byłych niewolników zmusza Sabinusa do dokonania egzekucji na swoim szwagrze Klemensie.
Daje mu szansę uratowania życia wyznaczając jemu oraz Wespazjanowi zadanie, które praktycznie jest niemożliwe do zrealizowania.
Mają odnaleźć ostatni z trzech legionowych orłów utraconych w wyprawie Waresa czterdzieści lat wcześniej w Lesie Teutonburskim.
 Dwa z nich XVIII i XIX Legionu odzyskał brat Klaudiusza – Germanik w wyprawie do Germanii.
Cesarz- śliniący się, kulawy jąkała, poniżany publicznie przez swego siostrzeńca Kaligulę musi po pierwsze wykazać się jakimś znakomitym czynem i dodatkowo poprowadzić wyprawę wojenną ku chwale Rzymu.
Dlatego dwaj Flawiusze muszą odnaleźć brakującego orła XVII Legionu.
Lokalizacja? Gdzieś w Germanii.
Przy ilości plemion germańskich i rozległości puszczy poszukiwania będą przypominać  odnajdowanie ziarnka piasku na pustyni.
Ponieważ nie ma alternatywy bracia wyruszają do Germanii, gdzie Wespazjan ma objąć stanowisko legata II Legionu „Augusta” stacjonującego w Argentoratum nad Renem.
Na miejscu okazuje się, że dowódcą jazdy batawskiej, jest Lucjusz Janiusz  Cezereniusz  Petus, syn zamordowanego przyjaciela Wespazjana.
On i jego ludzie będą towarzyszyć obu Flawiuszom w szalonej wyprawie do Germanii.
Wyprawa ciągle napotyka na różnego typu przeciwności – ktoś, kto wie o wyprawie sabotuje ją i chce doprowadzić do śmierci Wespazjana i Sabinusa. Nie może się również obyć bez znalezienia sobie nowego, potężnego wroga. To …szwagier cesarza, brat Messaliny  - Korwinus.
Z którym to na pieńku ma Wespazjan od czasów wyprawy do Aleksandrii.
Czy da się odnaleźć orła, kto jest zdrajcą i czy dojdzie do wyprawy do Brytanii – dowiecie się z lektury tego tomu, dostępnego m.in. tutaj

http://platon24.pl/ksiazki/utracony-orzel-rzymu-wespazjan-tom-4-85158/
http://platon24.pl

wtorek, 12 stycznia 2016

Wybór Jasminy - Jean Sasson - konkurs

Historia pewnej młodej Libanki, która na swoje nieszczęście zamieniła się koleżanką z pracy na wylot do Kuwejtu 1 sierpnia 1990 roku.
Libanki są naprawdę urodziwe, więc domyślcie się jak wyglądają ich stewardessy.
Drugiego sierpnia nastąpiła iracka inwazja na Kuwejt.
Z hotelu Jasmina wyprowadziła się do swojej przyjaciółki, żeby przeczekać zły czas.
Jak osoba chętna od dziecka do pomagania innym dała się namówić przyjaciółce na przewiezienie ulotek ruchu oporu, bo dotychczas kobiety nie były nadmiernie sprawdzane podczas kontroli na checkpointach.
Jednak tego dnia się zmieniły reguły gry i wszystkie samochody były dokładnie rewidowane.
Żołnierze znaleźli "bibułę" i Jasmina została aresztowana.
Tak stała się własnością Kapitana.
Czegoś takiego jeszcze nie czytałem, a czytam naprawdę sporo.
W krajach arabskich dziewictwo jest wynoszone do nieprawdopodobnej rangi.
Tutaj poznacie przeżycia kobiet zbiorowo, brutalnie gwałconych przez irackich żołdaków.
Poznacie losy Lany, dziewczyny, która trafiła w ręce jeszcze gorszego zbira niż Kapitan.
To coś nazywała "Wilkołakiem" Jest to niesamowita relacja z 208 dni bezgranicznego barbarzyństwa, pogardy dla drugiego człowieka, mimo, że byli to wyznawcy tej samej religii.
Nigdy wcześniej w krajach arabskich nie miało to miejsca na taką skalę
Z drugiej strony.... Kapitan w wielkiej swej łaskawości podarował Jasminie znalezionego na ulicy Rolexa, oraz planował pojąć ją za żonę.
Tak, jakby nie była jego ofiarą tylko normalnie poznaną partnerką.
Przeczytacie o torturach, jakim poddawani byli Kuwejtczycy, o irackiej eugenice i innych wyczynach armii Saddama Husseina w "dziewiętnastej prowincji Iraku"
Tak jak pisałem wcześniej -  okupacja trwała tylko 208 dni, ale dla wielu osób trauma trwa do dziś.
Jak na przykład dla 605 rodzin, które do tej pory czekają na jakiekolwiek wieści o uprowadzonych przez uciekającą armię iracką jako zakładników krewnych.
Może wydać się wam to mało znaczące przy hekatombie obu Wojen Światowych, ale zauważcie, że Kuwejt ma dziś populację nieznacznie przekraczającą 2,5 mln. mieszkańców.
To jest książka dla ludzi o mocnych nerwach i dużej odporności psychicznej.
Naturom bardzo delikatnym i nadmiernie wrażliwym....  zdecydowanie odradzam lekturę.

Jednocześnie wraz z Wydawnictwem „Znak” mamy przyjemność zaprosić Was do udziału w konkursie, w którym nagrodą będzie książka Jean Sasson
„Wybór Jasminy". 

Aby wziąć udział w konkursie należy:
  1. polubić i udostępnić strony facebookowe blogów To czytają Saudyjskie Wielbłądy oraz W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka (nieobowiązkowe)
  2. dołączyć do obserwatorów wyżej wymienionych blogów (nieobowiązkowe)
  3. odpowiedzieć na poniższe pytania konkursowe:
    • Który z krajów Zatoki Perskiej jako pierwszy wprowadził ułatwienia wizowe dla Polaków i dlaczego to zrobił ?
Odpowiedzi wraz z nickiem lub imieniem autora prosimy przesyłać do dnia 18 stycznia 2016 roku na adres lzyksiezniczki@gmail.com
Nagroda zostanie wysłana przez Wydawnictwo „ZNAK” na wskazany przez zwycięzcę adres na terenie Polski.

Konkurs został ogłoszony jednocześnie na wszystkich naszych blogach oraz na Facebooku.

Wespazjan - fałszywy bóg Rzymu - Robert Fabbri

Tyberiusz, przy "niewielkiej pomocy" Makrona i Kaliguli opuszcza ten świat.
W testamencie umieścił jako swoich spadkobierców Kaligulę i Gemmelusa.
Kaligula żąda jednak od senatu obalenie testamentu i uznanie tylko jego za legalnego cezara.
Niewiele jednak zostało z miłego, psotnego choć.... chutliwego nad wyraz Kaliguli.
Lata spędzone w towarzystwie obłąkanego starca, jakim był Tyberiusz, mocno wpłynęło na jego psychikę.
Stał się podobny do swego dręczyciela, a jego niepohamowany apetyt seksualny nie znajduje żadnych ograniczeń.
Bycie "przyjacielem cesarza" za których Kaligula uznaje Wespazjana i Sabinusa jest prawie tak samo niebezpieczne, jak bycie jego wrogiem.
Po objęciu władzy szaleństwo Kaliguli objawia się w pełnej krasie.
Uznając, niestety całkiem słusznie, senat rzymski za grono bezwolnych "owiec" i potakiwaczy, pustoszy skarb na rozrywki dla ludu.
Po niespodziewanej chorobie różni wazeliniarze obiecują bądź poświecenie życia w zamian za zdrowie cezara lub walkę jako gladiatorzy.
Po ozdrowieniu Kaligula zmusza ich do spełnienia ślubowań.
I ogłasza się bogiem, równym innym bogom rzymsko-greckiego panteonu.
Chcąc udowodnić swoją im równość każe wybudować most nad Zatoką Neapolitańską, którą chce przekroczyć w rydwanie, odziany w napierśnik Aleksandra Wielkiego.
Z misją zdobycia tego artefaktu wysyła do Aleksandrii Wespazjana.
Rozdawnictwo pieniędzy, niekończące się igrzyska mają zapewnić cesarzowi bezpieczeństwo.
Jednak zmuszanie do współżycia żon senatorów, gwałt na żonie Sabinusa oraz wykorzystywanie seksualne swojego prefekta pretorian i publiczne poniżanie drugiego z nich nie może skończyć się dobrze.
Ale o tym dowiem się pewnie z czwartego tomu... 

http://platon24.pl/ksiazki/falszywy-bog-rzymu-wespazjan-tom-3-60286/

http://platon24.pl

czwartek, 7 stycznia 2016

Wespazjan - kat Rzymu - Robert Fabbri

Drugi tom przygód Wespazjana zaczyna się w chwili, kiedy po 4 latach służbę w legionach ma on zamiar wrócić do Rzymu i objąć stanowisko w administracji cywilnej.
Jest to niezbędny krok w karierze, ponieważ bez sprawowania funkcji niższego urzędnika nie ma możliwości na obejmowanie poważnych stanowisk  w strukturach państwa rzymskiego.
Jednak przybycie Sabinusa z kolejnym zadaniem od Antoni oddala powrót do ukochanej Cenis, o co najmniej kolejne pół roku. Blef, którym próbowano zneutralizować legata Poppeusza Sabinusa nie wypalił. Zażądał w pewnym momencie okazania dokumentów, stanowiących dowód w jego udziale w spisku Sejana.
Dokumenty zostały jednak spalone podczas próby ich przejęcia i legat Poppeusz wrócił do gry.
Jedynym dowodem na zdradę Sejana są jego kontakty z trackim kapłanem Rotekesem.
Niestety, Rotekes zbiegł i odnalezienie go i dostarczenie na dwór Tyberiusza jest zadaniem obu braci.
Pościg za Rotekesem, walki z piratami, wizyta w wyroczni jednego z greckich półbogów, obrady rzymskiego senatu i mrożąca krew w żyłach scena spotkania z obłąkanym Tyberiuszem jest znakomitą motywacją do przeczytanie tego tomu i oczekiwania na kolejne, zapowiadane części.
Cykl o Wespazjanie ma zawierać 6 tomów. Na razie na  polskim rynku wydawniczym są cztery tomy.
Za kilka dni - recenzja tomu trzeciego :-)

http://platon24.pl/ksiazki/kat-rzymu-wespazjan-tom-2-44568/

http://platon24.pl

środa, 6 stycznia 2016

Najlepsze przepisy na Boże Narodzenie

Na dzień przed Wigilią dostaliśmy niespodziewany prezent. Madzia_61 przesłała nam książkę "Najlepsze przepisy na Boże Narodzenie". Na chwilę obecną zdążyliśmy z niej przygotować jedynie makowiec zawijany. W czasie świąt mieliśmy natomiast trochę czasu, aby książkę przestudiować dość dokładnie i.... prawdę mówiąc wiele z prezentowanych tam przepisów wykorzystujemy przez cały rok.
No bo, kto mi zabroni zjeść np. w lutym tatar z łososia albo pieczone jabłka ?
Z drugiej jednak strony coraz częściej zapominamy o tradycyjnych polskich potrawach na rzecz modnego sushi czy... homara. Tak to nie jest pomyłka - kilka lat temu na kolację wigilijną podano nam właśnie homara.
Boże Narodzenie to świetna okazja, by przypomnieć sobie tradycyjne polskie smaki i z pewnością ta książka bardzo nam w tym pomoże.
Książka podzielona jest na trzy działy - "Potrawy wigilijne", "Świąteczny obiad" i "Słodkie wypieki", w których każdy znajdzie coś odpowiedniego i przypomni sobie zapach i smak świąt z dzieciństwa.
Utrzymana w świątecznym klimacie, bogato ilustrowana książka to prawdziwa kopalnia pomysłów na smaczne potrawy nie tylko na Boże Narodzenie :)

Ps.
Madzia_61 - dziękujemy :)



wtorek, 5 stycznia 2016

Pół świata Morze Drzazg tom 2 - Joe Abercrombie

"Pół świata" to drugi tom doskonałej serii "Morze drzazg" autorstwa Joe Abercrombie, w którym poznajemy dalsze losy Yarviego. Po ucieczce z galery, razem z dość oryginalnym towarzyszami niedoli Yarvi dokonuje udanej zemsty na mordercach ojca i brata.
Jego niedoszła żona, jako córka zdrajcy zostaje pozbawiona majątku i perspektyw. Jednak jako osoba niezmiernie inteligentna i bezwzględna znajduje sobie miejsce w Ministerstwie.
Egzaminy do Ministerstwa zdaje również Yarvi i już jako Ojciec Yarvi zostaje ministrem na dworze swojego króla.
Jednakże nie wszyscy odpowiedzialni ponieśli karę, a przysięga dopełniona być musi.
Szczególnie, że za tym zamachem stają wielkie siły i potęgi, które mogą w prosty sposób doprowadzić Gettland do upadku.
Ojciec Yarvi w towarzystwie przyjaciela z galery Rulfa oraz grupa nielichych rzezimieszków rusza w poszukiwaniu pomocy dla swego kraju.
Wśród barwnego grona jego kompanów pojawia się dziewczę, które mimo, że ma na imię Hilda znane jest wszem i wobec jako "zadra w tyłku" w skrócie Zadra.
I nikt poza jej rodzoną matką inaczej jej nie nazywa.
Jako wojowniczka stanowi kamień obrazy dla bigota jakim jest mistrz wojowników Humman.
Podczas pojedynku na broń ćwiczebną, w walce z trzema przeciwnikami na raz Zadra niechcący zabija jednego z przeciwników. Humman wykorzystuje sytuację do oskarżenia Zadry o morderstwo.
Jedyną osobą, która ujmie się za Zadrą jest młody wojownik Bran.
Uda się do Ojca Yarviego i powie jak było naprawdę, co kończy jego karierę w armii.
Dlatego Zadra, żeby ocalić życie i Bran, żeby jakkolwiek zarabiać na życie udają się na wyprawę, która ma zapewnić niezbędne dla istnienia państwa sojusze.....
Z niecierpliwością czekam teraz na trzeci tom zatytułowany "Pół wojny", który w księgarni internetowej platon24.pl będzie dostępny w lutym.

http://platon24.pl/ksiazki/pol-swiata-morze-drzazg-tom-2-91174/
http://platon24.pl

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Wespazjan - trybun Rzymu Robert Fabbri

Jeżeli postacie takie jak Swetoniusz, Tacyt i Kasjusz Dion nie są Wam obce, jeżeli chcecie przeczytać świetną powieść historyczną bazującą na ich dziełach to seria o Wespazjanie jest dla Was.
A jeśli nawet nie znacie tych osób, to pewnie nieobce są Wam takie imiona jak Wespazjan, Neron, Tyberiusz czy Kaligula.
Jeżeli lubicie klimat antycznego Rzymu z wszystkimi jego mrokami i cieniami to jest to powieść której nie możecie pominąć.
Witajcie w Rzymie, w czasach u schyłku panowania cesarza Tyberiusza i jego bezwzględnego prefekta gwardii pretoriańskiej Luciusa Aeliusa Seianusa znanego jako Sejan.
W świecie spisków, morderstw politycznych, porwań i niesłusznych oskarżeń.
W ten świat wkracza 16-letni Wespazjan, który żył sobie spokojnie na sabińskiej prowincji zajmując się zarządzaniem majątkiem swoich rodziców.
Jednak Wespazja - matka Wespazjana i siostra rzymskiego senatora Gajusza Wespazjusza Pollona ma ambicje uczynienia ze swoich synów - Sabinusa i Wespazjana osób, które dokonają czynów, dających rodowi jeszcze większe znaczenie i prestiż.
Wespazjan zostaje uwikłany w rozgrywkę pomiędzy Antoniną a Sejanem.
Musi uciekać z Rzymu, zostaje trybunem w legionie w Tracji, gdzie zadaniem legionów IV "Scythica" i V "Macedonica" jest stłumienie buntu.
Okazuje się, że bunt jest wywołany przez..... Sejana i nawet w takiej odległości od Rzymu próbują dosięgnąć naszego bohatera długie ręce prefekta pretorianów.
Czy Wespazjanowi uda się znaleźć dowody na zdradę Sejana, czy wróżby po jego urodzeniu się sprawdzą ?

http://platon24.pl/ksiazki/trybun-rzymu-wespazjan-tom-1-44573/

http://platon24.pl

sobota, 2 stycznia 2016

Pół króla Morze drzazg tom 1 - Joe Abercrombie

W królestwie Gettlandu żyje sobie spokojnie książę Yarvi, szykując się do pełnienia szalenie ważnej funkcji ministra.
Ministrowie podlegają Ministerstwu, które akurat w tym przypadku jest ponadnarodowe.
Jest to połączenie stanu kapłańskiego (Ministrom przysługuje tytuł Ojca lub Matki, a przełożoną jest Babka Wexen) z funkcją najważniejszego doradcy władców.
Yarvi jako drugi syn, w dodatku kaleki (ma tylko dwa palce u lewej ręki) w świecie wojowników raczej szansę na karierę władcy ma marne.
Jednak skrytobójczy zamach na ojca i starszego brata zmusza Yarviego do objęcia tronu.
Nie chce tego ani sam "pół król", bo jako osobnik nie mogący utrzymać tarczy w ręku nie jest specjalnie zainteresowany walką, ani nie jest traktowany poważnie przez swoich poddanych.
Pomocą ma być stryj, jedna z nielicznych osób traktujących Yarviego przyjaźnie.
Wymuszona przysięga zemsty na potężnym sąsiedzie, który jest podejrzewany o otrucie króla i następcy tronu doprowadza do zbrojnej wyprawy przeciw Vansterom.
Zdrada najbliższego otoczenia doprowadza do sprzedaży Yarviego handlarzom niewolników.
Były król trafia jako wioślarz na galerę.
Czy uda się mu się dopełnić zemsty na faktycznych mordercach najbliższych i jak będzie wyglądało życie wychuchanego, niepełnosprawnego fizycznie księcia jako galernika.... przeczytacie sami :-) 
Książka dostępna w naszej ulubionej księgarni internetowej platon24.pl 

http://platon24.pl/ksiazki/pol-krola-morze-drzazg-tom-1-85893/

http://platon24.pl
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...