wtorek, 22 marca 2016

Mamuszka - Olia Hercules

Od wielu lat panuje kulinarna moda na potrawy kuchni włoskiej, francuskiej, tajskiej, czy japońskiej. Powstaje coraz więcej restauracji które serwują nam dania z różnych zakątków świata, ale tylko w nielicznych możemy delektować się przysmakami rodem z Europy Wschodniej.
A przecież silnie zróżnicowana regionalnie kuchnia ukraińska ma nam wiele do zaoferowania. Zwłaszcza, że jest to obszar na którym swoje piętno odcisnęły wpływy polskie, rosyjskie, tureckie, litewskie, żydowskie, ormiańskie czy tatarskie. Powstała w ten sposób mieszanka smaków i aromatów zachwyca swoim bogactwem i niepowtarzalnością.
Dlatego nie mogłam sobie odmówić wzbogacenia naszej biblioteczki o książkę „Mamuszka. Od Lwowa do Baku” autorstwa mieszkającej w Londynie Ukrainki - Olii Hercules.
Mamuszka” to nie tylko wyśmienite przepisy wzbogacone wyjątkowymi, naturalnymi zdjęciami. To również przepiękne opowieści i pełna ciepła i nostalgii podróż do kraju naszych sąsiadów.
Książka zawiera 100 przepisów rodem z Ukrainy, ale także z  Gruzji, Mołdawii, Armenii i Azerbejdżanu.
Z własnego doświadczenia wiem, że potrawy ukraińskie są stosunkowo proste w przygotowaniu, a przy tym smaczne i tanie. Poszczególne składniki łatwo zastąpić innymi zgodnie z naszymi preferencjami do czego Autorka sama zachęca.
Kuchnia ukraińska to nie tylko doskonale znany barszcz ukraiński, kutia czy kwas chlebowy. To także przepyszne zupy począwszy od grzybowej z kaszą gryczaną i solanki z dodatkiem kiszonych ogórków, przez zielony barszcz (odpowiednik naszej szczawiowej) po rosolnik, który zdaniem Autorki jest "najlepszym na świecie lekarstwem na kaca"
Oprócz zup w książce znajdziemy też przepisy na pieczywo i dania mączne (w tym wyśmienite ukraińskie bułki czosnkowe i mołdawskie spirale serowe), potrawy z warzyw, mięsa i ryb czy też słodkie i wytrawne wypieki.
Nie mniej miejsca zajmują w książce marynaty i kiszonki m.in. kiszone pomidory i marynowany po ormiańsku czosnek
W rozdziale poświęconym napojom nie mogło oczywiście zabraknąć receptury na kwas chlebowy i....  wódkę porzeczkową.
Autorka bardzo często w wykorzystuje świeże zioła, wśród których królują te, najbardziej popularne w Polsce – koper, natka pietruszki czy kolendry.
Nie znajdziecie natomiast w „Mamuszce” przepisów z wykorzystaniem trudnodostępnych lub drogich olejów tj. olej z migdałów czy orzechów makadamia. Zamiast tego Olia wykorzystuje neutralny w smaku, bogaty w kwasy nienasycone Omega-3 i tani olej słonecznikowy.
Olia w sposób niezwykle przystępny przedstawia nam przepisy na klasyczne dania kuchnia ukraińskiej, które w jej domu rodzinnym są przekazywane z pokolenia na pokolenie – warto je wypróbować :)

http://platon24.pl/ksiazki/mamuszka-97783/
http://platon24.pl

piątek, 11 marca 2016

Green Kitchen. Zielono & zdrowo - David Frenkiel, Luise Vindahl

Wszyscy, którzy mnie znają doskonale wiedzą, że warzywa i owoce od niepamiętnych czasów były na samym końcu mojej listy kulinarnych preferencji.
Tym bardziej obecność w naszej biblioteczce "The Green Kitchen. Zielono & zdrowo" autorstwa szwedzko - duńskiej pary - odżywiającego się niezdrowo wegetarianina Davida Frenkiel  i nie stroniącej od mięsa, ale preferującej zdrową kuchnią Luise Vindahl  może być zaskoczeniem.
Zwłaszcza, że nie znajdziecie w niej przepisów na pyszną wołowinę czy pożywne zupy na mięsnym wywarze.
Mimo, iż z pozoru pozycja ta  może zainteresować głównie wegan, wegetarian i osoby na diecie bezglutenowej, to jednak jest to publikacja adresowana do bardzo szerokiego grona odbiorów. Wiele zaprezentowanych receptur mogą z powodzeniem  wykorzystać także miłośnicy potraw mięsnych. Podane w książce przepisy umożliwiają bowiem ich modyfikację zgodnie z preferencjami czytelników, co dla mnie jest niezaprzeczalnym atutem.
Właśnie na bazie przepisu na zupę z pieczonych pomidorów i ciecierzycy przygotowałam jej mięsną wersję - tutaj znajdziecie przepis w wersji oryginalnej i po moich modyfikacjach :)
The Green Kitchen” - to dla mnie swoisty fenomen wśród dostępnych na polskim rynku poradników kulinarnych.
Niemal wszystkie przepisy są zgodne z zasadami diety bezglutenowej i stanowią ciekawe, niebanalne połączenie dostępnych w polskich sklepach warzyw i owoców jak np. tacos z farszem z kukurydzy i mango w kapuście  czy dekadenckie ciasto z buraków i czekolady.
Korzystanie z książki ułatwia bardzo czytelny podział na rodzaje prezentowanych potraw:
-  Poranki
-  Lekkie posiłki
- Na drogę
- Obiady rodzinne
- Małe przekąski
- Napoje
- Słodkości
Ponadto Autorzy zadbali o to, aby przedstawić czytelnikom krótką, ale zarazem bardzo rzetelną  charakterystykę wykorzystywanych w ich kuchni produktów oraz techniki i triki ułatwiające przygotowywanie pełnowartościowych, zbilansowanych posiłków.
Rodziców zapewne zainteresują porady, w jaki sposób kształtować u dzieci prawidłowe nawyki żywieniowe.
Czytając „The Green Kitchen” otrzymamy nie tylko moc inspiracji, ale i pewność, że David i Luise stworzyli tę książkę z pasją i przekonaniem i nie jest ona kolejnym nastawionym na jak największy zysk przedsięwzięciem. Patrząc na cudowne, pełne prostoty i zarazem apetyczne zdjęcia będziemy mieć ochotę na wykorzystanie zawartych w publikacji przepisów. Zresztą tak było właśnie w moim przypadku, pomimo że daleko mi do wegetarianizmu :)
I choć absolutnie nie zamierzam w dającej się przewidzieć przyszłości zrezygnować z mięsa, to "The Green Kitchen. Zielono & zdrowo" uważam, za jedną z najbardziej wartościowych i uniwersalnych książek kucharskich i z pewnością  jest to pozycja po którą często będę sięgać.
A ponieważ udało mi się w bardzo przyzwoitej cenie kupić tę książkę w księgarni internetowej platon24.pl to drugi egzemplarz przeznaczyłam na prezent dla mojej Przyjaciółki, której córka jest na diecie bezglutenowej.

http://platon24.pl/ksiazki/green-kitchen-zielono-i-zdrowo-90081/
http://platon24.pl
http://platon24.pl/ksiazki/green-kitchen-zielono-i-zdrowo-90081/


niedziela, 6 marca 2016

Smakowita Ella - Ella Woodward

Kolejny świetny poradnik kulinarny z ponad 100 fantastycznymi przepisami autorstwa uznanej i lubianej brytyjskiej blogerki - Elli Woodward, której eksperymenty z kuchnią wegańską i bezglutenową możecie śledzić na blogu Deliciously Ella! 
Książka ma charakter bardzo osobisty, Autorka oprócz prezentacji przepisów, szczerze i otwarcie pisze o swoich problemach - zarówno zdrowotnych, jak i tych dotyczących zmiany sposobu odżywiania.
W 2011 roku u Elli zdiagnozowano zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej (zaburzenia układu nerwowego powodujące m.in. bardzo niebezpieczne dla zdrowia przyśpieszenie akcji serca).
Kiedy przez ponad pół roku leczenie konwencjonalne nie przynosiło efektów, Ella zdecydowała się skorzystać z dobrodziejstw medycyny naturalnej. Zmieniła drastycznie swoją dietę rezygnując z  mięsa, nabiału, cukru, pszenicy i wysoko przetworzonych produktów. Jednak kilka lat temu Jej wiedza i doświadczenie kulinarne były jeszcze niewielkie i jak sama napisała:
"Już-już miałam rozpocząć leczenie za pomocą zdrowego odżywiania, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie tylko nie mam pojęcia co jeść, ale także, że nie potrafię gotować ! [.....] Bardzo pragnęłam spróbować, tego nowego sposobu na życie, więc przez następne trzy miesiące dzień w dzień jadłam dokładnie to samo"
Takich właśnie problemów oszczędzimy sobie korzystając z Jej książki.
"Smakowita Ella" to właśnie wynik kulinarnych eksperymentów, których głównym celem było opracowanie dobrze zbilansowanej, pomocnej w powrocie do zdrowia diety.
I choć prezentowane w publikacji przepisy opierają się na roślinnych i bezglutenowych składnikach, to nie oznacza, że Ella zrezygnowała za swojego ulubionego brownie czy makaronów. Jada je nadal, ale w wersji znacznie zdrowszej, mniej kalorycznej i zarazem bardzo smacznej. Opracowane przez Nią przepisy na brownie z batatów, bananowe gofry czy makaron z cukinii podbiją serca najbardziej wymagających łakomczuchów, a superchleb (na który oryginalny i zmodyfikowany przeze mnie przepis znajdziecie tutaj) będzie podstawą wyśmienitego śniadania lub kolacji.
Muszę w tym miejscu przyznać, że kuchnia wegańska i wegetariańska stoją w całkowitej sprzeczności z moją filozofią gotowania.
Dlatego bardzo cenię sobie to, że większość przepisów można łatwo zmodyfikować i dostosować do własnych preferencji, co dla mnie, jako osoby, która bez mięsa żyć nie potrafi jest ogromnym atutem. Bo kto mi zabroni zjeść wyśmienitą gryczaną foccacię jako dodatek do węgierskiej zupy gulaszowej czy tajine z wołowiny ?
Tych, którzy nie lubią spędzać w kuchni zbyt wiele czasu, ale chcą się zdrowo odżywiać ucieszy fakt, iż niemal 90% zaprezentowanych w książce potraw można przygotować bardzo szybko i bez konieczności korzystania z super zaawansowanych technologicznie sprzętów kuchennych.
Proponowane przez Ellę przepisy opierają się przede wszystkim na świadomym, ale zarazem pomysłowym wykorzystaniu naturalnych, nie przetworzonych produktów - owoców, warzyw, orzechów, nasion i zbóż.
Każdy z rozdziałów zawiera obszerny wstęp z charakterystyką głównych składników proponowanych w nim potraw m.in. takich jak brązowy ryż, nasiona chia czy ciecierzyca.
Z kolei każdy przepis uzupełniony jest krótkim opisem do czego można go wykorzystać, z czym podawać i praktycznymi poradami dotyczącymi jego przygotowania.
Korzystając z tej książki bez trudu zauważcie, że Elli zależało na trzech, bardzo istotnych moim zdaniem, aspektach:
- po pierwsze - przygotowane na postawie Jej przepisów posiłki nie mają prawa się nie udać,
- po drugie - mają być smaczne, zdrowe i pełnowartościowe,
- po trzecie nie są przeładowane nadmierną ilością składników, co mogłoby utrudniać ich przyrządzanie.
Na zakończenie nie sposób nie wspomnieć o szacie graficznej - estetyczne, minimalistyczne zdjęcia, przyjazny format i twarda oprawa, powodują, że po "Smakowitą Ellę" będziecie sięgać z przyjemnością, a książka nie rozpadnie się nawet po wielu latach intensywnej eksploatacji.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...