wtorek, 31 maja 2016

Pies wojny - Simon Mann

Znacie ten cytat?
„Wśród krwawych czynów wszelka skona litość
I duch Cezara, na zemstę łakomy,
Wróci gorący z samego dna piekła,
Monarszym głosem zagrzmi po tej ziemi,
Wszystkie psy wojny puszczając ze smyczy:
Wojna bez końca i bez miłosierdzia!
Aż zapach śmierci ogarnie powietrze
Z trupów, o pogrzeb daremno żebrzących!”
Tak, to „Juliusz Cezar" Wiliama Shakespeare”a.
Motto powieści “Psy wojny” Fredericka Forsytha i…”Psa wojny” Simona Manna.
Podobieństwa nie ograniczają się jedynie do zamiłowania obydwu tych brytyjskich gentlemanów do twórczości Wiliama Shakespeare”a oraz do tytułów ich publikacji:-D
Obie te książki opowiadają o dwóch różnych akcjach najemników (w języku politycznie poprawnym - prywatnych kontraktorów) w….. tym samym kraju.
Frederick Forsyth pisał o Republice Zangaro, która jest państwem fikcyjnym, ale opowiadał prawdziwą historię zamachu stanu w Gwinei Równikowej.
Takiego samego zadania podjął się kilkadziesiąt lat później brytyjski oficer i gentleman Simon Mann.
Jednak tu zaczynają się pojawiać zasadnicze różnice.
Frederick Forsyth jest jedynie podejrzewany o wspieranie i finansowanie tego zamachu stanu.
Simon Mann nie jest podejrzany – był organizatorem próby obalenia prezydenta Gwinei Równikowej od strony militarnej oraz (co również Mu udowodniono) osobą współfinansującą ową próbę zmiany władzy.
Autor „Psa wojny” jest postacią nietuzinkową. Potomek długiej linii brytyjskich wojowników zarówno do strony ojca jak i matki. Ojciec walczył na frontach II Wojny Światowej, dziadowie brali udział w I Wojnie Światowej, a dziadek od strony matki miał stopień brygadiera.
Simon Mann również kontynuował rodzinne tradycje służąc w Gwardii Szkockiej, a później w elitarnych oddziałach SAS m.in. w Iraku.
Po odejściu do cywila podjął pracę w firmie wydobywającą ropę naftową w Angoli.
Jednak życie nie pozwoliło Mu prowadzić spokojnego i dostatniego życia naftowego magnata.               
Pomimo przeprowadzonych w Angoli legalnych, uczciwych i w pełni demokratycznych wyborów powszechnych, przebiegających pod nadzorem ONZ, przegrani nie uznali ich wyników.
A że byli to ludzie wywodzący się ze wspieranej przez długie lata przez CIA UNITA (The National Union for the Total Independence of Angola), którzy posłuchali swoich mentorów o nie ujawnianiu całego potencjału militarnego..…  rozpoczęła się w Angoli kolejna wojna domowa.
Wojna, której demokratycznie wybrany rząd wywodzący się z…  komunistycznej partyzantki MPLA (The People's Movement for the Liberation of Angola) nie mógł wygrać, bo zastosował się do zaleceń ONZ i rozbroił swoje oddziały mając utworzyć wspólną armię z byłych partyzantów obu zwaśnionych stron.
UNITA ukryła 3000 najlepiej wyszkolonych i wyposażonych bojowników przed niezbyt bystrym wzrokiem kontrolerów ONZ i zagroziła szybom naftowym.
Z dnia na dzień Simon Mann został bezrobotnym, bo koncesje na wydobycie ropy pochodziły od rządu, który miał szanse na przetrwanie, takie same jak bałwan w piekle.
Dlaczego? Ano dlatego, że Angolczycy nie mieli wystarczającej ilości pieniędzy na wypłacenie odpraw byłym partyzantom, którzy w takiej sytuacji nie chcieli nawet słyszeć o ponownym wstąpieniu w szeregi czegokolwiek, co nosi logo MPLA.
W tej sytuacji strona rządowa była w stanie wystawić ok. 1000…  kiepsko uzbrojonych i zupełnie zielonych nastolatków.
Bezrobocie w wyniku przewrotu wojskowego? Tego Simon znieść nie mógł i zadał rządowi angolskiemu proste pytanie: „co zrobicie, jak wygram dla Was tę wojnę?
Obietnice były dość sute, więc Simon wykorzystał swoją wiedzę i kontakty.
Mann nie podał w książce zbyt wielu szczegółów w jaki sposób i dlaczego stał się wcześniej cichym udziałowcem południowoafrykańskiej firmy zatrudniającej byłych żołnierzy najlepszych formacji z RPA i Rodezji, ale skoro nie napisał, to dociekać nie będziemy, bo i po co ? :-D
Udało mu się wygrać tę batalię, jednak ilość wielce intrygujących, pozakulisowych działań na pewno zaskoczy Was niezmiernie.
Otóż jedna z pobocznych historyjek przedstawia się następująco: do zakończenia walk Simon potrzebuje jednego gadżetu – bomb paliwowo – powietrznych produkcji ZSRR (spółki w upadłości) bo to już rok 1993. Próbuje je kupić w miarę legalnie, bo na zlecenie rządu Angoli, który był przecież w zupełnie nieodległej przeszłości protegowanym KGB i GRU.
Problem jest jeden – Angola ma ogromne długi wobec Rosjan i ci nie są specjalnie chętni do pomocy po raz kolejny. Mann próbuje zdobyć owe bomby, jednak ktoś stara się mu to za wszelką cenę uniemożliwić. Kto? Oficjalnie – rosyjska mafia. Nieoficjalnie – CIA, która opłaca mafiosów.
Do transakcji dochodzi dopiero wtedy, kiedy Simon użyje swojej sekretnej broni – zaprzyjaźnionego Generała Armii Czerwonej, którego niepomiernie wkurza mieszanie się Amerykanów w rosyjskie interesy i to w dodatku w samej Moskwie.
Kolejnym krajem, gdzie Mann zmuszony jest użyć swoich niezwykłych talentów jest Sierra Leone.
Tym razem chodzi o koncesje na wydobycie złota i diamentów.
Tu także legalny rząd ma problemy z ze zbrojną opozycją, więc Simon po raz kolejny zbiera „orkiestrę”.
Wszystkie trzy operacje wojskowe – dwie udane, w celu obrony legalnych władz i jedna nieudana, która doprowadziła do uwięzienia Simona Manna w miejscu o straszliwej sławie – więzieniu o zaostrzonym rygorze - Chikurubi w byłej Rodezji są opisane wręcz fenomenalnie.
Ilość powiązań międzynarodowych, oficjalnych rządowych agencji (w tym oczywiście wywiadów połowy świata), agend ONZ i osób nazywanych w książce „chłopcami od baryłki” ukaże Wam jak świat w którym żyjemy wygląda od kuchni.
Świat, który wydawać by się mogło opiera się na jakiś jasnych, uczciwych relacjach, bo przecież dba o to „najlepsza demokracja świata” , bo najważniejsze jest życie ludzkie, humanitaryzm i inne bzdurne „-izmy” tak uwielbiane przez pięknoduchów.
Owszem, Simon Mann zaznaczył, że pewne fakty, nazwiska czy miejsca są zmienione w Jego opowieści ze względów prawnych.
Jednak „Psy wojny" Forsytha w konfrontacji z „Psem wojny" Manna to historyjka „ku pokrzepieniu serc” dla naiwnych.

Simon Mann (w środku) podczas pobytu w więzieniu w Harare
http://platon24.pl/ksiazki/pies-wojny-60029/
http://platon24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...