Popularne posty

5/22/2018 09:57:00 AM

Wojna przyszłości - Robert H. Latiff

Wojna przyszłości - Robert H. Latiff
Jeżeli oglądaliście „Terminatora”, „Universal Soldier”, „Raport mniejszości” czy „Epidemię” to książka Wojna przyszłości zafascynuje Was i przerazi zarazem.

Dlaczego?
Dlatego, że napisał ją emerytowany generał armii amerykańskiej, który nie wywodzi się z „ The Long Gray Line” czyli West Point. To naukowiec, który skorzystał z systemu stypendialnego US. Army i aby go spłacić musiał po ukończeniu licencjatu z fizyki wstąpić do wojska. Ma również tytuł magistra oraz stopień doktora w zakresie nauk technicznych (materiałoznawstwo)
Dr Robert H. Latiff przeszedł na emeryturę w stopniu generała dywizji z lotnictwa amerykańskiego w 2006 roku. Jest konsultantem, który doradza w sprawach zaawansowanych technologii klientom korporacyjnym i rządowym oraz uniwersytetom. Jest m.in. profesorem nauk technicznych na George Mason University, a jego zainteresowania dotyczą głównie technologii wspierających amerykańską społeczność wywiadowczą. Wiele lat kariery wojskowej poświęcił na badania i rozwój technologii, które jeszcze do niedawna nie wychodziły z kart książek SF. To nie tylko lasery wysokiej mocy, „gwiezdne wojny” czy „inteligentne bomby” lub torpedy. To również narzędzia i oprogramowanie szpiegowskie, dedykowane i spersonalizowane. Egzoszkielety, kombinezony i mikroczipy wszczepiane do mózgów żołnierzy. Biologia syntetyczna, odczytywanie fal mózgowych, umożliwiająca podsłuchiwanie... naszych myśli. To bojowe systemy pół- i całkowicie autonomiczne, oparte na sztucznej inteligencji, bezzałogowe platformy latające lub samobieżne decydujące o wyborze celów bez udziału ludzkiego operatora.

Generał Latiff zadaje pytania o moralną stronę konfliktów przyszłości, o granice prywatności jednostek oraz możliwości „usamodzielnienia” się maszyn. Wszystko, to czego obawiali się futurolodzy nie jest kwestią dalekiej przyszłości – spora część tych technologii funkcjonuje już dzisiaj.
To nie jest przyjemna lektura, ale jeżeli nie zapoznają się z nią obecni decydenci a społeczeństwa nie zaczną wymuszać na rządzących zaprzestania rozwoju niektórych technologii pewnego dnia obudzimy się w świecie, gdzie T-800 może nie być zmodyfikowany przez Johna Connora, nie będzie przywódcy powstania skierowanego przeciw cyborgom, zbuntowanym maszynom, opartym na AI i dążącym do eksterminacji ludzkości.


Tytuł: Wojna przyszłości. W obliczu nowego globalnego pola bitwy

Autor: Robert H. Latiff  
Tłumacz: Witold Sikorski, Wojciech Fenrich  
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN  
Data wydania: kwiecień 2018  
Liczba stron: 216

5/21/2018 10:17:00 AM

Zadra - Krzysztof Piskorski

Zadra - Krzysztof Piskorski
W tym uniwersum nie było Traktatu Wersalskiego, ani upadku cesarza Francuzów – Napoleona Bonaparte. Owszem, straszliwe lanie, które zebrała Wielka Armia w 1812 podczas wyprawy na Moskwę jest w książce Zadra Krzysztofa Piskorskiego również uwzględnione, ale jedno odkrycie zmieniło losy świata. Naukowcy francuscy jako pierwsi opanowali energię etheru.

Według zapisów niezrównanej Ciotki Wiki ether to”hipotetyczny ośrodek, w którym miałyby się rozchodzić fale elektromagnetyczne o światło. We współczesnej nauce teoria eteru pojawiła się pod koniec XIX wieku wraz z rozwojem teorii elektromagnetyzmu”. W świecie wykreowanym przez Autora nie jest „hipotetyczny”, jest  całkiem realny i wykorzystywany w transporcie, komunikacji, służy do budowy maszyn liczących. Ma oczywiście swoje zastosowanie w wojsku i właśnie broń etherowa ocaliła karierę Napoleona, a także Wielkie Księstwo Warszawskie. Dodatkowo dzięki temu odkryciu udało się otworzyć bramę do świata równoległego zwanego Nową Europą. Tam historia potoczyła się zgoła inaczej niż w pierwowzorze, oczywiście pierwowzorze z naszego punktu widzenia. Z jakiegoś powodu nie rozwinęły się miasta, ani technologia. Rozwój cywilizacyjny zatrzymał się w schyłkowym Imperium Rzymskim, a później upadł. Tubylcy nie są skłonni dzielić się widzą, co spowodowało tak wielki regres. A zresztą – kto by chciał słuchać takich prymitywów?

W 1819 roku mocno już podstarzały Bonaparte chce dokonać kolejnego wiekopomnego czynu, jakim jest podbicie Nowej Europy. Chce do tego wykorzystać, jak zwykle zresztą w swoich planach, Polaków. Fakt, że nie dotrzymał słowa i jedyne, co dzięki Małemu Korsykaninowi uzyskali to „przedmurze bonapatrtyzmu” pod wodzą księcia Józefa Poniatowskiego na terenach odebranych Prusakom nie zmieniło głębokiej wiary Polaków w Cesarza. Teraz „Inflantami” obiecanymi przez Napoleona są tereny Nowej Polski w Nowej Europie. Jest tylko mały problem: ziemie Nowej Europy poza małym skrawkiem przy bramie między wymiarowej są praktycznie niedostępne. I druga mała niedogodność: Rosja i Prusy podpisały porozumienie o podziale Nowej Europy pomiędzy siebie, bez uwzględniania interesów kogokolwiek więcej.
W wyprawie wojennej bierze udział podpułkownik Stanisław Tyc, który będąc w boju od 14 roku życia nie ma właściwie żadnej alternatywy, niż podążyć z Legią Nadwiślańską na podbój Nowej Europy. Pamięta on jednak Kozaków – zombie, z którymi przyszło mu walczyć w kampanii moskiewskiej. Nikt nie daje mu wiary, co nie przeszkadza księciu Mikołajowi Mazowskiemu w formowania oddziałów „wtórnego zaciągu” bez informowania o tym Jego Imperatorskiej Wysokości Cara Wszechrusi.
Przyjacielem Stanisława jest młody naukowiec – Maurice Dalmont, który zajmuje się problematyką etheru. Genialny i roztargniony, ma w oczach Tyca dodatkową zaletę w postaci prześlicznej siostry Natalie. Kolejnymi „dramatis personæ” są: brylująca na francuskim dworze hrabina Elena Rostov w dworskich żartach zwana najlepszym szpiegiem Cara Rosji, która jest... najlepszym szpiegiem Cara Rosji, szamani, naukowcy (mniej lub bardziej szaleni) dyplomaci, żołnierze różnych armii i szarż, książęta, dworska arystokracja,agenci ministra Josepha Fouché (oraz sam minister osobiście) zakochani młodzi arystokraci oraz paryscy bandyci.

Generalnie – świetna książka, będąca wprowadzeniem (takim liczącym sobie niecałe...700 stron) do doskonale ocenianej powieści „Czterdzieści i cztery”, którą już miałem przyjemność Wam zrecenzować.

Powiązane recenzje
Czterdzieści i cztery - Krzysztof Piskorski
Cienioryt - Krzysztof Piskorski 

 Tytuł: Zadra

Autor: Krzysztof Piskorski
Wydawnictwo:Wydawnictwo Literackie
Data wydania: marzec 2018
Liczba stron: 696

5/16/2018 11:44:00 AM

Niespłacone długi - Petros Markaris

Niespłacone długi - Petros Markaris
Kostas Charitos jest inspektorem w Wydziale Zabójstw greckiej policji w Atenach. W dniu, w którym go poznajemy jest bardzo zajętym i zestresowanym człowiekiem, albowiem wydaje za mąż jedyną córkę.

Koszty wesela, w myśl znanej z naszego własnego podwórka zasady „zastaw się, a postaw się” zmusiły inspektora Charitosa do zaciągnięcia kredytu. Dodatkowo w pakiecie „ślubnym” nakłoniony został przez żonę do wymiany 40-letniego mirafiori na seata, a sytuacja gospodarki greckiej jest opłakana. Czasy, w których Grecy cieszyli się 13,14 a nawet 16 pensjami odeszły już w zapomnienie, a przejście na policyjną na emeryturę w wieku lat 40 to historia.
Finansów greckich dogląda sławetna „trojka” (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Funduszu Walutowy), która na kolejnych rządach greckich wymusza oszczędności w zamian za następne transze kredytów.

Dzień po ślubie córki inspektora, w swej rezydencji ginie zdekapitowany maczetą były dyrektor Banku Centralnego – Nikitas Zisimopulos. Przełożeni Kostasa przekazują mu tę sprawę, ale śledztwo ma prowadzić wspólnie z szefem antyterrorystów, z którym relacje Chariotosa są, delikatnie mówiąc, napięte.
W przeciągu kilku dni, kiedy Kostas nie jest w stanie ustalić ani motywów, ani tym bardziej sprawcy, pojawiają się kolejne ofiary – również związane z systemem bankowym. Antyterroryści aresztują służącego Zisimipulosa, jednak inspektor uważa to za błąd, albowiem nic nie łączy pozostałych ofiar z pierwszym zamordowanym.
O tym, że zabójstw dokonuje jedna osoba świadczy fakt, że wszystkie ofiary zostały ścięte w identyczny sposób oraz to, że przy ich ciałach znajdują się kartki z wydrukowaną literą „D”. Jednocześnie pojawiają się wezwania do bojkotu spłat kredytów bankowych oraz zadłużeń na kartach kredytowych.

Czy obie te sprawy się łączą? Jak trudne będzie śledztwo, jeżeli społeczeństwo... popiera zabójcę? To nie tylko ciekawa powieść kryminalna, ale również interesujące studium współczesnej Grecji, gdzie wcześniejszy poziom świadczeń socjalnych zawstydziłby Skandynawów a niechęć do płacenia podatków oraz metody ich unikania wzbudzają zazdrość wielce niechętnym do ich płacenia podatnikom na świecie.

Tytuł: Niespłacone długi

Autor: Petros Markaris
Tłumaczenie: Przemysław Kordos
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: kwiecień 2018
Liczba stron: 182

5/14/2018 12:04:00 PM

Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium - Zbigniew Rokita

Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium - Zbigniew Rokita

"Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium" autorstwa Zbigniewa Rokity, to zbiór 8 historii dotyczącej piłki, nie tylko tej ”kopanej”, w krajach byłego Imperium Rosyjskiego, ZSRR a także czasach współczesnych.

Dowiecie się z niej między innymi, dlaczego tylko upór kilku osób jeszcze w czasach carskich uniemożliwił Anglikom przejęcie reprezentowania rosyjskiej piłki oraz dlaczego nie warto być zbyt dobrym napastnikiem w ZSRR, jeżeli naprzeciwko Ciebie występuje marny obrońca. Czasami taki gość może potem zamienić Twoje życie w koszmar. Zwłaszcza, kiedy jest pamiętliwym, mściwym skurczybykiem – takim jak Ławrentij Pawłowicz Beria.

Dzięki tej opowieści poznacie historię piłki nożnej w Związku Radzieckim, dowiecie się z jakiego powodu Spartak nienawidził Dynama oraz jak powstały kluby CSKA i dlaczego w pewnym okresie stanowiły największą potęgę futbolową ZSRR.
Przeczytacie także o tym, jak poczciwy piłkarz, który chce tylko w spokoju grać w piłkę nożną staje się wrogiem publicznym w Polsce, bo z racji tego, że jest Ślązakiem gra w reprezentacji III Rzeszy, mimo że wcześniej grał w polskich barwach narodowych.
Będzie także o litewskich koszykarzach,  meczu w waterpolo który stał się najważniejszym wydarzeniem politycznym dnia oraz o „reprezentacjach wyklętych” które nie mogą grać w strukturach FIFA.

To dość nietypowe spojrzenie na sport, ale czy nie do dziś pamiętamy mecz, w którym reprezentacja Polski pokonała ZSRR dzięki dwóm golom Gerarda Cieślika z 1957 roku? I to nie bynajmniej dlatego, że wygraliśmy piłkarsko, ale że obawy,że „po zdobyciu bramki przez Polskę radziecki bramkarz nie uzna gola” bo kto to widział, aby państwo należące do Bloku Wschodniego mogło pokonać reprezentację swego suwerena?

Tytuł: Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium

Autor: Zbigniew Rokita Ilość stron: 192 Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: marzec 2018

5/11/2018 12:55:00 PM

Szkoła zabójców - Brandon Webb

Szkoła zabójców - Brandon Webb
Piękne czasy, kiedy snajperem mógł zostać na przykład doświadczony myśliwy, a pewna ręka, świetny wzrok oraz solidny karabin z obowiązkową optyką Zeissa były wystarczającymi „argumentami” aby stać się jednoosobowym oddziałem od rozwiązywania problemów ze znacznej odległości minęły bezpowrotnie.

Teraz to faceci z kalkulatorami w głowach, wyszkoleni tak, aby wykonać swoje zadanie z odległości o jakich ich poprzednikom się nawet nie śniło. Ale wymaga to bardzo rozległej wiedzy - od zaawansowanej wiedzy o fotografii cyfrowej czy komunikacji satelitarnej, przez znajomość podstaw fizyki, aż po specjalne techniki zapamiętywania. Wykorzystanie tych ostatnich do innego typu działalności, w opinii Autora, doprowadziłoby do sytuacji,kiedy „…każde kasyno w Las Vegas poszłoby z torbami…

Somalia 1995. Afganistan 2002. Irak 2004. Afganistan 2009. Cztery kraje, cztery różne daty i różni ludzie. A także historie ich życia, ponieważ nie ma uniwersalnej recepty na bycie wyśmienitym snajperem poza jedną – wyjątkową odpornością fizyczną i psychiczną oraz ponadstandardową inteligencją i niemalże fotograficzną pamięcią.
Czy grasz w szachy, czy przewidujesz z której strony drzewa wyjdzie zwierzyna, na którą polujesz,  czy umiesz tak blisko podpłynąć do ryby w oceanie, aby do jej upolowania użyć kuszy z odległości poniżej 3 metrów – to nie jest najważniejsze.
Nawet to, czy masz doskonały wzrok (jeden z bohaterów książki jest... daltonistą), nie jest najistotniejsze. Ważne jest czy przetrwasz  kurs, przy którym osławiony BUD/S (Basic Underwater Demolition/SEAL-sów) razem z Hell Week nie jest szczytem możliwości instruktorów na kursach snajperskich.
Autor wie, o czym pisze – sam ma na koncie Podstawowy Kurs Niszczenia Podwodnego i może porównać go z tym, co zafundowano mu na kursie dla „foczych” snajperów. Nie tylko w cywilu niezbędna jest wielozawodowość i wielofukcjonalność – snajperzy w armiach należą właśnie do grupy najbardziej multifunkcjalnych wojowników.

To książka o ludziach. O ich losach, drodze od utalentowanych dzieciaków do super profesjonalnych żołnierzy armii amerykańskiej i kanadyjskiej, a także o najtrudniejszych akcjach w jakich brali udział.
Mocno amerykańskie :-) Duża ilość patriotyzmu spod znaku „Stars & Stripes” , ale napisana z rozmachem i wyglądająca na w miarę szczerą, choć oczywiście zatwierdzona przez odpowiednie czynniki US. Army.

 Tytuł: Szkoła zabójców
Autor: Brandon Webb
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: kwiecień 2018
Liczba stron: 480

5/03/2018 06:59:00 PM

Szkarłatna głębia - Krzysztof Bochus

Szkarłatna głębia - Krzysztof Bochus
Trzeci tom serii kryminalnej z radcą Christianem Abellem, charyzmatycznym bohaterem prowadzącym zagmatwane i mroczne śledztwa na niemieckim Pomorzu – nie zawodzi.
Tym razem ślady zbrodni zaprowadzą go aż na niemiecką Mierzeja Wiślaną: do Elbląga, Krynicy Morskiej, Fromborka. A przede wszystkim do zasypanych śniegiem wiosek menonickich, potomków holenderskich osadników, którzy niegdyś osuszyli i zagospodarowali te tereny.

Wim Oxelrode, starszy wspólnoty mennonickiej z Mierzei Wiślanej zostaje brutalnie okaleczony w domu modlitwy. Umiera w wyniku napadu. Radca Christian Abell z gdańskiej Kripo, aby odnaleźć sprawcę, musi prowadzić dochodzenie, zarówno na terenie Wolnego Miasta Gdańska, jak i terenach należących do Rzeszy. Tam jest zmuszony współpracować z komisarzem Merteseckerem, przynależącym do NSDAP nie tylko ciałem, ale i duszą. Jak wiemy z wcześniejszych przygód radcy Abella – nie należy on do miłośników nowych Niemiec.
Abell ma trudne zadanie, bo naziści powoli wszędzie przejmują władzę. Nawet jego szef, komisarz Kellerman, chcąc zachować eksponowane stanowisko szefa Kripo w Wolnym Mieście Gdańsku musi otaczać się, w swoim dobrze pojętym interesie, ludźmi z otoczenia gauleitera Forstera. Wkrótce pojawia się kolejny trup. I nowy przeciwnik, który dorównuje Abellowi, inteligencją i sprytem. Zadania nie ułatwiają mu także menonici: wspólnota hermetycznie zamknięta na obcych i skrzętnie pilnująca swoich sekretów. Abell nie ma więc łatwo. Musi przełamać otaczającą go zmowę milczenia i odnaleźć ten jeden właściwy trop w gąszczu fałszywych śladów i poszlak. Stare porachunki, seks, zwykła chciwość, opętanie zbrodniczą ideologią? Wszystko tu może być motywem zbrodni – lub tylko jej pozorem.

Autor umiejętnie nas zwodzi i mnoży fałszywe tropy. Intryga kryminalna prowadzona jest pewną ręką, fabuła zbudowana kunsztownie i bez mielizn. To się czyta! Nie brakuje zwrotów akcji i suspensów. A już same zakończenie, zaskakujące i świeże, jest naprawdę trudne do odgadnięcia. Ważną role w powieści odgrywa także namiętność. Pojawiaj się grzeszny sex i piękne kobiety…
Czy Abell ulegnie pokusie i zdradzi swoją narzeczoną, Gabi, która poznaliśmy w poprzednim tomie?

W powieści można znaleźć wszystkie wyróżniki stylu Bochusa: świetny język, pieczołowicie odmalowane tło epoki, klimat niemieckiej prowincji w cieniu umacniającego się nazizmu, umiejętny melanż postaci historycznych i fikcji literackiej. No i te ciekawostki o bursztynie i mennonitach, katedrze we Fromborku i elbląskiej starówce, której już nie ma. To one sprawiają, że książkę chce się smakować, czytać jak najdłużej, smakować jak mocną czarną kawę.

Pozostałe książki Krzysztofa Bochusa
Czarny manuskrypt
Martwy błękit




Tytuł: Szkarłatna głębia
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: Muza S.A.
Data wydania: maj 2018

4/16/2018 09:48:00 AM

Radykalni Rebelia - Przemysław Piotrowski

Radykalni Rebelia - Przemysław Piotrowski
Drugi tom tego świetnego cyklu zaczyna się praktycznie w tym samym miejscu, w którym skończył się pierwszy. Po udanej akcji odbicia Moniki w Paryżu naszym bohaterom udało się wrócić do Zielonej Góry.

Jednak nie w komplecie. Owszem, ilość osób, które wróciły się zgadza, ale zamiast „Afgana” do Polski, jako w pewnym sensie zakładnik, dotarł Amir- syn psychopatycznego wroga naszych przyjaciół Abi-Rabi’ego. Michał z kolei pozostał w jego rękach. Planowana jest wymiana Amira na „Afgana”, a na jej miejsce wyznaczono Berlin, obecnie równie niebezpieczny jak Paryż, gdyż władze Niemiec w dalszym ciągu nie są w stanie przełamać ciężkiej choroby, zwanej "poprawnością polityczną" która lata temu dotknęła europejskich polityków. Zamiast spacyfikować bandy agresywnych bojówkarzy skrajnych islamistów czekają, bogowie raczą widzieć, na co. Choć z drugiej strony – Bundeswehrę byłaby w stanie pokonać drużyna młodszo harcerska, a za islamistami stanął murem prezydent Turcji,  kraju o najpotężniejszej armii na naszym kontynencie, który „wypisał się" z NATO.
Nasi bohaterowie próbują zwiększyć swoje szanse w starciu z ludźmi Abi-Rabi’ego i werbują sojuszników z grona wiernych kompanów Krzyśka z bojówki Falubazu. Nie wiedzą jednak, że w skład ekipy włączony zostaje zdrajca.
W "Rebelii", podobnie, jak w tomie pierwszym, występuje podział na opis wydarzeń jakie mają miejsce w 2023 roku oraz wstawki z pamiętnika Kuby i Moniki z roku 2033 – już po wojnie atomowej. To daje nam gwarancję, że ta dwójka bohaterów przeżyje to, co Autor dla nich zaplanował przez kolejne dziesięciolecie. Trzecim pamiętnikiem są notatki „Niewiernego”, którego niejako z automatu utożsamiamy z Samirem. Ja bym jednak nie ryzykował takiej tezy, bo Autor przewrotnym jest i z pewnych fragmentów owego pamiętnika można wnioskować, że to wcale nie Samir jest jego autorem.
Książka równie mocna, jak tom pierwszy,  wymiękają przy niej nawet scenariusze najbardziej znanych wizji postapokaliptycznych czyli” Mad Maxa”.
Zastanawiacie się pewnie, czy ta wizja jest w ogóle możliwa?
To popatrzcie, na sytuację na świecie.
Niemcy, pod wpływem kanclerz Angeli Merkel sprowadziły setki tysięcy imigrantów z Syrii, Iraku, Afganistanu, Erytrei, Iranu, Turcji, Nigerii i Somalii. W założeniu mieli oni wesprzeć gospodarkę niemiecką, jako siła robocza, w dodatku wykwalifikowana. Powszechnie przecież wiadomo, że sławetni nobliści z zakresu nauk ścisłych z Erytrei, somalijscy inżynierowie czy afgańscy profesorowie medycyny są ogólnie pożądani na świecie, a Niemcy dzięki sprytnemu ruchowi wyprzedzającemu przejęli owe elity intelektualne do siebie.
Wywołali oni tak ogromny „ferment intelektualny” w Niemczech, że kanclerz Merkel bardzo chętnie podzieli się owym „dobrem dla gospodarki” jaki napłynął z falą masowej imigracji na terytorium RFN i jest niesamowicie zdziwiona, że część krajów - w tym Polska czy Węgry za cholerę nie chcą być „ubogacani kulturowo”.
Na razie jednak głównie „ubogacają się kulturowo” kraje Starej Unii, a „islam jest elementem kultury Niemiec” według byłego prezydenta RFN Christiana Wulffa.
Opowieści dziwnej treści o syryjskich uchodźcach, którzy przybędą masowo budować europejską gospodarkę można włożyć między bajki. Ci, którzy faktycznie są w stanie coś wnieść do rozwoju kraju goszczącego są w krajach Zatoki Perskiej. Skąd to wiem? Bo mieszkam w Zatoce, z przerwami,  ponad trzy lata.
Z raportów Bundesnachrichtendienst (BND, Federalna Służba Wywiadowcza) ujawnianych przez dziennikarzy wynika, że obecnie w Niemczech może znajdować się ok. 800 czynnych terrorystów islamskich. Z innego raportu wynikało, że niemiecki Bundesamt für Verfassungsschutz (BfV, Federalny Urząd Ochrony Konstytucji) nie jest w stanie zabezpieczyć kraju przed agenturą turecką.
Luftwaffe nie posiada wystarczającej ilości samolotów bojowych wyposażonych w systemy umożliwiające współdziałanie z jednostkami NATO, jednostki pancerne to żart, a Marine (albo Kriegsmarine jak kto woli) ma na swym stanie aż… cztery okręty podwodne.
Wystarczy Wam argumentów?



Tytuł: Radykalni. Rebelia

Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Videograf SA
Liczba stron: 400
Data wydania: kwiecień 2018
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger