środa, 28 września 2016

Interwencje 2 - Michel Houellebecq

Na początek kilka słów o tym kim w ogóle jest Michel Houellbecq, bo to postać dość mało znana w Polsce.
Sam siebie nazywa „inżynierem agronomem literatury francuskiej”, ponieważ jest absolwentem The Institut National Agronomique Paris-Grignon czyli Krajowego Instytutu Agronomii.
Pisarz. eseista i... obrazoburca. A zarazem doskonały obserwator przemian i zjawisk zachodzących w otaczającym nas świecie, które komentuje nie licząc na poklask i nie zwracając uwagi na polityczną poprawność.
Od roku 2001 uznany za naczelnego islamofoba (oraz rasistę) we Francji. W tym właśnie roku udzielił wywiadu w związku ze swoją nową powieścią „Platforma” która dotyczyła problematyki turystyki seksualnej do Tajlandii. Tematyka religijna była wątkiem mocno pobocznym, związanym z konwersją matki Autora na islam. Miesięcznikowi „Lire” w wywiadzie powiedział:
„…Doszedłem do wniosku, że wiara w jedynego Boga jest kretyństwem, nie znajduję innego słowa. A najgłupszą religią jest jednak islam…”
Podczas procesu bronił się przed zarzutami w sposób równie oryginalny:
„…Moja postawa nie wyraża poglądów rasistowskich, jako że islam nie jest rasą lub cechą wrodzoną, ale religią, i można przestać być muzułmaninem…"
Houellebecq wygrał proces. Sąd w Paryżu przychylił się do argumentów Autora i orzekł, że jego wypowiedź była dozwoloną krytyką religii i nie zawierała obrazy muzułmanów.
Następna powieść „Uległość” to kolejny kamień obrazy dla francuskich islamistów. Houellebecq napisał historię futurystyczną dziejącą się w 2022 roku. Prezydentem Republiki Francuskiej zostaje muzułmanin Mohammed Ben Abbes i zamienia Francję w kraj wyznaniowy.
„Interwencje 2” to zbiór doskonałych, dalekich od idei poprawności politycznej esejów, artykułów i wywiadów z Autorem z końca XX i początku XXI stulecia.
Generalnie obrywa się każdemu, na kogo pada wzrok Michela Houellbecqa: feministkom, lewakom, pisarzom czy wymienionym wcześniej islamistom.
Tutaj umieszczę kilka próbek tekstów, które zrobiły na mnie wrażenie:-)
„…W niedawnym artykule w „Nouvel Observateur” poświęconym cierpieniom lewicowca, wielce szanowny Laurent Joffrin popełnia według mnie błąd, gdy oświadcza, że moje zdanie „że islam to jednak najgłupsza religia świata” zbliża mnie do stanowiska przeciętnego ciemniaka, tak zwanego ciemniaka lambda. We Francji, kraju o silnej tradycji antyklerykalnej, typowe stanowisko ciemniaka lambda brzmiałoby raczej jakoś tak: ”dla mnie wszystkie religie świata są siebie warte, to jeden pies” Poproszony o bliższe wyjaśnienie, powiedziałby zapewne coś w rodzaju „ religia to tylko stek bzdur, żeby gnębić ludzi, odbierać im prawo do szczęścia, pchać do wzajemnego zabijania, a sobie kupować złote szaty, podczas gdy biedny lud ledwo wiąże koniec z końcem” …”.
„…Literatura nie służy niczemu. Gdyby bowiem czemuś służyła, lewacka hołota, która monopolizowała intelektualną debatę przez cały wiek dwudziesty, nawet nie mogłaby zaistnieć….”.
„… Osobiście zawsze uważałem feministki za sympatyczne idiotki, zasadniczo niegroźne, które niestety, stały się niebezpieczne przez swój rozbrajający brak przytomności umysłu…”
Houellebecq porusza również poważne problemy polityczne, kulturowe, społeczne jak na przykład kwestie klonowania, odnosi się także do współczesnej architektury, sztuki nowoczesnej i poezji. Stawiane przez niego tezy są przewrotne, często bardzo kontrowersyjne, nie mniej jednak zmuszają do głębszego zastanowienia w jakim właściwie kierunku zmierza współczesny świat.
Mimo upływu lat, wiele jego spostrzeżeń nadal pozostaje aktualnych.

Tytuł: Interwencje 2
Tytuł oryginału: Interventions: Tome 2, Traces
Autor:

Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Data wydania polskiego: wrzesień 2016
Liczba stron: 250


wtorek, 27 września 2016

Czym zadziwi strefa kiwi. Nowa Zelandia - Zielony raj? - Anke Richter

Para Niemców czyli Anke (dziennikarka) oraz Lukas (urolog) razem ze swoim pierworodnym synem i drugim potomkiem w drodze (urodzi się już na Nowej Zelandii) postanawiają opuścić RFN na stałe.
Ich nowym domem ma się stać kraj marzeń, jakim jest Nowa Zelandia. Nie ukrywam, że mnie samego też taki transfer chodzi po głowie, więc z dużym zaciekawieniem śledziłem losy bohaterów.
Kraj, o którym wiemy naprawdę niewiele rozpala wyobraźnię.
Warto jednak doczytać o nim cokolwiek więcej niż to, że jest tam cztery razy więcej owiec niż ludzi ("Kiwi" twierdzą, że na jedną osobę przypada 12,6 owcy), że jeżdżą „pod prąd” jak w UK czy Australii, że rdzennymi mieszkańcami wysp wchodzących w skład Nowej Zelandii są Maorysi, oraz że w plenerach tego pięknego zróżnicowanego pod względem geograficznym kraju nakręcono "Władcę Pierścieni” :-D
Kiwi, jak sami siebie nazywają mieszkańcy posługują się angielszczyzną o dość trudnym akcencie.
Generalnie są wyluzowani i nie lubią osobników traktujących samych siebie zbyt serio. Uwielbiają sporty ekstremalne, a każde, nawet z naszego punktu widzenia błahe wydarzenie obowiązkowo fetują jakimś balem tematycznym, wymagającym przebrań.
Tu następuje zderzenie cywilizacji, bo Niemcy, z genem porządku oraz trudną historią mają sporo problemów, żeby zostać 100-procentowymi Kiwi.
No bo jak byście się poczuli, kiedy bal w szpitalu, w którym pracuje Lukas, zorganizowany na jego cześć ma się odbyć pod hasłem „Bitwy o Anglię” ? Jak się tu przebrać? Za SS- mana, więźnia obozu koncentracyjnego czy ofiarę alianckiego bombardowania?
Opowieści o tym  jak wyglądała historia II wojny światowej często snuje kolega Lukasa -  jeden ze starszych lekarzy – chirurgów pochodzący z UK, nadmieniając przy tym, że wie, gdzie leży Kolonia, z której pochodzą nasi bohaterowie. Skąd wie? Ano stąd, że jego ojciec służył w RAF-ie i bombardował to miasto kilkakrotnie :-D
Zmiana pomysłu na przebrania z okresu… I Wojny Światowej też jakoś w Lukasie specjalnie pozytywnych emocji nie budzi :-D
Podobne problemy miewa Anke - m.in. nie bardzo wie  jak odpowiedzieć kostycznej, wyniosłej Angielce na pytanie, czy jako dziennikarka pracujesz w najbardziej znanym niemieckim piśmie „Der Stürmer” ?"  (tygodnik polityczny, związany z NSDAP wydawany w latach 1923-1945) ?
Sporo sytuacji wywoła nasz uśmiech, niektóre zasmucą, ale z pewnością wiele się dowiemy o Nowej Zelandii i jej mieszkańcach.
Okazuje się, że nie tylko my – Polacy mamy problem z niską samooceną i wstydem za naszych Rodaków za granicą. Niemcy mają podobnie, co było dla mnie osobiście dość zaskakującym odkryciem. Nie tylko nasze, swojskie „Janusze” chadzają w białych skarpetkach i sandałach. To również sztandarowy zestaw „Hansów na wakacjach”, będący oprócz goretexowej odzieży i precyzyjnego planu wycieczki wizytówką naszych zachodnich sąsiadów.
Do tego narzekanie, że nie jest tak porządnie jak w Niemczech, ludzie są niepunktualni, urzędnicy nie są wystarczająco ”urzędowi” i oficjalni, a przepisy mało … germańskie, bo nieprecyzyjne i niezbyt restrykcyjne.
Jak Anke i Lukas oraz ich nowi przyjaciele i znajomi odnajdują się na Nowej Zelandii?
Jak wygląda „krzywa emigranta” po przyjeździe do nowego kraju, czy warto hodować owcę w domu oraz co dla przeciętnego Niemca jest niejadalne w Kraju Kiwi – dowiecie się z tej bardzo ciekawie napisanej książki, pełnej osobistych emocji i poczucia humoru.
Świetne studium imigranta oraz niemieckiej duszy na wychodźstwie :-)

Tytuł: Czym zadziwi strefa kiwi. Nowa Zelandia - Zielony raj?
Tytuł oryginału: Was scheren mich die Schafe
Autor: Anke Richter
Tłumaczenie: Wioletta Mazurek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania polskiego: lipiec 2013
Liczba stron: 360
 

poniedziałek, 26 września 2016

Wojna starego człowieka - John Scalzi

W nieokreślonej przyszłości po Wojnach Kontynentalnych, kiedy to US. Army zmieniło w poatomową pustynię Bombaj i New Delhi powstała Unia Kolonialna. Komfort życia starszych ludzi znacznie się poprawił – przeszczepy organów stały się rzeczą naturalną i ogólnie dostępną, a długość życia wynosi około 90 lat. Jednak ziemskiej medycynie nie udaje się osiągnąć już nic więcej.
Z przeludnionej Ziemi zaczynają wyjeżdżać koloniści na inne planety. Skład personalny kolonistów to przede wszystkim mieszkańcy pokonanej Azji. Mieszkańcy Zachodu przyjmowani są tylko do Sił Obronnych Kolonii. Jest jednak jeden warunek – taką decyzję muszą podjąć w wieku lat 65, a sama rekrutacja odbywa się w dniu 75 urodzin (i do 30 dni po tej dacie).
Brzmi to jak marzenie zarówno dla samych kandydatów, jak i prezesów ichniejszego ZUS-u oraz spadkobierców :-D
Dla samych „poborowych”, którzy w większości są ludźmi schorowanymi i samotnymi to szansa na przedłużenie życia w zdecydowanie lepszej kondycji fizycznej (no bo po co komu w armii niedołężny staruszek), a kontrakt opiewa na 2 lata z możliwością przedłużenia do lat 10 decyzją dowództwa SOK.
Prezes ZUS-u też ma powód do zadowolenia, bo wszelkie świadczenia na rzecz żołnierzy SOK ustają w dniu przejścia na służbę. Nie istnieje możliwość powrotu na Ziemię kogokolwiek powołanego do służby, tak więc wszelkie dobra ruchome i nieruchome (poza dopuszczoną regulaminem małą walizeczką) pozostają w gestii spadkobierców.
Johna Perry”ego –75- letniego pisarza, twórcy bardzo popularnej reklamy opon na Ziemi już praktycznie nic nie trzyma. Syn – burmistrz miasteczka ma swoje życie i John czuje się zbędny. Decyzję o wstąpieniu do SOK podjął 10 lat wcześniej, tak jak wskazuje regulamin, razem ze swoją ukochaną żoną Kathy. Niestety, Kathy zmarła na wylew. W takiej sytuacji wstąpienie do wojska jest kontynuacją wspólnych ustaleń i sposobem na odnalezienie sensu życia.
Na statku poznaje nowych przyjaciół z którymi zakłada Klub Starych Pryków i składają sobie wzajemne obietnice wspierania się w nowym życiu.
Zgodnie z przewidywaniami technologia Unii Kolonialnej przewyższa wszystko, to co znają z poczciwej starej Ziemi. Otrzymują nową szansę na młodość i witalność.
Jest jednak mały mankament tej sytuacji – końca dwuletniego okresu służby liniowej nie dożywa 75% rekrutów.
Dużo walk z Obcymi rasami inteligentnymi, z których część to albo smakosze ludzkiego mięsa, albo religijni fanatycy.
Czy Starym Prykom uda się dotrzymać słowa, czy któryś z nich przeżyje, kim są ludzie ze służb specjalnych zwani Brygadą Duchów oraz czy warto zaczynać życie po życiu – dowiecie się z tej bardzo wciągającej powieści.
Ja już czekam z niecierpliwością na kolejny tom....

Tytuł: Wojna starego człowieka
Tytuł oryginału: Old Man's War
Cykl: Wojna starego człowieka (tom 1)
Autor: John Scalzi
Tłumaczenie: Wojciech Pusłowski
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania polskiego: wrzesień 2016
Liczba stron: 400

 


niedziela, 25 września 2016

Stosik czwarty czyli co czytać jesienią

No i przyszedł czas na czwarty stosik. Tym razem prym wiodą historia i literatura faktu.
A jakie są Wasze plany czytelnicze na najbliższe tygodnie ?

Kategoria: literatura faktu


Pieszo do irańskich nomadów - Łukasz Supergan 
Wydawnictwo: Muza

Relacja z pierwszego w historii pieszego przejścia irańskiego łańcucha gór Zagros z północy na południe, na dystansie około 2300 km. Autor opisał i utrwalił na fotografiach spotkania z ostatnimi żyjącymi tam koczowniczymi ludami: Lurów, Bachtiarów i Kaszkajów, oraz gościnnymi Azerami i Kurdami. Po 76 dniach samotnej wędrówki przez surowy, pustynny i półpustynny masyw, którego najwyższe szczyty przekraczają wysokość 4 000 m, po zmaganiach z upałem i brakiem wody, ale też mrozem i śniegiem blokującym przełęcze, Łukasz Supergan przeszedł całą długość Zagrosu, docierając do Oceanu Indyjskiego. Wśród wielu przeżyć nie ominęło go też aresztowanie i 24-godzinny pobyt na posterunku. 




Czym zadziwi strefa kiwi. Nowa Zelandia - Zielony raj? - Anke Richter
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Anke Richter, dziennikarka z Kolonii, zamarzyła o ucieczce z własnego kraju. Wraz z rodziną przeprowadziła się do bajecznie pięknej Nowej Zelandii. Dopiero na miejscu przekonała się, że Kiwi, jak nazywają siebie Nowozelandczycy, i Niemcy to dwa skrajnie różne światy. Na szczęście ekscentryczni nowi znajomi, niesamowita przyroda i oryginalna kultura Maorysów, rdzennych mieszkańców, wynagradzają Anke wszelkie trudy w czasem zabawnych, a czasem dramatycznych próbach zaaklimatyzowania się w zielonym raju.
Zderzenie marzeń o egzotycznych krainach z tęsknotą za ojczyzną zaowocowało pełną humoru i autoironii książką, opisującą wzloty i upadki imigrantki. Przekonajcie się sami, czym Was zadziwi Nowa Zelandia - kraj owiec, tańczących Maorysów i hobbitów.


Kategoria: historia

O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu  - Charles King
Wydawnictwo: Czarne

Na początku XX wieku słabnące imperium osmańskie wydało ostatnie tchnienie; z gruzów wieloetnicznego giganta stopniowo wyłaniała się współczesna Republika Turcji.
Był to niezwykły czas w dziejach Stambułu. Po Pera Palace kręciło się tak wielu agentów obcych wywiadów, że obsługa hotelu musiała ich prosić o odstępowanie stolików gościom. Przybyli z Rosji emigranci sprzedawali na ulicach rodzinne pamiątki. Wśród rosyjskich przybyszów był czarnoskóry Amerykanin, który założył pierwszy w mieście klub jazzowy. Turecka królowa piękności zdobyła tytuł Miss Universe, a profesor z Bostonu odsłonił ukryte skarby Hagii Sophii. Pierwszy turecki prezydent Kemal Atatürk, muzułmańska feministka Halide Edip, przebywający na wygnaniu Lew Trocki i przyszły papież Jan XXIII walczyli o nowe wizje wolności człowieka. W czasie II wojny światowej przybywali tu niemieccy intelektualiści uciekający przed nazizmem, a żydowscy działacze starali się pomóc swoim rodakom opuścić okupowaną przez Hitlera Europę.
O północy w Pera Palace to pełen życia, barw, zapachów i dźwięków portret najbardziej europejskiego z muzułmańskich miast.


Nie ma zadań niewykonalnych. Brawurowe operacje izraelskich sił specjalnych-  Michael Bar - Zohar, Nissim Mishal
Wydawnictwo: Rebis

Autorzy bestselleru Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb tym razem rzucają światło na najbardziej brawurowe akcje izraelskich sił specjalnych.
Nie ma zadań niewykonalnych to tocząca się w szybkim tempie opowieść o trzydziestu najśmielszych operacjach Sajeretu Matkal, Szajetetu 13, „Szaldaga”, „Szimszona” i innych jednostek specjalnych. Odbicie zakładników na lotnisku w Entebbe w 1976 roku, rajd na Zieloną Wyspę, uprowadzenie kutrów rakietowych z Cherbourga, likwidacja przywódców Czarnego Września… Michael Bar-Zohar i Nissim Mishal przedstawiają w elektryzujących szczegółach najważniejsze bitwy, rajdy na terytorium nieprzyjaciela i brawurowe operacje komandosów. Te opowieści o zwycięstwach – i kilku bolesnych niepowodzeniach – są przeplecione relacjami najbardziej znaczących postaci w historii Izraela, między innymi Mosze Dajana, Ariela Szarona, braci Netanjahu i Ehuda Baraka, z których wielu brało udział w opisywanych wydarzeniach. 

Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat (tom 1) - Marek Borucki 
Wydawnictwo: Muza

Ich dzieła przetrwały i wciąż są cenione. O kolei transandyjskiej, wielkim dziele Ernesta Malinowskiego słyszał prawie każdy, ale o tym, że firma budująca mosty, założona w Chicago przez Rudolfa Modrzejewskiego działa do dzisiaj, już wie niewiele osób. A przecież mosty zbudowane przez niego w USA wciąż uznawane są za nowoczesne. O tym, że genialny kompozytor z Leszna Roman Maciejewski, autor słynnego „ Requiem”, był przez pewien czas dyrektorem muzycznym Metro Goldwyn Mayer, wiedzą już tylko jednostki. To tylko dwa przykłady z wielu prezentowanych w tej publikacji.
W świecie osiągnęli wiele: sławę, szacunek, uznanie, często duże pieniądze . U nas mało znani, bądź w ogóle zapomniani. Książka wydobywa z narodowej niepamięci ludzi, których warto poznać bliżej. Wśród 39 postaci są wybitni naukowcy, genialni kompozytorzy, inżynierowie, konstruktorzy, artyści malarze, graficy, pisarze i społecznicy. Otrzymywali prestiżowe wyróżnienia, niektórzy wielokrotnie byli nominowani do Nagrody Nobla, byli zapraszani na światowe konferencje, występowali w najsłynniejszych salach koncertowych świata.

Wielcy zapomniani. Polacy, którzy zmienili świat (tom 2) - Marek Borucki 
Wydawnictwo: Muza
Wśród kolejnych trzydziestu dwóch sławnych na świecie Polaków są; konstruktorzy, kompozytorzy, naukowcy, artyści. Przedstawienie następnej grupy rodaków, którzy osiągnęli ogromny sukces nie było trudne, jest ich wielu. Poznajemy m.in. znakomitego inżyniera ze Strzyżowa, niewielkiej miejscowości na Lubelszczyżnie, który zaprojektował pojazd księżycowy. To nasz konstruktor Mieczysław Bekker jest twórcą pojazdu wykorzystywanego na księżycu przez wyprawy Apollo. Antoni Cierplikowski to słynny Antoine, czesał m.in. Gretę Garbo, Marlenę Dietrich czy Ewę Curie. Twórcą najbardziej znanej na świecie marki kosmetyków Max Factor też jest Polak Maksymilian Faktorowicz. Na największych scenach operowych świata występowała i urzekała melomanów swym talentem Ada Sari. Primadonna urodziła się w Wadowicach.

Kategoria: fantastyka

Wojna starego człowieka  - John Scalzi 
Cykl: Wojna starego człowieka (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat

W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii.
Ludzkość w końcu znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie jest niewiele nadających się do zamieszkania planet – za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to, że wszechświat jest dla człowieka wrogim miejscem.
A więc – walczymy. Żeby obronić Ziemię (która może stać się celem ataku dla naszych nowych wrogów, jeśli dopuścimy ich zbyt blisko); walczymy również o nasz planetarny stan posiadania. Z dala od Ziemi, ta wojna trwa już od dziesiątków lat: jest brutalna, krwawa i nieubłagana.
Sama Ziemia jest zaściankiem. Większa część zasobów ludzkości znajduje się w rękach Kolonialnych Sił Obrony, które chronią Ziemię przed zbyt dokładną wiedzą na ten temat. Ogólnie wiadomo tylko jedno – kiedy osiągnie się wiek emerytalny, można się zaciągnąć do KSO. Oni nie chcą młodych ludzi; chcą ludzi, którzy mają wiedzę i doświadczenia zebrane w ciągu długiego życia.
Zostaniesz zabrany z Ziemi, żeby już nigdy nie móc na nią powrócić. Będziesz musiał odsłużyć swoje na froncie. A jeśli uda ci się przeżyć, wspaniałomyślnie pozwoli ci się osiedlić na jednej z ciężko wywalczonych planet.
John Perry zgadza się na te warunki. Praktycznie nie ma pojęcia o tym, co go czeka. Prowadzona w odległości wielu lat świetlnych od domu wojna okazuje się o wiele cięższa, niż mógł sobie wyobrazić – i, jak się przekona, o wiele dziwniejsza. 

 
Wikingowie. Wilcze dziedzictwo - Radosław Lewandowski 
Wydawnictwo: Muza

Europa Północna, X wiek n.e. Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy od lat toczą między sobą krwawe wojny o ziemię, bogactwa i honor. Tłem dla pasjonującej, trzymającej w napięciu akcji są wielkie lądowe i morskie bitwy, wspaniałe zwycięstwa i dotkliwe klęski, tajemne groty wypełnione nieprzebranymi skarbami, gorąca miłość i młodzieńcze zauroczenia. Ambicje Wikingów sięgały daleko poza granice skutej lodem Skandynawii; w książce śledzimy także losy uczestników zuchwałych wypraw do Ameryki Północnej i na Półwysep Iberyjski, gdzie wojownicy z surowej Północy nie zawahali się rzucić wyzwania chrześcijańskiemu królestwu Leónu i muzułmańskiemu Emiratowi Kordoby. Szaleńcza odwaga i niewyczerpana żądza władzy, chciwość i bezwzględność, ciekawość świata i chęć podporządkowania go sobie – w tej książce jest wszystko, co składa się na legendę Wikingów, a także dużo więcej: opowiedziane ze swadą ludzkie losy, historie o miłości i nienawiści, dzieje wielkich przyjaźni i nikczemnych zdrad. „Wilcze dziedzictwo” to wartka akcja, kopalnia doskonale udokumentowanej wiedzy o dawnych czasach, galeria niezwykłych, zapadających w pamięć postaci i rewelacyjna rozrywka dla wszystkich miłośników pisanej z rozmachem i fantazją literatury przygodowej.

Kategoria: kryminał, thriller
 
Dla niej wszystko  - Mariusz Zielke
Ona, On i ten trzeci – manipulator i morderca. Jaką grę prowadzi? Dlaczego Oni stali się celem? Czy na pewno są bez winy? Kto przekroczy granicę, po której nie będzie już odwrotu? „Dla niej wszystko” to thriller zainspirowany jedną z najciekawszych spraw kryminalnych, jaka wydarzyła się w Polsce. Nic w niej nie jest oczywiste, a wiele zagadek pozostało nierozwiązanych.
Powieść „Dla niej wszystko” miała być wydana w październiku 2016 r. przez Czarną Owcę, mojego ulubionego, renomowanego wydawcę. Niestety zostałem zmuszony do zerwania umowy z wydawcą. Nie mogę narażać go na wieloletnie procesy i inne zagrożenia. Dlatego udostępniam książkę za darmo w sieci. Można ją ściągnąć całkowicie bezpłatnie, m.in. ze strony www.zielke.com.pl . Mam nadzieję, że nie będą Wam przeszkadzały braki edytorskie i przeczytacie tę powieść z przyjemnością. 

Kategoria: psychologia, socjologia

Wielka ucieczka. Zdrowie, bogactwo i źródła nierówności  - Angus Deaton 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

To historia ludzkości uciekającej przed nędzą i śmiercią. Opowieść o tym, jak ludzie zdołali uczynić swoje życie lepszym – i o tym, jak pociągnęli za sobą innych.
Tematem tej książki jest niekończący się taniec postępu i nierówności. Chcę pokazać, w jaki sposób postęp tworzy nowe nierówności, a także to, że nierówności mogą czasami być pomocne, bo wskazują drogę i motywują do działania – a czasami przeciwnie, przeszkadzać, kiedy ci, którzy zdołali uciec, chronią swoje pozycje uniemożliwiając ucieczkę innym. To historia, która była już opowiadana wielokrotnie, ale ja chcę ją opowiedzieć w nowy sposób.
Łatwo jest założyć, że w ucieczce przed biedą chodzi tylko o pieniądze, o to, żeby mieć więcej i móc żyć bez tego dręczącego lęku o jutro (...). Pieniądze są bardzo ważnym elementem tej układanki, ale równie – a może nawet bardziej – ważne jest lepsze zdrowie i większe prawdopodobieństwo życia na tyle długo, aby osiągnąć powodzenie. Rodzice żyjący w ciągłym lęku o życie swoich dzieci, a często w realiach, w których to życie jest nieustannie zagrożone, matki rodzące po dziesięcioro dzieci po to, aby choć połowa z nich dożyła wieku dorosłego – tacy ludzie doświadczają niedostatku głębszego niż sam brak pieniędzy.

Napisano wiele książek o bogactwie i o nierównościach, o tym, jak zdrowie i zamożność idą w parze... Ja staram się opowiedzieć te historie łącznie, mając nadzieję, że demografowie i historycy pozwolą ekonomiście zapuścić się na swój teren, ponieważ historia osiągania dobrobytu i dążenia do tego, co sprawia, że warto żyć, byłaby niekompletna, gdybyśmy skupili się tylko na części tego, co w tej sprawie istotne. [Z przedmowy autora]

Interwencje 2  - Michel Houellebecq 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Świat oczami Houellebecqa. Oryginalny i niepokorny komentarz do naszej współczesności.
Czy mamy bać się islamu? Czy warto wielbić współczesny feminizm? Co zostało z naszej seksualności? Jak nowoczesna architektura wpływa na nasze życie? Co zrobiły z nami komputery, a co – logika konsumpcjonizmu? Jakie dzieła warto czytać i oglądać? W końcu, czy Michel Houellebecq chciałby siebie sklonować?
Interwencje 2 to zbiór tekstów pisarza publikowanych od roku 1992. Na ten zapis wieloletnich przemyśleń składają się artykuły, felietony, wywiady, listy, recenzje książek i filmów, libretto do instalacji artystycznej i inne dzieła nietuzinkowego Houellebecqa. Prowokujące, prześmiewcze, ale też te bardziej rzeczowe, cierpliwie analizujące. Filozoficzne. Zawsze błyskotliwe, często kontrowersyjne, inspirujące do przemyśleń.

Kategoria: Internet

Zmyl trop. Na barykadach prywatności w sieci  - Helen Nissenbaum, Finn Brunton 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

W czasach permanentnej inwigilacji w sieci, próby ograniczania ilości prywatnych danych, które umieszczamy w internecie, czy domaganie się od rządzących wprowadzenia praw mających na celu ich ochronę już nie wystarczą. Autorzy wzywają w książce do stawienia oporu rządom, firmom i organizacjom, które zbierają nasze dane. Autorzy postulują stosowanie taktyki szumu informacyjnego, czyli celowego podawania informacji nieprawdziwych i sprzecznych ze sobą, która ma utrudnić i sabotować niepożądane pozyskiwanie informacji o użytkownikach internetu.


sobota, 24 września 2016

Czterdzieści i cztery - Krzysztof Piskorski

Nie wiem, jak Was ale mnie epoka romantyzmu, Powstania Listopadowego, a później Wiosny Ludów nudziła niesamowicie.
Powiem nawet więcej – nie tylko mnie - i zdradzę Wam sekret – jest to również najbardziej nielubiana epoka przez historyków i niezmiernie trudno jest znaleźć kogoś, kto chciałby się w tej epoce specjalizować czyli pisać magisterkę, a już niezmiernie rzadko coś więcej :-)
Jednak, jeżeli uruchomić wyobraźnię oraz popuścić cugli fantazji – efekt może być zaskakująco ciekawy i wciągający.
Wiek XIX to okres bardzo szybkiego rozwoju nauki,  powstaje mnóstwo nowych teorii oraz odkryć naukowych.
Ludzkość szuka odpowiedzi na pytania o budowę świata i dokonywane są przełomowe odkrycia, bez których ciężko nam sobie wyobrazić życie. No bo jak tu funkcjonować we współczesnym świecie bez kuchenki gazowej, silników elektrycznych, konserw, stetoskopu, roweru czy fotokomórki.
A i o gaśnicach zapomnieć (przynajmniej mnie :-D) nie wypada.
Część badanych teorii nie znalazła jednak potwierdzenia w praktyce.
Na przykład „eter”. I bynajmniej nie mam na myśli eteru dietylowego - „ułatwiacza randek dla bardzo nieśmiałych”, tylko eter kosmiczny – hipotetyczny ośrodek, w którym miałyby się rozchodzić fale elektromagnetyczne. Tak, jak zakładali Kartezjusz, Newton czy fizyk Albert Michelson i chemik Edward Morley, którzy prowadzili w Ohio badania nad eterem. Ich prace doprowadziły do „najsłynniejszego negatywnego wyniku w historii fizyki” i ułatwiły badania Maxowi Planckowi, twórcy teorii kwantowej.
A gdyby jednak wyniki badań potwierdziłyby istnienie eteru kosmicznego, a kolejna teoria o istnieniu „wszechświata blokowego” gdzie nie istnieje czas Juliana Barboura, żyjącego współcześnie brytyjskiego fizyka też byłyby słuszne?
To również daje możliwość pojawienia się światów równoległych  oraz wykorzystania energii eteru kosmicznego do produkcji energii oraz broni.
To może dorzucić kilka wynalazków, które mogły dzięki temu powstać?
A jak wynalazki, to może i „ocalić życie” ważnym z polskiego punktu widzenia postaciom, takim jak Napoleon Bonaparte, książę Józef Poniatowski, czy lord Byron lub zaktywizować wieszczów narodowych do działań, a nie tylko do przelewania na papier swych myśli, rozterek duchowych i pragnień?
I do tego dorzucić przetrwanie Wielkiego Księstwa Warszawskiego?
Takie właśnie założenie przyjął w swej powieści Krzysztof Piskorski :-)
Początkiem historii są czasy przyspieszonego o rok (1830) Powstania Listopadowego na Litwie.
Oddziały powstańcze zmagają się z wojskami feldmarszałka Iwana Dybicza Zabałkańskiego.
Przewaga technologiczna Rosjan jest porażająca: wszędochody, lądowe pancerniki, kulomioty etherowe żarptaki (feniksy po innemu) oraz…  zombie.
Za pomocą jakiejś straszliwej technologii, w skutkach działania podobnej do bomby atomowej, Wilno zostaje zmiecione z powierzchni ziemi.
Po rozbiciu wojsk powstańczych niedobitki uciekają w tajemnicze litewskie lasy, gdzie stworzeń prastarych takich jak leszy czy rusałki jest zatrzęsienie. I nie są one specjalnie przyjazne.
Jedną z ostatnich, uciekających z Wilna formacji dowodzi pułkownik Emila Plater -
„…Lecz ten wódz, choć w żołnierskiej odzieży,
Jakie piękne dziewicze ma lica?
Jaką pierś? - Ach, to była dziewica,
To Litwinka, dziewica-bohater,
Wódz Powstańców - Emilija Plater!”
Towarzyszką Pani Pułkownik jest Eliza Żmijewska – potomkini kapłanek słowiańskiego Żmija.
Ostatnią drogą ucieczki jest przepłynięcie przez Niemen.
Eliza próbuje uratować swoją przyjaciółkę, jednak ta, osłabiona i ranna, nie przeżywa tej przeprawy.
Żmijewska chce zemsty na osobie, która była jej przyjacielem i wielką miłością.
Konrad Załuski, zamożny emigrant i wynalazca w jednym miał z Londynu dostarczyć nowoczesną broń i amunicję oraz inne niezbędne zapasy drogą powietrzną.
Nie dotarł i nikt nie wie dlaczego.
Czternaście lat później Juliusz Słowacki, przewodniczący Rady Emigracyjnej, wydaje wyrok na Załuskiego za zdradę państwa. W tym przypadku sentencja może być tylko jedna – śmierć.
Wykonawcą ma być Eliza Żmijewska – najlepszy egzekutor, jakiego ma w dyspozycji Rada.
Do Londynu wyrusza nasza bohaterka. Nie chcąc budzić podejrzeń Anglików, którzy jak to Anglicy,za Polakami nie przepadają, podejmuję próbę przedostania się do stolicy Imperium przez Londyn2 czyli miasto w świecie równoległym.
Ściąga na siebie uwagę tajemniczego angielskiego gentlemana – pułkownika Charlesa Rowana.
Od problemów z Rowanem uwalnia ją atak na statek, jakiego dokonuje przedstawiciel lokalnej fauny- megalosaurus, który zatapia jednostkę.
Po dopłynięciu do brzegu poznaje, wyglądającego jak gigantyczny pasikonik, reprezentanta tutejszego gatunku inteligentnego Xa”ru oraz sławnego podróżnika rodem ze Szkocji –sir Thomasa Mitchella, który występuje w nieco okrojonej wersji – to znaczy posiada tylko…  głowę.
I tak zaczyna się wspaniała przygoda oraz przyjaźń międzyludzka i międzygatunkowa.
Jak potoczą się losy naszych bohaterów, czy Konrad faktycznie jest zdrajcą, czym obecnie zajmuje się lord Byron i Adam Mickiewicz – to już przeczytacie sami :-D

Powiązane recenzje:
Cienioryt - Krzysztof Piskorski

Tytuł: Czterdzieści i cztery
Autor: Krzysztof Piskorski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: wrzesień 2016
Liczba stron: 547




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...