9/01/2016 10:06:00 AM

Dzika spiżarnia czyli zbieractwo dla początkujących - Siergei Boutenko

„Dzika spiżarnia” czyli…. praktyczny poradnik jak przeżyć w ciężkich czasach (zwłaszcza przed wypłatą) i nie umrzeć z głodu.
Zakres porad i przepisów proponowanych przez Siergeia Boutenko zdecydowanie wykracza poza rekomendowane swego czasu przez p. posła Stefana Niesiołowskiego "szczaw i mirabelki" (źródło) , a dziko rosnące rośliny dostarczają organizmowi znacznie większych porcji niezbędnych witamin i minerałów niż ich hodowlane odpowiedniki. Spróbujcie zresztą sami jak bardzo różni się dziko rosnąca mięta od tej, którą kupujemy w hipermarketach.
O tym jak cenna, a jednocześnie niedoceniana w naszych czasach, jest znajomość świata roślin  przekonałam się przeprowadzając kilka lat temu wywiad z jednym z byłych więźniów sowieckich łagrów, któremu życie uratowała umiejętność zbierania "jadalnych chwastów".
Odbiegając nieco od naszego kręgu kulturowego wspomnę jeszcze, że do dnia dzisiejszego w tak bliskiej mojemu sercu Arabii Saudyjskiej, zwłaszcza w biednych osadach na pograniczu z Jemenem nie ma chyba takiej rośliny czy owocu, który by się zmarnował, nawet skórki arbuza marynuje się i podaje jako pikle. (tutaj przepis)
"Dzika spiżarnia" Siergeia Boutenko to bardzo udane połączenie książki kucharskiej i przewodnika po świecie jadalnych, dziko rosnących roślin. Zwolennikiem "dzikiego jedzenia" Siergei został niejako pod przymusem, kiedy to podczas liczącej ponad 4000 km rodzinnej wyprawy szlakiem Pacific Crest (pieszy szlak turystyczny z Meksyku do Kanady) rodzinie Boutenko zabrakło prowiantu. Wtedy po raz pierwszy poznał i polubił smak dzikiego selera.
Wbrew pozorom większość z nas, mniej lub bardziej świadomie, wykorzystuje w swojej kuchni „jadalne chwasty”. Coraz częściej można znaleźć przepisy na naleśniki z kwiatów czarnego bzu, syrop z pędów młodej sosny czy dżem z głogu. W świecie zdominowanym przez konserwanty i sztuczne dodatki do żywności, taki pochodzący z natury zastrzyk witamin i minerałów, to prawdziwe dobrodziejstwo dla organizmu. Warto więc sięgnąć głębiej, po to co oferują nam okoliczne lasy i łąki, pamiętając przy tym wskazówki Autora, aby robić to stopniowo.
W publikacji znajdziemy opisy i zdjęcia 60 jadalnych roślin wraz z informacjami o ich walorach smakowych, właściwościach leczniczych, wartościach odżywczych, wykorzystaniu poszczególnych części danej rośliny i poradami jak ją rozpoznać. Niejaki problem możemy mieć ze znalezieniem w Polsce dziko rosnącej…. opuncji, ale w razie potrzeby niektóre gatunki można uprawiać w doniczce lub ogrodzie :)
Niemal 70 autorskich przepisów na smoothies, sałatki i sosy do sałatek, pesto, zupy i dania główne, soki i napoje oraz słodycze możemy bez najmniejszych problemów przygotować w polskich warunkach.
Wiele z nich zawiera ciekawe połączenie roślin hodowlanych i dziko rosnących np. sałatka z sałaty rzymskiej, jeżyn i pomarańczy, a tym samym wzbogaci nasz kulinarny repertuar.
Ta książka to także próba pokazania nam, że nawet we współczesnym zabieganym świecie jest miejsce i czas na powrót do korzeni (dosłownie i w przenośni), że jedzenie jest wszędzie wokół nas, trzeba tylko umieć je dostrzec, że nie musimy za każdym razem biec do pobliskich delikatesów, aby kupić "zdrową żywność”, bo możemy sami przynieść ją ze spaceru.
A wszystko to z korzyścią dla naszego zdrowia i… portfela


Tytuł: Dzika spiżarnia, czyli zbieractwo dla początkujących
Tytuł oryginału: Wild Edibles: A Practical Guide to Foraging, with Easy Identification of 60 Edible Plants and 67 Recipes
Autor: Sergei Boutenko
Tłumaczenie: Marta Szelichowska-Kiziniewicz
Wydawnictwo: Vivante
Data wydania polskiego: 26 sierpień 2016
Liczba stron: 272

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger