niedziela, 9 października 2016

Dla niej wszystko - Mariusz Zielke

Z książka tą wiąże się wielce skomplikowana historia, która skłoniła/zmusiła Autora do napisania jej… jeszcze raz.
Znam tylko dwa przypadki, w których pisarz tworzy swoje skończone i gotowe do wydania lub wydane działo ponownie.
Pierwszym jest „Flet z mandragory” Waldemara Łysiaka, który po latach od napisania pierwszej wersji (powstałej w 1978, wydanej w 1981 roku) postanowił bodajże w latach 90 napisać ją od nowa, bo rytm poprzedniej wersji uznał za niewłaściwy. Nie mogę znaleźć wywiadu, w którym o tym mówił, ale dość dokładnie to zapamiętałem, bo powieści Łysiaka uwielbiam (odwrotnie proporcjonalnie do Jego działalności publicystycznej – jedyne, w czym się zgadzałem z Łysiakiem –publicystą to protest przeciw agresji NATO na Jugosławię).
Drugim przypadkiem jest "Dla niej wszystko" Mariusza Zielke. Szczegóły powstania książki oraz, co nie mniej ważne, możliwość jej pobrania  (i to za darmo) znajdziecie na stronie Autora.
Powieść osadzona jest, jak to zwykle u Mariusza Zielke, w realiach współczesnej Polski.
Daniel Wais – zamożny biznesmen z Sopotu, produkujący zabawki i maskotki, nieco „przespał” kryzys na rynku, co doprowadziło do  mocnego wyhamowanie działalności i zagrożenia utratą płynności finansowej.
Wais ma piękną żonę Annę, studiującą córkę Elizę i 14- letniego syna Michała, ale życie rodzinne nieco kuleje z powodu pełnego zaangażowania Daniela w sprawy firmy.
Jego konkurent z branży, niejaki Pałucki uważa Daniela za sprawcę wszystkich swoich nieszczęść , oskarża o kradzieże pomysłów, podkupowanie pracowników itd.
To pierwszy ze śmiertelnych wrogów głównego bohatera. Jakby tego było mało pojawia się lobbysta, powiązany z Grupa Doradczą Wenecja, proponujący współpracę. Grupa oferuje ze swojej strony pełne wsparcie i usuwanie wszelkich przeszkód w prowadzeniu biznesu. Od problemów z Urzędem Skarbowym i innymi państwowymi instytucjami, przez odzyskiwanie płatności od nierzetelnych kontrahentów, zapewnienie dogodnych kredytów na preferencyjnych warunkach aż po przekonanie przedstawicieli przestępczości zorganizowanej, aby proponowała „ochronę” komu innemu, a Waisa zostawiła w świętym spokoju. Szeroki wachlarz usług nie jest tani – lobbyści oczekują kwoty 1 mln. euro.
Wais odrzuca propozycję, ale po wyjściu przedstawiciela "Wenecji" - Arkadiusza Hausbergera znajduje na fotelu w swoim gabinecie zeszłoroczną gazetę z dwoma artykułami na okładce.
Jeden dotyczy zamordowania przez mafię znanego biznesmena.
Drugi – zaginięcia Marty Furman, 17- letniej dziewczyny z Trójmiasta.
I co ciekawe to ta ostatnia informacja wywołuje przerażenie Waisa – wygląda na to, że wie o tej sprawie nieco więcej niż inni.
W prowadzeniu interesów pomaga biznesmenowi jego przyjaciel – Paweł Rozmus. Przystojny, zaangażowany przyjaciel domu. Za sprawy wymagające wiedzy i kontaktów „specjalnych” odpowiada Biernat – emerytowany jubiler, o zaskakujących kontaktach i możliwościach.
Kilka dni po odmowie współpracy z „Wenecją”,  podczas spaceru z psem porwana zostaje Anna Wais.
Porywacze żądają 1 miliona euro, co dokładnie pokrywa się z kwotą jakiej oczekiwali lobbyści.
Okazuje się że w firmie Waisa jest „kret” donoszący Grupie Doradczej .
Do akcji poszukiwania porwanej Anny wkracza grupa dochodzeniowo- śledcza pod kierownictwem nadkomisarz Moniki Lankosz znanej jako „Gruba Mona”. Mona jest jednym z najinteligentniejszych oficerów Policji nowego pokolenia, w wykrywaniu sprawców ciężkich przestępstw nie ma sobie równych.
Pani nadkomisarz zaczyna analizować sytuację i zauważa, że w najbliższym otoczeniu Waisa każdy ma jakieś ponure tajemnice.
Stara się ustalić, kto stoi za porwaniem Anny Wais, podejrzewając wszystkich z Danielem Waisem i Elizą Wais włącznie.
Dodatkowo nie wszystkim wewnątrz Policji są w smak sukcesy pani nadkomisarz. Dołączając do tego dziwne powiązania Komendanta Głównego Policji (i potencjalnego szefa MSW w jednym) z gangsterami sytuacja Grubej Mony jest nie do pozazdroszczenia. Okazuje się że sprawy porwań  i morderstw porwanych mają dłuższą historię niż zakładano - opus operandi jest podobny. Pojawiają w związku z tym personalia ludzi w jakiś sposób związanych z obecną sprawą….
A i tak Mariusz Zielke pokieruje narracją w taki sposób, że wszystko to, co wydaje się nam prawie pewne, nie będzie na końcu tej powieści funta kłaków warte :-D

Tytuł: Dla niej wszystko
Autor: Mariusz Zielke
Wydawnictwo:  było i Autor ma nadzieję, że kiedy już wygra procesy sądowe, to znów będzie
Data wydania: wrzesień 2016
Liczba stron: 482





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...