12/24/2016 03:42:00 PM

Podpalacz - Wojciech Chmielarz

To pierwszy tom przygód komisarza Jakuba Mortki, oficera Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariusza Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Prestiżowy przydział, który potrafi całkowicie zrujnować życie osobiste. Tak też się stało i w przypadku Kuby. Ola - piękna prawniczka, również robiąca karierę (tylko w jej przypadku kariera ma wymierny efekt finansowy) niecały rok temu wypowiedziała kontrakt małżeński. Jak to bywa u policjantów pracujących w „zabójcach” z powodu stałej nieobecności męża, zbyt zajętego kolejnymi śledztwami, aby być poważnym partnerem w wychowaniu dwóch synów.
Komisarz Mortka uniósł się honorem i opuścił wspólne mieszkanie jak stał, przyznając byłej już żonie połowę swoich dochodów jako alimenty. Tylko jak chce się mieć gest, to trzeba zarabiać, a pensje w tym biznesie powalające nie są.  Jakubowi na życie zostaje jakieś półtora tysiąca złotych polskich, co przy braku zamożnych rodziców skutkuje koniecznością wynajęcia współlokatorskiego pokoju w mieszkaniu zajmowanym przez studentów. Studenci, jak to studenci nadmierną miłością „psów” nie darzą. W dodatku jeden ze współlokatorów okazuje się nałogowym hazardzistą, pożyczającym pieniądze „na mieście”.
A to tylko najmniejsze z problemów Jakuba. Wyzwaniem zawodowym jest znalezienie podpalacza. W skutek jego działań w pożarze domu zginął biznesmen, a jego żona ex-gwiazdka estrady jest silnie poparzona. To jednak nie wszystkie złe informacje. Według strażaków to nie jest pierwsze podpalenie, jakiego dokonał nowy „klient” komisarza Kuby. O wcześniejszych podejrzanych pożarach nie informowali Policji, ponieważ po pierwsze - nikt nie zginął, po drugie – poszkodowani wzięli na siebie winę za zaistniałe sytuacje. We wcześniejszych przypadkach mogło dojść do zaprószenia ognia przez nieuwagę, a sam pożar wybuchł pod nieobecność gospodarzy. Jednak ślady, po ich dokładnym przeanalizowaniu potwierdzają, że były to bez wątpienia podpalenia, a sposób, w jaki je przeprowadzono wskazują na jednego sprawcę. Wybuchają kolejne pożary. W jednym z nich giną siostrzeńcy znaczącej postaci warszawskiego świata przestępczego. Od tego momentu naciski płyną już nie tylko ze strony przełożonych ale i ze strony gangstera, który chce wymusić na Mortce współpracę w znalezieniu winnego oraz wyręczyć wymiar sprawiedliwości, bo wiadomo, że sądy są przeładowane pracą.
Jak potoczą się losy śledztwa? Czy faktycznie komisarz Jakub Mortka, typ dość trudny w pożyciu, ale całkiem sprawnie myślący glina, poradzi sobie z tą mocno zagmatwaną sprawą?
Jak potoczą się losy jego współlokatorów oraz sprawy rodzinne?
Odpowiedzi znajdziecie sami w tej naprawdę wciągającej opowieści :-)

Tytuł: Osiedle marzeń 

Autor:
Wydawnictwo:  Czarne
Data wydania polskiego: wrzesień 2016
Liczba stron: 368
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger