czwartek, 19 listopada 2015

„Wiatr” Marcina Ciszewskiego



Sylwester z piękną żoną w Zakopanem, w towarzystwie przyjaciela, mającego pomysł na oryginalną imprezę ?
Brzmi nieźle, a jeżeli organizuje ją były pretendent do mistrzowskiego pasa w boksie, a pozostałymi gośćmi są ludzie z górnej półki ?
Dlatego nadkomisarz Jakub Tyszkiewicz daje się przekonać, bo na walkę z diabelskim duecikiem jaki stanowi piękna Helena Tyszkiewicz i Stanisław Krzeptowski, druh i współpracownik, po prostu nie ma odwagi :-D
Mimo paskudnej pogody daje się namówić  na wypad na sam szczyt Kasprowego Wierchu, gdzie już niemałym ryzykiem jest wjazd kolejką, bo duje jakby się kto powiesił.
Nie byłoby jednak dobrego thrillera, gdyby ktoś inny w tym samych czasie i miejscu nie miał zgoła innych planów.
Klimat przypomina „Stację Arktyczną Zebra” Alistaira MacLeana.
Afera szpiegowsko - biznesowa, uwikłane bardzo ważne osoby w państwie, komando do zadań specjalnych Agencji Wywiadu Wojskowego, CIA, Mossad, tajemniczy Wolski przetrzymywany w Iranie,  pieniądze, super technologia z Wojskowej Akademii Technicznej, zdrada i..…  niesamowite zakończenie, które zupełnie wywróci Wasze wcześniejsze założenia.
Książka, którą połknąłem w jeden wieczór, a chuda nie jest, bo prawie 400 stron :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...