7/26/2016 11:19:00 AM

Liberator - Alex Kershaw

Interesuję się historią II Wojny Światowej, ale na temat działań Frontu Zachodniego, oprócz operacji w Ardenach, operacji „Market- Garden” i zdobycia Monte Cassino wiedziałem naprawdę niewiele.
Alex Kershaw zabiera nas na wyprawę szlakiem bojowym młodego amerykańskiego oficera Felixa Sparksa.
Kapitan Sparks walczył w Europie od czasu lądowania aliantów na Sycylii, służbę zakończył wyzwalając KL Dachau. Był już wówczas w randze pułkowniku, bo jak sam podkreśla:
 „ …w piechocie awanse są łatwe. Wystarczy, że robisz swoje i przeżywasz.  Z reguły z tym drugim jest dużo większy problem…”.
Z książki poznamy historię życia młodego Felixa, sposób w jaki trafił do US. Army, jak w niej zarobił na wymarzone studia prawnicze oraz szlak bojowy 45th Infantry Division ”Thunderbird”.
Z ciekawostek dotyczących tej jednostki – ich pierwszą odznaką dywizyjną była… żółta swastyka na czerwonym tle. W późniejszym okresie, jako ewidentnie niepolityczna, została zmieniona.
Nowa odznaka przedstawia indiański symbol ptaka-pioruna .
45th Infantry Division została powołana do służby 16 września 1940 roku i walczyła poza krajem od 8 czerwca 1943 roku. Łącznie była 511 dni w boju.
Brała udział w kampaniach na Sycylii, w Neapolu, Anzio, Rzymie, Południowej Francji, okolicach Renu, poza tym w  Alzacji-Lotaryngii oraz w Niemczech i Austrii.
To o tej dywizji gen. por. George S. Patton po zdobyciu Sycylii powiedział:
 „Wasza dywizja jest jedną z najlepszych, jak nie najlepszą dywizją w historii amerykańskiej armii”.
O tym, jak ciężkie walki toczyła ta formacja niech świadczą następujące fakty: walki pod Anzio z kompani „E” dowodzonej przez Sparksa przeżyło… 2 ludzi. Drugi żołnierz z oryginalnego składu kompanii zginął rok później. Z batalionu, również w późniejszym okresie w górach Wogezy zostały resztki – ok. 25% pierwotnego składu przed bitwą.
Generalnie – od wejścia do walki 10 lipca 1943 roku skład osobowy był uzupełniany…  siedem razy. Z pierwotnego składu wojnę przeżyło mniej więcej 10% żołnierzy „Thunderbirds”
Najbardziej znanym i najbardziej kontrowersyjnym epizodem kariery wojskowej płk. Felixa Sparksa jest wyzwolenie KL Dachau. Tam żołnierze Sparksa dopuścili się zbrodni wojennej na obsadzie obozu. Pomimo tego, że SS-mani się poddali i teoretycznie chroniła ich już Konwencja Genewska „Ptaki Gromu” rozstrzelali praktycznie wszystkich. Tych co zdążyli, bo 30 wachmanów i obozowych kapo zlikwidowali więźniowie przy biernej postawie Amerykanów.
Co można powiedzieć na ich usprawiedliwienie ?
To, że podawane w Internecie informacje nie są prawdziwe, że nie ma dowodów na rozstrzelanie 346 Niemców przez por. Jacka Busheyheada (takie dane przedstawił były lekarz batalionu Howard Buechner w swojej książce „Dachau- Hour of the Avenger” z 1986). W 1945 Buechner zeznał pod przysięgą coś innego – że odmówił pomocy rannym SS-manom oraz widział 15-16 ciał zabitych Niemców.
I jeszcze jedno – Amerykanie zobaczyli na bocznicy pociąg z KL Buchenwald. Z 5000 martwych więźniów i 1300 umierających. Czarę goryczy przelało odnalezienie komory gazowej i krematoriów.
W takim momencie utrzymanie dyscypliny, a nawet samodyscypliny dowódcy jest prawie niemożliwe.
Chciano postawić płk. Sparksa przed sądem wojennym za zbrodnie wojenne na wniosek prokuratora wojskowego 7. Armii Stanów Zjednoczonych w oparciu o wnioski z dochodzenia, które prowadził jego asystent ppłk. Joseph Whitaker.
Wina żołnierzy Sparksa byłą bezdyskusyjna, jednak gen. Patton odrzucił raport i nakazał go utajnić.
Do końca życia późniejszy gen. Sparks był człowiekiem niezmiernie aktywnym.
Walczył z ludźmi kwestionującymi Holocaust i niemieckie zbrodnie w obozach koncentracyjnych. „Do cholery, ja tam byłem” odpowiadał, kiedy proszono Go o pomoc w walce z kłamcami oświęcimskimi.
Po stracie w przypadkowej strzelaninie wnuka były oficer i sędzia Sądu Najwyższego USA ruszył do kolejnej, ostatniej bitwy – z Narodowym Stowarzyszeniem Strzeleckim o ograniczenie dostępu do broni palnej.
Walczył o kwestię dla nas prozaiczną – zakaz sprzedaży broni nieletnim.
Wygrał, choć było to równie trudne jak walki z Niemcami.
Postać szalenie barwna i ciekawa, opisywane działania wojenne – mało znane w Polsce, a także w samych Stanach Zjednoczonych nawet zaraz po wojnie.
Uważam, że osoby interesujące się II Wojną Światową na pewno uzyskają wiele informacji o działaniach wojsk alianckich na terenie Włoch, Francji, Austrii i Niemiec.
Lektura ze wszech miar godna polecenia.

Tytuł: Liberator
Tytuł oryginału: The Liberator: One World War II Soldier's 500-Day Odyssey
Autor: Alex Kershaw
Tłumaczenie: Jan Dzierzgowski
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania polskiego: wrzesień 2015
Liczba stron: 456



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger