9/08/2016 03:08:00 PM

Cywilni wojownicy - Eric Prince

Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o firmie „Blackwater”.
I dla każdego ta firma jest personifikacją czegoś innego.
Dla pacyfistów, lewicowców i innych postępowców – to kolejne wcielenie Szatana.
Dla ludzi o bardziej realistycznym lub i nawet cynicznym podejściu do otaczającej nas rzeczywistości – logiczną konsekwencją polityki zagranicznej USA.
Z kolei dla militarystów – „Blackwater” to symbol powrotu do armii najemnych, które były, są i będą.
Jest takie państwo, które ma jedynie armię najemną i nie służy w niej ani jeden jego obywatel.
To….. Watykan i jego Gwardia Szwajcarska :-)
Podobne skojarzenia pewnie miałby i Autor, ale wolał się skoncentrować na tym, że kontraktorzy czy najemnicy w U.S Army to nihli novi sub Sole.
Za pierwszych kontraktorów w USA uznaje się między innymi….. Tadeusza Kościuszkę czy Marie Josepha Paula Yvesa Rocha Gilberta du Motier markiza de la Fayette.
I z perspektywy, z jakiej patrzy na system Private Military Contractors (PMC)  ma,moim skromnym zdaniem, rację.
Przecież Kościuszko nie był obywatelem amerykańskim, został zwerbowany jako inżynier wojskowy i walczył dla swojej przybranej ojczyzny początkowo jak cywil.
Jako twórca i właściciel "Blackwater" Erik Prince opowiada swoją wersję tego, czym była a czym nie była ta najsłynniejsza firma zajmująca się usługami z zakresu ochrony, bo taki był jej faktyczny cel działania w Iraku i Afganistanie.
Pisze o jej historii i o tym, co skłoniło byłego komandosa SEALS –ów do zainwestowania znaczącej części spadku po ojcu w tego typu przedsięwzięcie.
Dodatkowo dowiecie się jaki procent amerykańskich sił operacyjnych poza granicami USA składa się z pracowników  firm kontraktorskich i czym się zajmują poza ochroną i prowadzeniem szkoleń.
Przeczytacie też o tym, co doprowadziło do upadku „Blackwater” czyli o wydarzeniach z 16 września 2007 w Iraku  (ten aspekt Prince widzi zupełnie inaczej, niż jego wrogowie).
Sposób w jaki zareagowali  Blackwatersi „podczas przejazdu pryncypała” z Departamentu Stanu przez plac Nisur w centrum Bagdadu był konsekwencją doświadczeń z Iraku.  Jeden z samochodów nie zatrzymał się, żeby przepuścić konwój. Nicholas Slatten otworzył ogień z obawy, że samochód jest wypełniony ładunkami wybuchowymi.
Sąd amerykański nie przychylił się jednak do tej wersji i wszyscy czterej PMC zostali skazani w 2015 na dożywocie, ale to jeszcze nie koniec batalii sądowej w tej sprawie. Zarzuty, i to z górnej półki, skierowane przeciwko zarządowi Blackwater nie utrzymały się w innym sądzie, mimo, że proces trwał dość długo i oskarżyciel bardzo się starał coś znaleźć.
Erik Prince opisuje pełne poświęcenie swoich podwładnych we wspieraniu żołnierzy amerykańskich oraz to, jakie warunki nakładał na Blackwater Departament Stanu, dla którego pracowali.
O współpracy z CIA znajdziecie niewiele,  do tej pory jest ona okryta tajemnicą.
Dla wszystkich, którzy nie zadowalają się tylko oficjalną wersją że Blackwater to psychopaci, mordercy i bezkarni degeneraci rzecz jak najbardziej godna uwagi.

Tytuł: Cywilni wojownicy
Tytuł oryginału: Civilian Warriors. The Inside Story of Blackwater and the Unsung Heroes of the War on Terror
Autor: Eric Prince
Tłumaczenie: Grzegorz Siwek 
Wydawnictwo: Muza
Data wydania polskiego: 2014
Liczba stron: 520

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger