11/19/2016 10:50:00 AM

Spadochroniarz Hitlera - Gilberto Villahermosa

Biografia oparta na unikalnych dokumentach, gdzie sporą cześć wiedzy o tej absolutnie niebanalnej postaci historycznej, jaką był legendarny major Rudolf Witzig, czerpiemy z jego własnych zapisków.
Ten odznaczony Krzyżem Niemieckim, Krzyżem Żelaznym (1 i 2 klasy) oraz Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu (który otrzymał z rąk samego Fuhrera) saper - spadochroniarz nie był typowym nazistą. Może się to wydać bardzo dziwne, bo po śmierci ojca (żołnierza i uczestnika  I Wojny Światowej) wychowaniem młodego Rudolfa zajął się wuj, oficer Reichsmarine.
Po dojściu Hitlera do władzy Rudolf wstąpił do Deutsches Jungvolk in der HJ czyli formacji należącej do Hitlerjugend dla chłopców w wieku 10-14 lat .
Dodatkowo - należał do tej grupy społecznej, która najmocniej wspierała nazistów. Mężczyzna z klasy średniej, protestant, z małego miasteczka Röhlinghausen na północy Niemiec powinien być, według ówczesnych badań demograficznych, niemalże wzorcowym zwolennikiem Hitlera.
Mimo tego…  nigdy nie był członkiem NSDAP. Znakomity żołnierz, taktyk i dowódca nigdy nie splamił rąk zbrodniami wojennymi. Walczył na niemalże wszystkich frontach II Wojny Światowej, bo karierę rozpoczął od spektakularnej akcji - bitwy o fort Eben-Emael na pograniczu niemiecko- belgijskim w dniach 10 - 11 maja 1940 roku.
Jako młody porucznik dowodził grupą szturmową "Granit" należącą do elitarnych Fallschirmjäger czyli oddziałów spadochronowych Wehrmachtu. Stosując nowy typ ładunków wybuchowych (kumulacyjnych) kilkudziesięcioosobowa grupa spadochroniarzy zdobyła supernowoczesne, jak na tamte czasy, umocnienia (warte według obecnych szacunków kilkaset milionów funtów brytyjskich) bronione przez liczne stanowiska artylerii oraz ponad.... 1000 żołnierzy belgijskich.
To był niesamowity wyczyn, który został nagrodzony awansem do stopnia kapitana oraz odznaczeniem Krzyżem Rycerskim. Kłopot polegał tylko na tym, że Rudolf Witzig nie był odznaczony wcześniej Krzyżami Żelaznymi 1 i 2 klasy, co było wymogiem, aby zostać odznaczonym Krzyżem Rycerskim. Problem rozwiązał Adolf Hitler odznaczając kapitana Witziga tymi odznaczeniami na miejscu.
Później walczył na Krecie (gdzie został ranny) oraz w Afryce Północnej.
Charakter tego oficera możemy ocenić po pewnym wydarzeniu w kampanii afrykańskiej. Do pomocy w kopaniu umocnień wysłano 80 Żydów z Tunisu.
Witzig.... odesłał ich z informacją do dowództwa, że nie są należycie wyekwipowani, bo nie posiadają ani koców, ani prowiantu.
Zaliczył Front Wschodni walcząc na Litwie, pod koniec wojny walczył w Holandii. Wzięty do niewoli przez Kanadyjczyków.
Do armii już po zakończeniu wojny wrócił w 1956 roku i służył w szkole saperów Bundeswehry do roku 1974.
Znakomita pozycja, bo i bohater arcyciekawy a i Autor znający się na rzeczy 😀
Gilberto Villahermosa jest historykiem wojskowości, ale to nie było jego główne i podstawowe zajęcie w życiu.
Jest absolwentem West Point i służył w amerykańskich siłach zbrojnych 33 lata, między innymi jako spadochroniarz, a na emeryturę odszedł jako pełny pułkownik.
Podczas służby w jednostkach NATO w Holandii osobiście poznał syna Rudolfa Witziga, oczywiście również jak ojciec, dziad i pewnie pradziad Jurgen Witzig jest niemieckim oficerem.
Przyjaźń obu panów zaowocowała tą znakomicie napisaną i udokumentowaną historią niemieckiego wojownika, który zyskał uznanie nie tylko swoich podwładnych i dowódców, ale także wrogów.
A to mało komu się udaje.


Tytuł: Spadochroniarz Hitlera
Tytuł oryginału: Hitler's Paratrooper
Autor:
Mirosław P. Jabłoński
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania polskiego: sierpień 2016
Liczba stron: 464

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger