sobota, 7 stycznia 2017

Zabójcza dyscyplina - Mats Olsson

Wychodząc z założenia, że dziennikarstwo gazetowe się kończy, co może zaowocować zamknięciem tytułu w którym pracuje, Harry Svensson decyduje się na odejście z redakcji. Korzystając z dobrodziejstw faktu, że Szwecja to kraj na wskroś socjalistyczny i otrzymana odprawa jest suta planuje otwarcie restauracji. Jako doświadczona „ćma barowa” uważa, że prowadzenie własnej knajpy,  nie jest wyzwaniem ponad jego siły. Zaczyna więc serię spotkań z potencjalnymi dostawcami wszelkiego typu asortymentu, który ewentualnie chciałby wprowadzić do swojej restauracji. Jedną z osób, którą spotyka w ramach działań biznesowych jest atrakcyjna importerka win sygnowanych przez znanego muzyka. Wina, podobnie jak muzyka, w oczach Harrego nie znajdują uznania, ale sama potencjalna kooperantka – zdecydowanie tak.
Harry uważa, że on sam jest jak małpa, ”bo małpę wszyscy znają, a małpa nikogo”. Podczas kolacji z importerką win podchodzi do nich muzyk bluesowy, znany głównie z tego, że jest znany, bo według Harrego to co gra od wielu lat nigdy z prawdziwym bluesem nie miało nic wspólnego. Harry nie ma ochoty na dłuższe rozmowy i dlatego „wybywają” do domu kobiety.
Svensson ma jeszcze jeden ukryty „talent”. Podczas zabaw łóżkowych lubi stosować.... trzepaczkę do dywanów, co wielu jego poprzednim partnerkom bardzo przypadło do gustu. Trzepaczka jest nie byle jaka, a dowodem na to jest fakt, że Harry wozi ją w.... futerale na gitarę. Ta forma spędzania wolnego czasu jest dla jego nowej znajomej kusząca.
Po rozpoczęciu przygotowań do igraszek w stylu nieco bardziej „hard” niż zwykli je uprawiać przeciętni zjadacze chleba, Harry ma odegrać rolę „złego strażaka” który łapie na niewłaściwych obchodzeniu się z ogniem „dziewczynkę z zapałkami”. Zmuszony jest założyć strażacki hełm, co w najbliższej przyszłości ratuje jego głowę przed solidnym urazem, ponieważ partnerka uznała jednak zabawy sado-maso za chore i celnym uderzeniem pięści posłała Harrego na podłogę. Po nieudanej randce nasz bohater wraca do hotelu. Tam wiedziony grzeszną ciekawością zagląda do pokoju bluesmana. Okazuje się, że w łóżku obok jego znajomego leży martwa kobieta, a muzyk po przebudzeniu z pijackiego snu zupełnie jej nie kojarzy. Sprawcy morderstwa nie udaje się ustalić. Okazuje się, że to nie jedyna ofiara „klapsowego mordercy” jak po artykule Harrego zaczynają nazywać go media. Kolejną  okazuje się....  dystrybutorka win, do znajomości z którą i korespondencji mailowej Harry nie przyznał się policji. Powodem, który skłania naszego bohatera do podjęcia śledztwa, poza dziennikarską ciekawością, jest fakt, że morderca zaczyna wysyłać do niego maile, o czym Harry również nie informuje prowadzących śledztwo. Aby uniknąć kłopotliwej sytuacji, wykorzystuje „branżowe” kontakty i  wyrusza tropem „klapsowego mordercy”. Okazuje się że ofiar było więcej, choć nie wszystkie kobiety spotkanie z tym osobnikiem przepłaciły życiem, a kariera „klapsowego mordercy” zaczęła się dawno temu w pięknych okolicznościach przyrody (i niepowtarzalnych) szwedzkiej Skanii.



Tytuł: Zabójcza dyscyplina
Tytuł oryginału: Straffa och låta dö
Autor:    
Tłumaczenie: Anna Krochmal  
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Data wydania polskiego: październik 2015
Liczba stron: 582

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...