2/28/2017 10:22:00 AM

Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR - Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska

Michaił Heller utworzył pojęcie „Homo sovieticus” czyli człowieka rozumnego (homo sapiens) ukształtowanego po wprowadzeniu marksistowskiego eksperymentu społecznego.
I o takim człowieku radzieckim - zwykłej Nataszy czy Waniuszy - jest ta książka.
O ich życiu – od najmłodszych lat, aż do śmierci w Kraju Rad.

Ta bardzo ciekawa lektura, nawet dla takich osobników jak ja, który po raz pierwszy pojawił się w „pionierskom lagierie” w okolicach bratniego miasta Łodzi czyli Iwanowa w 1986 roku i całkiem nieźle porusza się w świecie ZSRR.
Dowiecie jak wielką rolę w państwie radzieckim odgrywały tamtejsze „Wieczorynki” i dlaczego „Żabka podróżniczka” musiała zniknąć z ekranów, przysparzając swoim twórcom poważnych kłopotów z władzą. Podobnie jak nieco gamoniowaty Miszka po objęciu władzy przez Michaiła Siergiejewicza Gorbaczowa czy pies Fila podczas pobytu w ZSRR Fidela Castro.  Przeczytacie też dlaczego w „Spokuszkach” pojawił się Murka – tygrysek syberyjski.
Tekst z „Wieczorynki” czyli „Spokuszki” zacytował nawet podczas posiedzenia KC KPZR sam Leonid Iljicz Breżniew.

Na kartach książki spotkacie kobiety - górniczki, które potrafiły wydobywać węgiel w Donbasie nie mniej sprawnie niż legendarni herosi pracy socjalistycznej z samym Aleksiejem Grigorjewiczem Stachanowem na czele.
Dowiecie się czym jest magiczna w ZSRR liczba 362, dlaczego Michaił Siergiejewicz dorobił się mało przyjaznej ksywy „Lemoniadowy Joe” oraz jak wyglądało przyjęcie na studia i samo studiowanie.
Poznacie naukowe podejście do zwalczania alkoholizmu, a także legendarny obóz pionierów w krymskim Arteku. To, że alkoholu nie można nabywać w określonej odległości od różnego typu budynków i instytucji nie jest bynajmniej odkryciem ruchów trzeźwościowych powstałych w III RP.

To również podróż z bardzo młodymi ludźmi do Afganistanu, z której wielu już nie wróciło, a jeszcze więcej z nich z traumy tamtejszych czasów nie uwolniło się do dzisiaj.
Przeczytacie o tym czym był „gruz 200” (a właściwie jest do tej pory) oraz dlaczego lepiej było trzymać się z daleka od podróży „Czarnym Tulipanem”

Będziecie mogli się przekonać,  ile pozostało w Polsce z mentalności człowieka radzieckiego oraz jak wiele z homo sovieticusa jest w nas samych, a i w obecnych, prominentnych politykach działających w naszym pięknym Kraju jest go niemało. Z części z nich byliby dumni wodzowie rewolucji, a już na pewno twórcy i sympatycy Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald”

Dla części z Was będzie to (tak jak dla mnie) powrót w czasy młodości, dla młodszych czytelników – możliwość odkrycia świata, który zgodnie z logiką istnieć nie powinien, a istniał i miał się okresowo całkiem nieźle przez kilkadziesiąt lat.
Książka w jednych miejscach zabawna, w innych poważna i smutna – jak to życie w kraju monopartyjnym.

 Tytuł: Grażdanin N.N. Życie codzienne w ZSRR
Autorzy: Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania polskiego: styczeń 2017
Liczba stron: 296

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger