środa, 7 października 2015

„Chłopczyce z Kabulu” Jenny Nordberg czyli im więcej czytam, tym mniej rozumiem Afganistan

Jak pewnie zauważyliście czytam sporo książek o Bliskim Wschodzie.
Jednak, o ile większość publikacji o krajach arabskich rozjaśnia mi co nieco w głowie, to każda kolejna o Afganistanie wywołuje efekt odwrotny :-)
Ostatnio wziąłem "na tapetę" polecaną przez mieszkającą w Kabulu od kilku lat Olę, książkę nowojorskiej publicystki szwedzkiego pochodzenia Jenny Nordberg.
Zakładałem, że przeczytanie pozycji z pogranicza reportażu i analizy socjologicznej zajmie mi około tygodnia, jednak jak się okazało książka jest na tyle "wciągająca", że pochłonąłem ją znacznie szybciej.
Jest to opowieść o sytuacji kobiet w Afganistanie. Różnych kobiet, w tym deputowanej do parlamentu afgańskiego.
Jenny Nordberg próbuje rozgryźć fenomen afgańskiej kultury - zjawisko „bacza pusz".
Dlaczego tak się dzieje ? Czy jest to sytuacja jednostkowa czy powszechna.
Historia „bacza pusz” - dziewczynek wychowywanych, ubieranych i przejściowo odgrywających rolę chłopców, sięga w Afganistanie czasów przedislamskich czyli liczy sobie bagatela jakieś…  1400 lat.
Dalej też nie jest mniej ciekawie. Większość wykształconych i dających z siebie dużo dobrego  afgańskich kobiet zdobyło wykształcenie w czasach....  komunizmu.
Wygląda na to, że cokolwiek, co jako tako działa w Afganistanie jest pokłosiem rządów Muhammada Dauda i „sowieckiej okupacji”
No może poza produkcją opium, które jest głównym, a właściwie jedynym produktem eksportowym Afganistanu. W zależności od źródeł – opium pozyskane w tym kraju stanowi od 74 do 80% światowej produkcji. Z opium uzyskuje się morfinę, a poprzez acetylację morfiny – heroinę.
Ale wracając do głównego wątku tej opowieści – w Afganistanie najważniejsi są synowie, urodziny dziewczynki, podobnie jak w Chinach traktowane są jak nieszczęście.
Tylko z drugiej strony – kobiety, a właściwie znacznie częściej – dziewczynki są dobrem, dzięki któremu zawiera się sojusze i wzmacnia pozycję rodu.
To rozumiem – synowie zostają z rodzicami, jako „fundusz emerytalny” i stanowią o sile (w tym militarnej) rodu, a córki będą rodzić synów dla innego rodu. Ale przecież zostały wydane za synów innego rodu w celu wzmocnienia sojuszy..... 
Tak więc wiele kobiet, które nie są w stanie urodzić synów, jest traktowanych jako obciążenie dla rodziny oraz powód do wstydu swoich mężów.
W takim przypadku dawno, dawno temu jakiś dobrotliwy mułła chcąc chronić kobietę przed bardzo parszywym losem powiedział, że zamiast kolejnej córki urodziła syna.
Córka ta była wychowywana jak chłopiec. Kiedy dojrzała/a- to się stał/a dziewczynką i nikogo to nie zdziwiło. Logiczne, nie? I co najciekawsze, takie postępowanie nie budzi u nikogo sprzeciwu, a nawet jest traktowane jako całkiem sprytne.
Do tego dorzućcie jeszcze tłumy wszelkiego typu i maści doradców z krajów zachodnich w tym specjalistów od „gender studies”, gigantyczną korupcję i marnotrawienie pieniędzy napływających do Afganistanu, a otrzymacie to, o czym jest ta książka.
A na koniec informacja z innego źródła - relacja Dana Quinna, byłego oficera oddziałów specjalnych US Army (źródło) o chłopcach zabieranych przez przywódców „dobrych Afgańczyków” jako „bacha bazi” czyli kilkuletnich chłopców „do parzenia herbaty
Kompletnie to wszystko  popieprzone

6 komentarzy:

  1. To was jeszcze w kwesti afgano-kobiecej może zainteresować:
    http://www.amazon.com/Dear-Zari-Secret-Lives-Afghanistan/dp/1402268378

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam, mam, moge pożyczyć, byle nie na już-zaraz, bo nadal jest w kartonie w starym domu ;)
    Ciekawe, różne dziwne historie opisuje, podsypianie niemowlaków opium, by spaly i matki mogły dywany tkać. Love story gdzie ona pasztunka on tadżyk i w tym momencie całą postępowość obydwu rodzin szlag trafia itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super - pamiętaj o mnie jak dokopiesz się do książki :D

      Usuń
  3. Jeszcze to mam jakby interesowało:
    https://en.m.wikipedia.org/wiki/Girls_of_Riyadh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest zakazana w Saudi, to zapowiada się interesująco :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...