3/09/2020 12:50:00 AM

Hormony Jak odzyskać równowagę w 14 dni - Magdalena Wszelaki

Hormony Jak odzyskać równowagę w 14 dni - Magdalena Wszelaki
Hormony. Jak odzyskać równowagę w 14 dni autorstwa mieszkającej w Stanach Zjednoczonych Polki, Magdaleny Wszelaki, to nie tylko książka kucharska, ale przede wszystkim ogromny zasób wiedzy na temat zachodzących w ciele człowieka zmian i praktyczne porady, w jaki sposób wzmocnić swój organizm oraz przywrócić lub zachować równowagę hormonalną.

Lektura  pozwala lepiej zrozumieć, w jaki sposób hormony wpływają na nasze samopoczucie oraz poprawić stan zdrowia, wykorzystując jedynie produkty żywnościowe, bez stosowania farmaceutyków. To doskonale opracowane kompendium wiedzy na temat wpływu pokarmów na równowagę hormonalną, wskazówki dotyczące nawyków żywieniowych i technik kulinarnych oraz plany posiłków dla osób zmagających się z PCOS, dominacją estrogenów, uderzeniami gorąca i wszelkimi objawami około menopauzalnymi, stresem lub chronicznym zmęczeniem i wieloma innymi dolegliwościami. Książka została napisana przystępnym, zrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy językiem, bez trudnej medycznej terminologi, co jest w mojej opinii, ogromną zaletą tego poradnika. Wielokrotnie zetknęłam się z bardzo wartościowymi publikacjami, przez które, ze względu na mnogość specjalistycznych określeń, trudno mi było przebrnąć.

Uzupełnieniem zdobytej podczas lektury poradnika wiedzy jest 125 przepisów na posiłki dedykowane osobom z problemami hormonalnymi. Zupy i dania główne, lecznicze herbaty i latte, sałatki, słodkie i wytrawne wypieki oraz desery to tylko niektóre z propozycji pozwalających zachować równowagę hormonalną.
Wypróbowałem dotychczas zaledwie kilka przepisów, wszystkie okazały się proste do przygotowania i bardzo smaczne. Jedynym mankamentem dla polskiego czytelnika może okazać się dostępność niektórych składników. Mimo to uważam, że poradnik Magdaleny Wszelaki jest ze wszech miar godny polecenia, to kompleksowa i jasno napisana książka o wszystkim, co powinniśmy wiedzieć o hormonach, aby móc zadbać o swoje zdrowie i  świadomie się odżywiać.


Tytuł: Hormony. Jak odzyskać równowagę w 14 dni
Autor:  


Wydawnictwo: Znak
Data wydania:  marzec 2020

2/22/2020 08:05:00 PM

Boski znak - Krzysztof Bochus

Boski znak - Krzysztof Bochus
Kapitalna książka, thriller z górnej półki. Już „Listą Lucyfera”, autor wysmakowanych i bardzo chwalonych kryminałów retro udowodnił, że także w tematyce współczesnej czuje się jak ryba w wodzie. „Boskim znakiem” tylko utwierdza tę opinię.

Wielkim plusem powieści jest fabuła. Autor brawurowo opowiada historię trochę awanturniczą i jak zwykle dopracowaną w każdym szczególe. Umiejętnie miesza przy tym fikcję z prawdą historyczną, co tylko dodaje wiarygodności i pazura opowiadanej przez niego opowieści. Tym razem gdański dziennikarz Adam Berg przyjmuje zlecenie od grupki bogatych biznesmenów, których ideą fixé jest odnalezienie skarbów z zamku Czocha, zaginionych w ostatnich dniach wojny. Zleceniodawcy chcą w ten sposób poprawić swój nadszarpnięty image w społeczeństwie, Berg zyskuje szanse powrotu do pierwszej ligi dziennikarskiej. I niemal natychmiast rusza lawina zaskakujących zdarzeń. Odzywają się stare demony. Ktoś bezcześci grób matki Berga, włamuje się do jego mieszkania, podrzuca ma narkotyki. Kim jest nieuchwytny wróg? Rywalem w dotarciu do skarbu, misyjnym zabójcą, a może naśladowcą seryjnego mordercy, którego zdemaskował niegdyś Berg?
Nieznani sprawcy ciągle wyprzedzają ruchy Berga. W masakrycznych okolicznościach giną kolejne osoby, mogące doprowadzić go do prawdy. W śmiertelnych opałach znajdzie się sam Berg i jego bliscy… Jaka tajemnica jest warta tak straszliwej ceny? Chodzi o skarby Czochy, czy o coś więcej?

Książka ma tempo i koloryt. Dochodzenie Berga zaprowadzi go daleko poza granice własnej wyobraźni. Wraz z nim wędrujemy po podziemiach Czochy, (swoją drogą zamek opisany jest tak, że muszę go odwiedzić!), bezdrożach Sycylii, śledzimy dramatyczne wydarzenia na Karaibach. Samego bohatera trudno nie polubić. To zwyczajny młody człowiek, który trochę niespodziewanie dla siebie samego musi przetestować granice własnych możliwości. Nikt z nas nie wie przecież, jak zachowałby się w sytuacji ekstremalnej, dopóki się ona rzeczywiście nie zdarzy. To postać psychologicznie prawdziwa, bardzo krwista, pełnowymiarowa. Moją ulubienica jest także wspomagająca go Miłka. Kolorowa, szalona, bezkompromisowa. Taka jak trzeba. W książce jest zresztą więcej takich wyrazistych, zapadających w pamięć postaci.
Fabuła książki jest dwutorowa, ale to tylko dodaje pieprzu całości. Wątki są ze sobą poprowadzone spójnie i poprowadzone jak po sznurku aż do zaskakującego finału.
Atutem powieści, jak zwykle w przypadku tego autora, są także ciekawe informacje o zaginionych artefaktach i faktach historycznych. To inteligentna rozrywka, która poszerza przy okazji horyzonty czytelnika. „Boski znak” to właściwie miks gatunków: odnajdujemy tu elementy thrillera psychologicznego, kryminału noir, a nawet powieści szpiegowsko – awanturniczej. Wszystko podane w odpowiednich proporcjach, bez mielizn i przestojów. Może właśnie dlatego jest to lektura, od której tak trudno jest się oderwać.

2/19/2020 01:09:00 PM

Ziemia przeklęta - Juan Francisco Ferrándiz

Ziemia przeklęta - Juan Francisco Ferrándiz
Druga połowa IX wieku – Marchia Hiszpańska. To nie jest dobry czas dla potężnego państwa, jakie pozostawił swoim spadkobiercom Karol Wielki. Jego potomkowie zawzięcie walczą o prymat, a chęć posiadania jak najbardziej rozległych terytoriów przysłania im konieczność zadbania o to, co już mają.

Ofiarą takiej polityki jest starożytne, założone jeszcze przez Fenicjan, a później będące rzymską kolonią miasto Barcino, które stało się w okresie późniejszym Barceloną. Współczesnym trudno sobie wyobrazić to przepiękne miasto jako zapuszczoną mieścinę, w której żyje, a właściwie wegetuje 1500 osób. Do sporów lokalnych możnowładców dochodzą jeszcze najazdy Saracenów, którzy z sąsiedniego Emiratu Kordoby najeżdżają regularnie miasta Marchii. Zmienić ową nieciekawą sytuację ma młody, pochodzący z dobrej rodziny ambitny Frodoi. Wstępując do stanu duchownego, liczy, że za zasługi dla kościoła arcybiskup nada mu jakieś miłe, dostatnie biskupstwo. Owszem, tiarę biskupią ma szansę otrzymać, ale wrogowie frankońskiego rodu Rairan za wszelką cenę chcą pogrążyć młodego przedstawiciela tego rodu. Arcybiskup Hinkmar przychyla się do głosów nieprzyjaciół Frodi’a, ale uważa, że jest on znakomitym kandydatem na stanowisko biskupa Barcelony i niechętni mu ludzie mogą bardzo się zawieść. Znając go jeszcze jako kleryka, widzi we Frodoi’u potencjał na solidnego lidera lokalnej społeczności, mimo że będąc Frankiem będzie musiał przekonać zamieszkujących Barcelonę Gotów do swojej osoby. Do wyprawy osadników przyłączają się rożne, barwne postacie. Ostatni potomkowie znakomitego rodu de Tenes, cudem ocaleni z ataku wrogów jako dzieci czy młoda karczmarka Eliza z mocno szemranym mężem Galim. O sukcesie lub porażce młodego biskupa zadecyduje, czy uda mu się do siebie przekonać jednąz najważniejszych postaci miasta – Godę,która, tak jak jej przodkinie jest uważana jest za „ducha Barcelony”.

Książka napisana żywym językiem, bohaterowie wyraziści, choć niektórym postacie pozytywnych bohaterów mogą służyć za powód do poczucia „obrazy uczuć religijnych”. Fabuła bardzo spójna i autorowi w sprytny sposób udało się połączyć powieść sensacyjną z elementami romantycznymi z duża dawką rzetelnej wiedzy historycznej. Większość występujących w niej postaci oraz wydarzeń są autentyczne, co w moich oczach znacząco podnosi wartość tej świetnie napisanej książki. Pozostaje mi jedynie życzyć przyjemnej lektury, ponieważ miłośnicy powieści spod znaku „płaszcza i szpady” w najlepszym wydaniu nie poczują się rozczarowani.

11/07/2019 12:59:00 PM

Drogi wędrownych doradców - Piotr Plebaniak

Drogi wędrownych doradców - Piotr Plebaniak
„Drogi wędrownych doradców” to kontynuacja „Starożytnej mądrości chińskiej” z ubiegłego roku. Książka niezmiernie pomocna w zrozumieniu systemu wartości, któremu Chińczycy pozostają wierni od setek lat.
Jak powiedział marszałek Józef Piłsudski „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. W przypadku mieszkańców Państwa Środka ta sentencja mogłaby stanowić ich credo.


Zbiór 81 sentencji podzielony został przez autora na dwie części. Pierwsza z nich zawiera maksymy i opowieści o filozofach, którzy doradzali starożytnym władcom chińskim. Poznamy więc przepisy i sposoby na zarządzanie państwem i opiekowanie się poddanymi. Druga część jest bardziej poetycka, to piękne opowieści o losach znanych poetów, bohaterów i zwykłych ludzi. To opowieści i ich rozterkach i sukcesach; o tym, co sprawiało, że rozwijali skrzydła i o tym, co sprawiało, że gubili swoją drogę.
Książka jest pięknie wydana, zawiera wiele kaligrafii, zdjęć, rysunków i ramek informacyjnych. Będzie świetnym prezentem dla każdego miłośnika kultury Państwa Środka.

Dzięki Piotrowi Plebaniakowi, miłośnikowi i przy tym znawcy kultury i sztuki Chin, możemy poznawać przeszłość Chin za pomocą opowieści sktytych za sentencjami i maksymami. Pewne sformułowania, które bez kontekstu mogą brzmieć niczym „ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie” dla osób nie znających twórczości Stanisława Barei zaczynają być zrozumiałe i dają pewien ogląd sposobu postrzegania świata, społeczeństwa i samych siebie przez prawie jedną piątą światowej populacji ludzi.
Poznajemy więc jednocześnie i losy zwykłych ludzi, i słynnych postaci chińskiej historii. Z książki dowiecie się podczas rozmowy czy negocjacji nigdy z ich strony nie usłyszymy słowa „nie” oraz jak czymś, co można uznać za komplement ktoś nas obraża i odwrotnie – pozorna obelga jest wyrazem szacunku.
W rozdziale o psikusach i fortelach obmyślanych przez mandarynów przeczytamy całkiem współczesną anegdotę o przezencie, jaki otrzymał G.W Bush jr. W czasach swojej prezydentury od rządu Chin. Była to przepięknie wydana, jedna z najsłynniejszych ksiąg w historii świata, czyli „Sztuka wojny” Sun Zi. Przekaz był mnie więcej taki: „dajemy Ci naszą wiedzę, mądrość oraz sposób w jaki Cię pokonamy – tylko jesteś zbyt głupi, żeby z tego daru skorzystać”.


11/07/2019 11:45:00 AM

Łamacze kodów Historia kryptologii - David Kahn

Łamacze kodów Historia kryptologii  - David Kahn
Każdy ma swoje tajemnice, a nie zawsze da się je przekazać osobie zainteresowanej w sposób bezpośredni. I nieważne, czy chodzi o informacje dotyczące biznesu, dyplomacji, spraw prywatnych, polityki czy jej „ kontynuacji innymi środkami” jak o wojnie pisał Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz.

Wspólnym mianownikiem przekazu kryptograficznego jest chęć ukrycia zawartych w korespondencji informacji , które nie powinny trafić do osób niepowołanych, nie ukrywając samego faktu jej istnienia. Ale jeśli ktoś chce coś ukryć przed bliźnimi zawsze znajdzie się inny” ktoś” , kto zapragnie owe myśli poznać.

Fascynacja ukrytymi treściami, przekazywanymi w sposób uniemożliwiający ich łatwe odczytanie towarzyszy ludzkości od wieków. Bardzo istotny dla zrozumienia książki jest opanowanie podstawowego słowniczka, bez którego lektura może być miejscami zawiła. Świadomy tego Autor umieścił w słowie wstępnym definicje dzięki którym odróżnicie szyfr od kodu, czym jest „nomenklator” lub „kod zaszyfrowany”. Warto sobie przygotować ściągę z owym fachowym słownictwem, żeby się czasami nie pogubić i nie musieć wracać do wstępu.

Monumentalna, licząca sobie (bez przypisów) prawie 1400 stron historia „ciekawskich”, którzy, prywatnie lub zawodowo odkrywali lub do dziś odkrywają to, co ktoś chciał przekazać tylko osobom do tego uprawnionym jest tak samo fascynująca jak wyniki ich pracy. Jak bowiem dowiecie się z lektury, sama praca kryptologa, a właściwie „kryptoanalityka” jest żmudna i czasami prowadzi do poważnych konsekwencji. Jeżeli uważacie, że Wasza praca doprowadza Was do szaleństwa chciałbym poinformować, że William Friedman, szef zespołu kryptoanalityków pracujących nad japońskim kodem PURPLE („Purpurowym”) z czasów II Wojny Światowej faktycznie przypłacił sukces zdrowiem psychicznym i przez 3,5 miesiąca był pacjentem Walter Reed General Hospital. Odkrywanie tego, co ma być niejawne daje również pole do popisu miłośnikom wszelakiego gatunku i maści teorii spiskowych. Jedną z nich jest ta dotycząca właśnie kodu PURPLE i faktu jego odczytania jeszcze przed atakiem na Pearl Harbor. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że znając największe tajemnice Nippon Kaigun czyli Cesarskiej Floty Japonii nie udało się skutecznie przeciwdziałać atakowi na tą największą bazę floty USA na Pacyfiku? Czy prawdą jest, że żeby przełamać niechęć Amerykanów do przystąpienia do wojny  Franklin Delano Roosevelt celowo dopuścił do ataku, podczas którego zniszczonych lub ciężko uszkodzonych zostało pięć pancerników i 328 amerykańskich samolotów na lotniskach na wyspie Oʻahu, a sam atak doprowadził do śmieci prawie 2500 ludzi? 
Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w rozdziale o „Operacji Magic” , gdzie Autor z iście benedyktyńską dokładnością przedstawił dane na ten temat opierając się na raporcie Mieszanej Komisji Kongresu.

Dowiecie się również czym jest kryptografia historyczna, enigmologia oraz dlaczego, mimo zaangażowaniu wielu wybitnych umysłów i zaprzężeniu najpotężniejszych komputerów oraz wsparciu Archiwum Watykańskiego do tej pory nie udało się odczytać Manuskryptu Wojnicza – jednego z najbardziej tajemniczych rękopisów w historii ludzkości.
Lektura dla cierpliwych i uważnych, zawierająca ocean wiedzy dotyczącej kryptologii oraz jej znaczeniu w przeszłości, jak i w czasach współczesnych oraz kierunkach jej potencjalnego rozwoju.

8/27/2019 09:56:00 AM

Miasto duchów - Krzysztof Bochus

Miasto duchów - Krzysztof Bochus
Kapitalne zwieńczenie serii kryminalnej z radcą Abellem w roli głównej. Nie jest łatwo napisać trzy bardzo dobre książki. Ale dołożyć do tego najlepszą z nich – to już sztuka! „Miasto duchów” to najbardziej sensacyjna z powieści tego cyklu. Pełno w niej niespodziewanych zwrotów akcji, namiętności, krwistych postaci i suspensów. To także opowieść o samotności – i różnych imionach miłości. A jednocześnie to książka najbardziej dojrzała i gorzka, ukazująca świat bezlitosny i zbrutalizowany, w którym ludzie, odczłowieczeni przez wojnę, kierują sią najbardziej prymitywnymi instynktami.

Jest jesień roku 1944, tylko miesiące dzielą nas od ostatecznego upadku Trzeciej Rzeszy i zakończenia wojny. W porcie wojennym w Gotenhafen (Gdynia) skrytobójczo zamordowanych zostaje dwóch wysokich oficerów marynarki wojennej. Jednocześnie w odległym Rotterdamie znika sprzed domu, w biały dzień, córeczka Abella. Ślady prowadzą do Gdańska, miasta które Abell opuścił kilka lat wcześniej, uciekając przed nazistowską zarazą.

Czy jest jakiś wspólny mianownik obu tych ponurych zagadek? Co czai się w tle? Zdrada, zemsta, gra wywiadów, osobiste porachunki? Abell zmuszony jest do powrotu do miasta, które zdradziło go wiele lat temu. Od dawnych przełożonych z marynarki otrzymuje propozycję nie do odrzucenia: otrzyma pomoc w odnalezieniu córki, jeśli powróci do służby i podejmie się zdemaskowania nieuchwytnych morderców…

Czyta się to świetnie, z wypiekami na twarzy. Książka zachowuje wszelkie wymogi gatunku. Fabuła jest intrygująca, intryga prowadzona precyzyjnie, jak po sznurku, a rozwiązanie trudne do przewidzenia i zaskakujące. Nie sposób się tu nudzić. Autor zaprasza nas w swoistą podróż w czasie, po świecie występku, zbrodni i mrocznych sekretów. Wędrujemy po ciemnych zaułkach, podziemnych burdelach, podziemiach gotyckich kościołów, skrywających tajemnice cenniejsze niż ludzkie życie. Jak zwykle u Bochusa nie brakuje owianych tajemnicą dzieł sztuki, szyfrów i pięknych kobiet. W tle pieczołowicie odmalowany obraz miasta skazanego na zagładę, które przypominającego mi Titanica, płynącego ku katastrofie. Funkcjonuje komunikacja, w kinach tłumy wala na premiery filmowe, ogródki kawiarniane są pełne, a ludzie karmią się złudzeniami i biblijnymi przepowiedniami. Orkiestra gra do końca…

W tym świecie Abell niezmordowanie tropi morderców i porywaczy swojej córki. Na jego drodze piętrzą się przeszkody, a sama zagadka staje się największym wyzwaniem w jego dotychczasowej karierze. Uwagę zwraca ewolucja, jaka przechodzi na naszych oczach sam Abell. W pierwszych tomach ten wnikliwy, małomówny policjant dostrzegający rzeczy niewidoczne dla innych – jest w jakim sensie idealistą. Wierzy w sprawiedliwość i użyteczność zasady, że skoro jest wina - musi być kara. W „Mieście duchów” traci tę moralną busolę. Próbuje ocalić ze zgliszcz już tylko to, co naprawdę ważne: sumienie i własną rodzinę.


No i ten warsztat. Klasa! Melodia zdań, dobór słów, umiejętność budowania nastroju i klimatu. Widać literacką dojrzałość i staranność z jaką autor buduje swoją powieść.


Nie wiem czy to już koniec niezwykłej odysei kryminalnej z Abellem w roli głównej. Jeśli nawet, to pozostanę z przekonaniem, że obcowałem z dziełem nietuzinkowym i oryginalnym. Seria z Abellem ma u mnie honorowe miejsce na półce. Na długo, na bardzo długo.

7/18/2019 03:14:00 AM

Słownik cytatów łacińskich - Zbigniew Landowski, Krystyna Woś

Słownik cytatów łacińskich - Zbigniew Landowski, Krystyna Woś
Rzymskie sentencje, będące owocem wielowiekowej tradycji, efektem przemyśleń filozofów, władców czy twórców są często niesamowicie pomocne do wyrażenia własnych myśli lub odczuć i to w sposób bardzo wyrafinowany.

Do tego osoby ich używające (choć nie zawsze słusznie) są uznawane za inteligentne i oczytane. A często jest „ex omnibus aliquid,in toto nihil”.

Nie zawsze hasła ze Słownika Wyrazów Obcych lub łacińskie cytaty stosowane w wypowiedziach są adekwatne do sytuacji (sławetny żart z czasów mojej młodości - „kto używa słów, których nie rozumie, niech pocałuje mnie w d..pę i vice versa”) i nie świadczą o czymkolwiek więcej niż o umiejętności posługiwania się słownikami.

Czyli , jak według Plutarcha powiedział Alkajos z Mityleny - „Ex ungue leonem, ex auribus asinum cognoscere”.
Jednak warto znać owe cytaty a czasami nawet poznać ich kontekst,żeby stosować je w sposób świadomy i zgodny z ich genezą.
Często pamiętamy polskie brzmienie jakiejś starożytnej mądrości, a nie jesteśmy w stanie, nawet z pomocą Wujka Google”a ich znaleźć.
I tu właśnie z pomocą przyjdzie „Słownik cytatów łacińskich”

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger