Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty

5/19/2019 12:33:00 PM

Mózg. Opowieść o nas - David Eagleman

Mózg. Opowieść o nas - David Eagleman
Wielki Demiurg, który decyduje o tym co widzimy, choć nigdy nie widział światła ani kolorów, to od niego zależy co i jak słyszymy, mimo że nigdy nie słyszał żadnych dźwięków. Zamknięty w pilnie strzeżonej twierdzy... naszej czaszki.

Pod wpływem zmian, jakie następują w przypadku uszkodzeń lub chorób możemy widzieć kolory dźwięków, zapisy literowe mogą mieć zapach, możemy zapamiętywać liczbę „Pi”, gdzie cyfry znajdujące się po przecinku będziemy recytować i to bezbłędnie przez kilka godzin. W zależności od potrzeb może kreować wspomnienia zdarzeń, które się...nie wydarzyły. |Ma także  wpływ nasz poziom religijności lub jej braku pod wpływem impulsów elektrochemicznych.
To opowieść o tym, kim jesteśmy, lub wydaje się nam, że jesteśmy. Jak tworzy się nasza osobowość, co ma wpływ na takie a nie inne predyspozycje intelektualne. Czym tak naprawdę jesteśmy i na ile nasza świadoma część, którą postrzegamy jako „ja” potrafi zostaćć zmanipulowania przez „Deus ex machina” czyli tę część naszego mózgu, której pracy nie jesteśmy w stanie w żaden sposób kontrolować. To on kontroluje nas. Świadoma część mózgu nie dorasta tej nieświadomej do pięt - zespoły najlepszych automatyków i robotyków nie są w stanie do tej pory stworzyć maszyny, która zrobi coś, co dla nieświadomej części mózgu jest banalne - maszyny, która jest w stanie płynnie podać do ust filiżankę z kawą.
W takim razie do czego potrzebna jest naszemu mózgowie jego świadoma część czyli coś, co uważamy za to kim jesteśmy? Na te pytania znajdziecie odpowiedzi, albo przynajmniej ich część w książce Davida Eagelmana - wykładowcy Uniwersytetu Stanforda, naukowca o ogromnym dorobku w świecie nauki ( ponad 90 publikacji oraz znaczna ilość patentów). Neurobiologa o zacięciu dydaktycznym, który prostym językiem stara się przekazać wiedzę o największej tajemnicy człowieka - jak i dlaczego działamy.
Arcyciekawe

6/26/2018 01:27:00 PM

Chaos. Narodziny nowej nauki - James Gleick

Chaos. Narodziny nowej nauki - James Gleick
Kreacjoniści twierdzą, że na początku było Słowo. I jeżeli pójść tym tropem to słowo, a raczej słowa brzmiały: ”Niech stanie się Chaos”. Wiedza, jaką dysponowali uczeni do połowy XX w. okazała się słuszna... w szczególnych przypadkach. I niewiele więcej udało się osiągnąć od czasów Newtona, którego teorie sprawdzają się już tylko w nauczaniu adeptów nauk ścisłych do poziomu szkół średnich oraz w ...inżynierii lądowej.

Natomiast od czasów Edwarda Nortona Lorenza i jego badań nad zmianami pogody cała klasyczna nauka wróciła do swych korzeni. Bo nawet to, co uznawaliśmy w fizyce i innych naukach za pewnik - od wahadła Arystotelesa czy Newtona, poprzez teorię sprężyn, jest w świetle obecnych badań kolejnym „szczególnym przypadkiem” nie uwzględniającym gigantycznej ilości zmiennych. A jeżeli zmiany zachodzą nieliniowo, gdzie wprowadzone dane zostały nieznacznie zmienione poprzez zmniejszenie dokładności z sześciu miejsc po przecinku do trzech, okazuje się, że układ zachowuje się diametralnie inaczej. Dzięki temu naukowcy mogą powrócić do podstaw, gdzie nie istniała wąska specjalizacja i wszelkie badania z zakresu nauk ścisłych i przyrodniczych wzajemnie się przenikają. „Scio me nihil scire” („Wiem, że nic nie wiem”) Sokratesa nabiera ponownie głębokiego sensu i po raz kolejny od czasów Oświecenia uczeni muszą zmierzyć się z nieznanym na wydawałoby się całkowicie poznanych polach.
Dziedziny które powstały w czasach współczesnych jak biotechnologia, biomechanika po kognitywistykę (która jest „dzieckiem” cybernetyki, filozofii i antropologii) wymagają całkiem nowego spojrzenia na dotychczasową wiedzę o świecie.
Jamek Gleick wprowadza nas w świat chaosu, który niezmordowani uczeni starają się w jakiś sposób pojąć, okiełznać i zrozumieć. A że nie są to tylko czcze rozważania grupy zapaleńców i teoretyków świadczy patronat finansowy całkiem poważnej instytucji jaką jest... U.S Army i z cała pewnością innych wielkich armii  tego świata. Niezależnie do tego, czy uda się zrozumieć zmiany pogody (zarówno jej długoterminowe prognozowanie, jak i możliwość znaczącego wpływu na jej zachowanie) lub odczytywanie fal mózgowych (to już funkcjonuje na masową skalę w Chińskiej Republice Ludowej i pomaga określać…nastrój danego obywatela) odkrycia te mogą stanowić „technologię podwójnego zastosowania”.
Bardzo przystępnie napisana pozycja ze wszech miar naukowa.
Serdecznie polecam


Tytuł: Chaos. Narodziny nowej nauki
Autor: James Gleick
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: kwiecień 2018
Ilość stron: 404

6/17/2018 06:13:00 PM

Już nie żyjesz - Paul Doherty, Cody Cassidy

Już nie żyjesz -  Paul Doherty, Cody Cassidy
Wbrew pozorom, nie jest to kryminał, jak mógłby sugerować tytuł.
Panowie Cassidy i Doherty postanowili w sposób naukowy, poparty m.in. wynikami eksperymentów, prowadzonych przez Siły Powietrzne USA w latach 50. XX w., odpowiedzieć na niekiedy dość zaskakujące pytania. Na przykład - co stanie się w przypadku wypadnięcia okna z samolotu na różnych wysokościach, a co w sytuacji, kiedy urwie się winda albo ugryzie Cię rekin, pokąsają pszczoły lub znajdziesz się w roju komarów.
Autorzy analizują również zupełnie abstrakcyjne zagadnienia, jak co by było gdybyście stanęli na Księżycu, Słońcu lub Jowiszu albo zagrali w rosyjską ruletkę rewolwerem z bębenkiem o pojemności miliona kul.
Książka przydatna w moim pojęciu dla trzech grup czytelników:
  • ludzi, którzy pasjonują się raportami i nominacjami do Nagrody Darwina,
  • osób mających różnego typu fobie i chcących je zracjonalizować
  • posiadaczy wyjątkowo upierdliwych kilkuletnich potomków, doprowadzających ich do białej gorączki miliardami idiotycznych pytań, a jednocześnie nie chcących podpadać ich matkom za opowiadanie bzdur.
Znajdziecie w tej książce odpowiedzi na sporą część pytań, a ich przytoczenie powinno dać Wam chwilę oddechu. Tu zalecane są jako lektura uzupełniająca  bajki braci Grimm w wersji oryginalnej (nie w sensie językowym, ale treści).

Tytuł: Już nie żyjesz
Autor: Paul Doherty, Cody Cassidy
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: czerwiec 2018
Liczba stron: 288


5/22/2018 09:57:00 AM

Wojna przyszłości - Robert H. Latiff

Wojna przyszłości - Robert H. Latiff
Jeżeli oglądaliście „Terminatora”, „Universal Soldier”, „Raport mniejszości” czy „Epidemię” to książka Wojna przyszłości zafascynuje Was i przerazi zarazem.

Dlaczego?
Dlatego, że napisał ją emerytowany generał armii amerykańskiej, który nie wywodzi się z „ The Long Gray Line” czyli West Point. To naukowiec, który skorzystał z systemu stypendialnego US. Army i aby go spłacić musiał po ukończeniu licencjatu z fizyki wstąpić do wojska. Ma również tytuł magistra oraz stopień doktora w zakresie nauk technicznych (materiałoznawstwo)
Dr Robert H. Latiff przeszedł na emeryturę w stopniu generała dywizji z lotnictwa amerykańskiego w 2006 roku. Jest konsultantem, który doradza w sprawach zaawansowanych technologii klientom korporacyjnym i rządowym oraz uniwersytetom. Jest m.in. profesorem nauk technicznych na George Mason University, a jego zainteresowania dotyczą głównie technologii wspierających amerykańską społeczność wywiadowczą. Wiele lat kariery wojskowej poświęcił na badania i rozwój technologii, które jeszcze do niedawna nie wychodziły z kart książek SF. To nie tylko lasery wysokiej mocy, „gwiezdne wojny” czy „inteligentne bomby” lub torpedy. To również narzędzia i oprogramowanie szpiegowskie, dedykowane i spersonalizowane. Egzoszkielety, kombinezony i mikroczipy wszczepiane do mózgów żołnierzy. Biologia syntetyczna, odczytywanie fal mózgowych, umożliwiająca podsłuchiwanie... naszych myśli. To bojowe systemy pół- i całkowicie autonomiczne, oparte na sztucznej inteligencji, bezzałogowe platformy latające lub samobieżne decydujące o wyborze celów bez udziału ludzkiego operatora.

Generał Latiff zadaje pytania o moralną stronę konfliktów przyszłości, o granice prywatności jednostek oraz możliwości „usamodzielnienia” się maszyn. Wszystko, to czego obawiali się futurolodzy nie jest kwestią dalekiej przyszłości – spora część tych technologii funkcjonuje już dzisiaj.
To nie jest przyjemna lektura, ale jeżeli nie zapoznają się z nią obecni decydenci a społeczeństwa nie zaczną wymuszać na rządzących zaprzestania rozwoju niektórych technologii pewnego dnia obudzimy się w świecie, gdzie T-800 może nie być zmodyfikowany przez Johna Connora, nie będzie przywódcy powstania skierowanego przeciw cyborgom, zbuntowanym maszynom, opartym na AI i dążącym do eksterminacji ludzkości.


Tytuł: Wojna przyszłości. W obliczu nowego globalnego pola bitwy

Autor: Robert H. Latiff  
Tłumacz: Witold Sikorski, Wojciech Fenrich  
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN  
Data wydania: kwiecień 2018  
Liczba stron: 216

1/10/2018 11:16:00 AM

Upadek cywilizacji zachodniej. Spojrzenie z przyszłości - Naomi Oreskes, Erik M. Conway

Upadek cywilizacji zachodniej. Spojrzenie z przyszłości - Naomi Oreskes, Erik M. Conway
Autorzy wcielają się w rolę historyka, który z perspektywy 300 lat ocenia wiek XX i XXI, jako czas, w którym udało się nam i naszym bliskim potomkom doprowadzić Ziemię na skraj katastrofy.
I bynajmniej nie przy użyciu bomb atomowych czy innej, wyrafinowanej broni masowego rażenia. Do masowego wyginięcia gatunków zwierząt oraz hekatomby ludzkości doprowadzi globalne ocieplenie. Wykorzystywanie kopalin, jako źródła energii wywoła „gniew oceanów” i podniesienie poziomu morza do takich wartości, że pod wodą znajdzie się cała Holandia oraz Nowy Jork. Susze, huragany, tajfuny i inne atrakcje tego typu staną się naszą codziennością.

Niektóre z przedstawionych faktów mają (przynajmniej tak wynika z przypisów) swoje odzwierciedlenie w istniejących raportach naukowych i wszelkiego typu materiałach konferencyjnych.
Inne, w moim subiektywnym odbiorze, są nieco dopasowane do tez autorów, kolejne, jak na przykład zakaz stosowania biopaliw w Armii USA, w tym paliwa lotniczego, brzmią ciekawie.
Oczywiście – zbawieniem miałoby by być wprowadzenie alternatywnych źródeł energii.

I tu się pojawia pewien problem. Samochody elektryczne – czyli cudowne panaceum. Hmmm, tylko prąd w Polsce wytwarza się z solidnie zasiarczonego węgla. Nie widziałem nigdy analiz kosztów energetycznych wytwarzania baterii do owych pojazdów oraz kosztów ich utylizacji. Pozyskiwanie energii wiatrowej – wiatraki wyją, jak potępione, a w dodatku mają szkodliwy wpływ na migrację ptaków. Fotowoltaiki – świetnie, tylko kłopot z pozyskiwaniem energii w nocy  oraz ten sam problem, co z wszystkim związanym z prądem – straty na liniach przesyłowych oraz aktualnie brak wystarczająco pojemnych baterii.

Przeczytać warto - przekonanych umocni w ich podejściu, a sceptyków?
Mnie nie przekonali.
Dlaczego?
Bo nie podali np. wyników badań uczonych rosyjskich, którzy twierdzą, że obecnie znajdujemy się w okresie „małej epoki lodowcowej” i gazy cieplarniane mają pozytywny wpływ na komfort życia na Ziemi. I jeszcze sztandarowy przykład przeciwników „globalnego ocieplania” spowodowanego działalnością człowieka - emisja gazów cieplarnianych podczas jednej erupcji wulkanu „zawstydza” swoją skutecznością Chiny, USA i Indie razem wzięte. A w Europie sprzedaż praw do emisji stała się niezwykle popłatnym zajęciem.

Tytuł: Upadek cywilizacji zachodniej. Spojrzenie z przyszłości
Tytuł oryginału:  The Collapse of Western Civilization: A View From the Future
Autorzy: Naomi Oreskes, Erik M. Conway
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania polskiego: październik 2017






12/20/2017 10:22:00 AM

Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladami - Fleur Daugey

Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladami -  Fleur Daugey
Książka francuskiej dziennikarki i etologa (czyli podążając za Ciotką Wiki badaczki, zajmującej się szeroko pojętymi zachowaniami zwierząt, zarówno dziedziczonymi, jak i nabytymi, ich aspektem przystosowawczym, rozwojem osobniczym, orientacją przestrzenną, zachowaniami społecznymi) w sposób niesamowicie ciekawy i zabawny przybliży Wam świat zwierząt. 
Wszelakich zresztą – domowych, dzikich, a także mitycznych. I wbrew pozorom nie jest to książeczka dla dzieci. No chyba, że jesteście na tyle otwartymi rodzicami, aby wytłumaczyć swemu potomstwu co to jest „orgietka” nawet jeżeli ta skądinąd sympatyczna forma spędzania czasu dotyczy pewnego gatunku żab :-D
Dowiecie się dlaczego i jak długo wyją wilki, czym jest wiwerna i czym różni się od smoka. 
Z wiedzy bardziej praktycznej nauczycie się odróżniać  mewę od rybitwy, dowiecie się czy leniwiec jest leniwy, jak śmieją się koty i tak dalej. 
Krótkie dykteryjki, napisane z wielką swadą i iście francuskim poczuciem humoru zapewnią Wam bardzo sympatyczne popołudnie i zdecydowanie poszerzą wiedzę o świecie zwierząt.
Serdecznie zachęcam do lektury, zwłaszcza w gorącym okresie przedświątecznego szaleństwa porządków i zakupów :-)

Tytuł: Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladami
Tytuł oryginału: Miscellanées des animaux
Autor:  Fleur Daugey
Tłumaczenie:  Andrzej Stańczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: październik 2017

4/02/2017 10:29:00 AM

Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy - Anne-France Dautheville

Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy - Anne-France Dautheville
Anne-France Dautheville miała 28 lat, kiedy w 1972 roku na motocyklu Moto Guzzi 750 pokonała trasę z Francji do Iranu i Afganistanu. Rok później została pierwszą kobietą, która na motocyklu objechała świat przemierzając ponad 20.000 km na trzech kontynentach. Swoje podróże kontynuowała do 1981 roku. 35 lat później, w 2016 roku stały się one inspiracją dla projektantów paryskiego domu mody Chloé. Jednak to nie wyścigi i podróże motocyklowe, ale świat roślin skradł serce Anne-France Dautheville.

"Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy" to książka tak samo niezwykła, jak jej autorka.
Nie jest to bynajmniej pozycja naukowa, choć zawiera ogrom informacji, których znalezienie przeciętnemu czytelnikowi mogłoby nastręczać niemało trudności. O tym jak cenna, a jednocześnie niedoceniana w naszych czasach, jest znajomość świata roślin przekonałam się przeprowadzając kilka lat temu wywiad z jednym z byłych więźniów sowieckich łagrów, któremu życie uratowała umiejętność zbierania "jadalnych chwastów". Rośliny mogą uratować życie, ale mogą je też przerwać, jak modligroszek zwany też ojczenaszkiem. Mają swoje kaprysy i upodobania, niektóre lubią chłód, inne lepiej czują się na słońcu. Potrafią rozpoznawać swych krewnych wśród innych roślin i zawierać przyjaźnie. Podobnie jak ludzie robią zapasy na zimę.
Są w świecie roślin domatorzy i wędrowcy, mięsożercy i wegetarianie (cyklistów na razie jeszcze nie stwierdzono, ale... może występują na San Escobar).
Są asceci, którym do życia wystarczy skrawek ziemi i kropla wody, ale nie brak też arystokratów o wygórowanych wymaganiach. O tym wszystkim w fascynujący i zarazem zabawny sposób opowiada na kartach swojej książki Anne-France Dautheville. Dowiemy się skąd pochodzi lubiany w Polsce rabarbar i dlaczego prostytutki w starożytnym Rzymie rozgryzały nasiona orlika. Przeczytamy w jaki sposób, czosnek stał się przyczyną pierwszego strajku okupacyjnego w historii ludzkości, na jaką odległość wyrzuca swoje nasiona łoskotnica i który ze składników owoców kaki może być pomocny w leczeniu białaczki. A wszystko to uzupełnione klimatycznymi grafikami i ciekawostkami z cyklu „Moja babcia powiada”

Lekkość pióra, poczucie humoru i benedyktyńska wprost praca Anne-France Dautheville, która w tej niepozornej książeczce zawarła ogrom wiedzy zrobiły na nas niesamowite wrażenie. "Sekrety roślin", to jednak nie tylko zbiór ciekawostek, anegdot i ludowych mądrości, to także wiele porad, w jaki sposób wykorzystać otaczające nas rośliny.
Zastanawialiśmy się z Pawłem do kogo jest adresowana ta książka. Po jej lekturze oboje mieliśmy taką samą odpowiedź – to książka dla wszystkich ciekawych świata. Dla dorosłych i dla młodzieży, dla tych, których dom pełen jest pięknych roślin i dla tych, którzy nie mają nawet kaktusa, bo zdążył zejść z tego świata na skutek braku wody.

Tytuł: Sekrety roślin. Przyroda uchyla listka tajemnicy
Tytuł oryginału: Les miscellanées des plantes
Autor: Anne-France Dautheville
Tłumaczenie:  Andrzej Stańczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: marzec 2017

12/21/2016 09:58:00 AM

Czarne dziury - Stephen William Hawking

Czarne dziury - Stephen William Hawking

Chyba każdy słyszał, choćby raz, o wybitnym brytyjskim astrofizyku, kosmologu, fizyku teoretyku i genialnym matematyku w jednym.
Kiedy stwierdzono u niego stwardnienie zanikowe boczne, lekarze dawali mu maksymalnie dwa lata życia. Miało to miejsce w latach..... sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. W cytowanej opinii córki Hawkinga to, że jej ojciec żyje, prowadzi badania naukowe, seminaria przyciągające tłumy ludzi na całym świecie, zawdzięcza temu, że jest człowiekiem „niezmiernie upartym”. Występuje w telewizji,  ma na swoim koncie także kilka ról filmowych (choć raczej były to epizody). Udowodnił,  przynajmniej teoretycznie to, w co nie był w stanie uwierzyć Albert Einstein – istnienie czarnych dziur, oraz to, że powinny one emitować promieniowanie (promienie te nazwano jego imieniem).
Najbardziej znaną pozycją, jaką napisał Stephen Hawking jest „Krótka historia czasu. Od Wielkiego Wybuchu do czarnych dziur” (w Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka).
Czarne dziury” to zaledwie 72- stronicowe opracowanie, przygotowane na podstawie dwóch prezentacji, które powstały na potrzeby seminariów naukowych.
Jednak – nie lękajcie, się :-)
Pomimo tego, że  teorię Hawkinga, kiedy jest ona zapisana w sposób matematyczny może zrozumieć pewnie tylko kilku wybitnych matematyków na świecie, to Autor potrafi przedstawić ją także w sposób bardzo plastyczny, zabawny oraz zrozumiały do laika. Uzupełniona komentarzami redaktora naukowego BBC Davida Shukmana, jest lekturą łatwą, lekką i przyjemną.
Dowiecie się z niej czym są kwazary, dlaczego biały karzeł to taka niedorobiona czarna dziura i dlaczego Francuzi przez długi czas nie chcieli używać tej nazwy, próbując pozostać przy starej – „zamrożone gwiazdy”. Jeśli dodam dla podpowiedzi, że czarne dziury mogą być z włosami, zrozumiecie, co zafiksowani na punkcie seksu Francuzi, określają slangowo jako „trou noir” :-D

Książka ma bardzo wiele zalet – w tym tych praktycznych. Podaje arcyciekawą wiedzę – to po pierwsze. Możecie potem błysnąć w towarzystwie, że czytaliście Stephena Hawkinga – to drugi atut. Zrobicie to przy minimalnym wysiłku, bo książka, jak już pisałem, liczy niespełna 80 stron - to już trzecia zaleta :)


A czwarta ? Macie świetny „sposób” na podryw płci pięknej, szczególnie tych jej przedstawicielek, która lubią niebanalne metody podrywu. Spora część niewiast wysoko ceni intelektualistów, a Wy możecie spokojnie się jako tacy zaprezentować dzięki poświęceniu dosłownie godzinki do półtorej na przeczytanie tej książki.
Jednym słowem same korzyści, a i frajda z czytania duża.
Polecam serdecznie :-)



Tytuł: Czarne dziury
Tytuł oryginału:  Black Holes
Autor:
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania polskiego:  listopad 2016
Liczba stron: 80




9/14/2016 10:47:00 AM

Kosmos - Carl Sagan

Kosmos - Carl Sagan
Nauka to więcej niż zakumulowana wiedza. To również sposób myślenia. To sposób na krytyczne badanie wszechświata, przy pełnej świadomości, że człowiek jest omylny.
To cytat z ostatniego przed śmiercią wywiadu Carla Sagana udzielonego w 1996 roku.
Dość często się zdarza, że w wersji książkowej pojawiają się scenariusze filmowe lub scenariusze  seriali telewizyjnych.
Ta książka jest jednak inna. To zupełnie nowatorska (przynajmniej dla mnie) koncepcja.
Otóż, po nakręceniu serialu pod tym samym tytułem Carl Sagan wpadł na pomysł uzupełnienia informacji zawartych w filmie.
Zachował nawet oryginalną z serialową liczbę rozdziałów i ich tytułów.
Uznał jednak, że widz i czytelnik mogą mieć różne potrzeby i oczekiwania, co do ilości i sposobu przekazywania danych.
Wspólnie z producentką serii „Kosmos” Ann Druyan (prywatnie żoną Carla Sagana) przygotowali niesamowitą lekturę, która wprowadza nas w tajniki eksploracji kosmosu (Sagan należał do ekipy naukowców projektujących misje Voyagera 1 i 2) oraz aspekty historyczne związane z rozwojem astronomii.
Książkę czyta się świetnie i może ona stanowić uzupełnienie wiedzy o kosmosie zawartej w „Krótkiej historii prawie wszystkiego” Billa Brysona. (tutaj recenzja)
Styl pisania obu książek jest podobny - obie pozycje cechuje przyjazny dla laika język, a poruszane, związane z nauką i jej rozwojem tematy są niezwykle interesujące.
Serial z lat 80-tych doczekał się kontynuacji. Pomysł ten powstał już po śmierci Carla Sagana, a za jego realizację jako współproducentka była odpowiedzialna również Ann Druyan. W roli prowadzącego pojawił się dr Neil deGrasse Tyson.
Co ciekawe, dr Tyson podjął decyzję o zastaniu naukowcem po spotkaniu z Carlem Saganem.
Na koniec – krótki cytat na zachętę :-)
„…Model Ptolemeusza, przy wsparciu średniowiecznego Kościoła, przyczynił się do wstrzymania postępu w astronomii na całe tysiąclecie, aż do czasu, gdy w 1543 roku polski kanonik, Mikołaj Kopernik, opublikował całkiem inną teorię wyjaśniającą pozorne ruchy planet. Jej zdumiewająca śmiałość polegała na założeniu, że to Słońce, nie Ziemia jest środkiem wszechświata. Ziemia została sprowadzona do roli jednej z planet, trzeciej od Słońca, poruszającej się po doskonale kołowej orbicie.(Ptolemeusz rozważał podobny model heliocentryczny, ale odrzucił go natychmiast; z punktu widzenia fizyki Arystotelesa gwałtowny ruch obrotowy Ziemi, wynikający z teorii, przeczył obserwacjom).
Ten model równie dobrze jak model Ptolemeusza wyjaśniał widoczny ruch planet, ale irytował wielu ludzi.
W 1616 Kościół umieścił dzieło Kopernika na liście dzieł zakazanych „dopóki nie zostanie poprawione” prze lokalnych kościelnych cenzorów. Pozostawało na niej do 1835 roku. 
Marcin Luter uważał, że Kopernik to:
„parweniuszowski astrolog[…]Ten głupiec pragnie obalić całą wiedzę astronomiczną. Ale Pismo Święte mówi nam, że Jozue rozkazał Słońcu trwać w bezruchu a nie Ziemi”
Nawet niektórzy ze zwolenników Kopernika dowodzili, że nie wierzył on naprawdę w heliocentryczny model wszechświata, zaproponował go tylko jako udogodnienie przy obliczaniu ruchu planet…”.
Powiązane recenzje:
Krótka historiaprawie wszystkiego - Bill Brysona

Tytuł: Kosmos
Tytuł oryginału: Cosmos
Autor: Carl Sagan
Tłumaczenie: Maria Duch, Bronisław Rudak
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data I wydania polskiego: 1997
Data II wydania polskiego: sierpień 2016
Liczba stron: 464




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 To czytają Saudyjskie Wielbłądy , Blogger